Piątkowa loteria w Rajdzie Chorwacji, pech Kajetanowicza

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Piątkowa loteria w Rajdzie Chorwacji, pech Kajetanowicza


Prawie 130 kilometrów pokonali zawodnicy podczas piątkowego etapu Rajdu Chorwacji. Na brudnych i zniszczonych asfaltach czwartej rundy sezonu Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak mierzyli się nie tylko z rywalami, ale i przeciwnościami losu. Dwukrotnie uszkodzona opona skutkowała stratami czasowymi i Polacy zajmują 8. miejsce w kategorii WRC2 Challenger.

W popołudniowym programie chorwackiej odsłony światowego czempionatu widniała powtórka odcinków znanych już załogom z porannych przejazdów. Ewolucja drogi była jednak znacząca. Brud wyciągany z licznych cięć przez kolejne samochody sprawił, iż trasa fragmentami bardziej przypominała rajd szutrowy niż asfaltowy.

Odsłaniające się, ostre krawędzie drogi oraz rosnąca liczba kamieni doprowadziły do kolejnych przebić. Pech po raz kolejny nie ominął Kajetanowicza i Szczepaniaka, którzy drugi raz złapali kapcia na otwierającym sekcję oesie Vodice – Brest. Szczęśliwie, w przeciwieństwie do niektórych innych załóg, udało im się dotrzeć do mety próby bez konieczności zmiany koła i dużych zniszczeń auta. Jednak w tak wyrównywanej stawce poniesiona strata zepchnęła ich na dziewiąte miejsce w WRC2 Challenger. Dobra jazda na kolejnych odcinkach i dwukrotnie – na OS7 oraz OS8 – wykręcony piąty czas pozwoliły duetowi ORLEN Rally Team awansować o jedno oczko w łącznej tabeli kategorii.

„Druga pętla Rajdu Chorwacji za nami. Trzy z czterech odcinków specjalnych przejechaliśmy bez problemów, a na pierwszym, niestety, przebita opona. Jest mnóstwo kamieni na drodze. Widać, jaki przesiew jest w całej stawce WRC2, więc pecha mamy nie tylko my. Natomiast jest też trochę pozytywów. Mam na myśli to, iż jak nie napotykamy trudności, to jesteśmy w stanie zbliżać się do czołówki, czyli jechać coraz szybciej. Znajdujemy ustawienia, których wcześniej nie mieliśmy. Tych nie dało się wypracować jadąc tylko testy, więc tutaj pozostało robota do wykonania, aczkolwiek już jest coraz lepiej. Na pewno mamy przyjemność z jazdy, choć warunki są szalenie trudne. Uśmiech z twarzy nie schodzi, auto coraz bardziej mnie słucha, albo ja robię to, co ono chce. Tak czy inaczej, jesteśmy pozytywnie nastawieni na jutro” – przekazał Kajetan Kajetanowicz, kierowca ORLEN Rally Team.

Na sobotę zaplanowano kolejne osiem oesów, a załogi będą musiały poradzić sobie bez tradycyjnego serwisu w połowie dnia. Łączna liczba przewidzianych do przejechania na czas kilometrów wynosi prawie 120, a rywalizacja wznowiona zostanie o godzinie 8:43.

Idź do oryginalnego materiału