Kacper Tomasiak oraz Paweł Wąsek zdobyli srebrny medal w konkursie duetów. Polska wypadła poza podium po piątym skoku, ale ze względu na obfite opady śniegu trzecia seria została odwołana. O kulisach tej decyzji powiedział dyrektor zawodów Sandro Pertile.
Pertile: Kontynuowanie zawodów byłoby niesprawiedliwe
Reprezentacja Polski zajęła drugie miejsce. Złoty medal zdobyli Austriacy, a z brązowego krążka mogli cieszyć się Norwedzy, którzy o 0,3 pkt wyprzedzili Niemców. To właśnie przed niemieckimi dziennikarzami tłumaczył się po konkursie dyrektor zawodów Sandro Pertile.
– Nagle pojawiły się te gwałtowne, ciężkie i mokre opady śniegu. Próbowaliśmy czyścić tory, ale natychmiast stwierdziliśmy, iż prędkość na progu spada. Różnica była wyraźnie odczuwalna. W tym momencie mieliśmy też zupełnie inne warunki wietrzne, wiatr zmienił się z tylnego na przedni. W takich warunkach kontynuowanie zawodów byłoby po prostu niesprawiedliwe. Mamy w przepisach możliwość anulowania ostatniej serii i to właśnie się dzisiaj stało – powiedział Włoch dla Eurosportu.
– Myślę, iż każdy miał szansę na dwie uczciwe serie. Każdy miał możliwość oddać dobre skoki. Wiemy też, iż na igrzyskach trzy drużyny są szczęśliwe, a reszta już mniej – taki jest urok tego sportu. Po konkursie było spokojnie, ale decyzję trzeba podjąć w konkretnym momencie. A w chwili, kiedy musieliśmy ją podjąć, sytuacja była poza kontrolą. Rozmawiałem z innymi zawodnikami przy wyjściu i wszyscy zdawali sobie sprawę, iż nie da się utrzymać sprawiedliwych warunków na rozbiegu dla wszystkich. Wolę anulować rundę niż dopuścić do niesprawiedliwej sytuacji dla zawodników – mówił, cytowany przez portal skijumping.pl.
– Trudno powiedzieć. Wszyscy wiemy, iż mamy ograniczenia czasowe związane z transmisją telewizyjną. Nigdy też nie wiadomo, czy po wznowieniu nie mielibyśmy kolejnych problemów. Musieliśmy podjąć decyzję – to była decyzja jury i uważam, iż mieści się ona w przepisach. Możemy przerwać zawody zespołowe choćby po jednej serii. Dziś mieliśmy dwie uczciwe rundy i musimy zaakceptować wynik – dodał.
– To nie była łatwa sytuacja – mówi Sandro Pertile o odwołaniu trzeciej serii konkursu duetów #MilanoCortina2026 #skijumpingfamily
https://t.co/JZeDdHrek8 pic.twitter.com/lBXW94LbM1
— Skijumping.pl (@Skijumpingpl) February 16, 2026
Schmitt: Trzeba podejmować jasne, szybkie decyzje
Głos zabrał także były medalista Igrzysk Olimpijskich Martin Schmitt.
– Tak, jasne, ale na koniec trwało to już oczywiście długo. Mieliśmy też problemy na zeskoku, tory były wolne. To nie są już uczciwe i regulaminowe warunki. Trzeba to powiedzieć bardzo wyraźnie. Ale zanim do tego doszło, według mnie był czas, aby zareagować na warunki i przeprowadzić zawody. Nie było już wielu skoczków na górze. Było widać, iż zaczyna padać śnieg, wtedy trzeba podejmować jasne, szybkie decyzje, a nie zastanawiać się 5 czy 10 minut, którą belkę ustawić przy tym wietrze pod narty, tylko trzeba ustawić korytarz i po prostu kontynuować zawody – stwierdził dla Eurosportu.
– I tak niestety skok Philippa Raimunda jest teraz bezwartościowy, także Ren Nikaido, jego skok też bezwartościowy. A chciało się takiego finału… to były tak wspaniałe zawody, tak emocjonujące tutaj. I zawsze szkoda, gdy nie dobiegają końca. W skokach zdarza się, iż konkursy są przerywane, dlatego w takich zawodach trzeba być gotowym od samego początku. I tak, na podium stoją teraz trzy drużyny, które były po prostu trochę lepsze w pierwszych dwóch seriach i trzeba to w ostatecznym rozrachunku po prostu zaakceptować – kontynuował.
– Ogólnie były to fantastyczne zawody, była wspaniała atmosfera. Niestety nie było tego wielkiego finału, którego wszyscy by sobie życzyli, ale to były wspaniałe zawody. Widzowie mieli niesamowitą radość, niesamowity entuzjazm, wszyscy sportowcy byli dopingowani. I tak, ostatecznie były to zawody wysokiej klasy, choćby jeżeli dzisiaj jest trochę smutno – zakończył.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Trzeci medal ze skoczni! Tomasiak i Wąsek na podium duetów
- Klaebo królem igrzysk. Swój rekord zawdzięcza… Justynie Kowalczyk
- Michał Jasiczek znów pechowy. Nie ukończył przejazdu
Fot. Newspix

5 godzin temu












