W środowe popołudnie w Łodzi odbyła się 4. runda ćwierćfinałów Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w grupie IV im. Zdzisława Ruteckiego. Do rywalizacji stanęła m.in. Budnex Stal Gorzów.
Ostatni bieg zawodów okazał się najbardziej feralnym w całych zawodach. Oskar Chatłas składał się w pierwszy łuk, ale minimalny kontakt z Krzysztofem Lewandowskim spowodował, iż stracił on panowanie nad motocyklem. Junior z Gorzowa próbował ratować się przed upadkiem, ale nie udało mu do końca się zapanować nad motocyklem, przez co uderzył w bandę. Jadący z czwartego pola Maksymilian Pawełczak nie miał możliwości reakcji i wraz z Chatłasem upadł na tor. W przypadku Pawełczaka nie doszło do żadnych urazów i ma on pojechać w sobotniej rundzie IMP w Bydgoszczy. Natomiast Chatłas udał się do szpitala na badania. Więcej o tym TUTAJ.
Jest diagnoza
W czwartkowe przedpołudnie Stal Gorzów przekazała oficjalną informację na temat stanu zdrowia swojego zawodnika. W komunikacie w mediach społecznościowych przekazano, iż nie doznał on żadnych złamań, ale konieczna będzie krótka przerwa od startów.
– Niestety pechowo dla Oskara Chatłasa zakończyły się zawody Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów w Łodzi… Nasz wychowanek w swoim ostatnim starcie zanotował upadek. Badania na szczęście nie wykazały żadnych złamań, jednak stłuczenia uda, barku, biodra i klatki piersiowej wykluczy Oskara ze startów w najbliższym czasie. Szybkiego powrotu do zdrowia![]()
– czytamy na profilu Facebook Gezet Stali.
Chatłas może mówić o sporym pechu, gdyż już w czwartkowe popołudnie na łódzkim torze miał on startować w eliminacjach Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski. Ponadto prawdopodobnie opuści on niedzielny mecz Gezet Stali z Orlen Oil Motorem Lublin. Oskarowi Chatłasowi życzymy szybkiego powrotu na tor!
Oskar Chatłas














