Papszun wyróżnił piłkarza Legii. "Wierzę w tego chłopaka"

3 tygodni temu
Legia Warszawa w końcu przełamała impas i wygrała w Ekstraklasie. "Wojskowi" przed własną publicznością pokonali Wisłę Płock 2:1, a gole dla gospodarzy zdobyli Rafał Adamski oraz Kacper Chodyna. Na pomeczowej konferencji prasowej trener Marek Papszun nie krył zadowolenia.
Legia Warszawa przystępowała do meczu z Wisłą Płock po dwunastu meczach bez wygranej w Ekstraklasie. "Wojskowi" od wielu miesięcy pławili się w kryzysie. W pierwszych dwóch starciach pod wodzą Marka Papszuna przegrali z Koroną Kielce 1:2 oraz zanotowali dwa remisy - przeciwko Arce Gdynia (2:2) i GKS-owi Katowice (1:1).


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio


Płocczanie z kolei po świetnym starcie rundy wiosennej i wygranej 2:1 z Rakowem Częstochowa, ponieśli dwie porażki z rzędu i wypadli z czołowej trójki ligowej tabeli.


Legia w końcu zwycięska. Papszun wyróżnił piłkarza Legii
Legioniści wyszli na prowadzenie w 23. minucie za sprawą trafienia debiutującego Rafała Adamskiego, a świetne spotkanie rozgrywał nowy golkiper warszawskiej ekipy - Otto Hindrich. W 73. minucie jednak musiał wyciągać piłkę z siatki po uderzeniu głową Wiktora Nowaka.


Gdy już wydawało się, iż Legia po raz kolejny nie odniesie zwycięstwa, na murawie pojawił się Kacper Chodyna. Po kilkudziesięciu sekundach okazało się, iż Marek Papszun trafił w przysłowiową dziesiątkę, gdyż po dośrodkowaniu Arkadiusza Recy to właśnie Chodyna strzelił gola dającego "Wojskowym" zwycięstwo.


Po końcowym gwizdku szkoleniowiec Legii nie krył zadowolenia. Zwłaszcza iż Legia opuściła strefę spadkową, z której od dawna nie potrafiła się wygrzebać.


- Jestem szczęśliwy, iż przełamaliśmy fatalną passę i wygraliśmy. Gratulacje dla piłkarzy, sztabu, całej społeczności, kibiców, którzy w nas wierzą i dopingowali przez cały mecz. To na pewno mocno nam pomogło - powiedział Papszun, cytowany przez Legia.net.
- Janek Leszczyński? Było widać, iż debiut w podstawowym składzie był dla niego trudny, stąd ta zmiana. Wierzę w tego chłopaka, dlatego nie bałem się wprowadzić go w Katowicach, ani zdjąć go przeciwko Wiśle - dodał szkoleniowiec.


W następnym tygodniu legionistów czeka duży sprawdzian. Stołeczni udadzą się do Białegostoku na starcie z liderem - Jagiellonią, która ma dwa oczka przewagi nad Górnikiem Zabrze i dwa mecze rozegrane mniej.
Zobacz też: Legia walczy o utrzymanie, a tu takie wieści. To byłaby sensacja
Idź do oryginalnego materiału