Papszun choćby się nie łudzi ws. sytuacji Legii. Powtórzył to dwa razy

2 godzin temu
- Powtarzam: musimy jeszcze bardziej oddziaływać na zawodników, dać z siebie więcej, bo chcemy w końcu pokazać potencjał, który mamy, a przede wszystkim - zdobywać punkty - wygłosił Marek Papszun na konferencji przed meczem z Wisłą Płock. Trener wprost powiedział o sytuacji Legii Warszawa. choćby powtórzył konkretne słowo dwa razy.
Sytuacja Legii Warszawa wciąż jest bardzo trudna. Póki co przyjście Marka Papszuna kilka dało - Wojskowi przez cały czas mają problem z wygrywaniem meczów. W minionej kolejce ich niechlubny rekord powiększył się do 12. meczów z rzędu w Ekstraklasie bez triumfu. Aktualnie drużyna plasuje się na przedostatniej lokacie i widmo spadku z ligi nabiera coraz wyraźniejszych kształtów.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Marek Papszun zabrał głos przed meczem Legii z Wisłą Płock
W 22. kolejce Legia Warszawa zmierzy się z Wisłą Płock - rewelacyjnym beniaminkiem, który plasuje się na trzecim miejscu w tabeli. Na przedmeczowej konferencji prasowej Marek Papszun zabrał głos nt. sytuacji kadrowej.


– Są absencje kartkowe, bo wypadli Pankov i Kapustka. Zaczyna nam się to trochę bilansować, ale najważniejsze, iż zawodnicy wracają do zdrowia i kadra jest coraz bardziej kompletna - wyznał, cytowany przez legia.net.
Marek Papszun wprost o sytuacji Legii. Dwa razy powtórzył to samo słowo
Później dostał pytania o przygotowania do następnego meczu. O skali problemów tego klubu może świadczyć fakt, iż w krótkim odstępie czasu powtórzył dwa wymowne słowa. - Nasza sytuacja jest trudna. Musimy włożyć więcej wysiłku, bo to, co do tej pory zrobiliśmy, jak widać nie wystarcza - zaczął.


– Pracujemy bardzo dobrze i ciężko, piłkarze podchodzą jak należy i robią dużo, żebyśmy wyszli z tej sytuacji. To nasze standardowe działania, ale generalnie robimy więcej wszystkiego. Mamy więcej czasu w trening boiskowy i teorię, ale kwestie mentalne będą kluczowe. Chcieliśmy dać inny bodziec zespołowi, stąd zaproszenie dla pana trenera Kosedowskiego i Arka Wrzoska, żeby popracowali trochę z nami – i fizycznie, i pod kątem szeroko pojętego mentalu. To też rzeczy, które zawsze stosuję - to nic nadzwyczajnego - dodał.



- Powtarzam: musimy jeszcze bardziej oddziaływać na zawodników, dać z siebie więcej, bo chcemy w końcu pokazać potencjał, który mamy, a przede wszystkim - zdobywać punkty. Jak wiemy, nasza sytuacja jest trudna - podkreślił, drugi raz powtarzając, iż sytuacja jest "trudna".
Zobacz też: Podolski zabrał głos ws. końca kariery
Na koniec Marek Papszun dostał pytanie, czy Wisła Płock jest faworytem sobotniego spotkania. - Trudne pytanie. Patrząc z perspektywy tabeli, mogłoby się tak wydawać. Spoglądam na to tak, iż gramy u siebie, przed własną publicznością. Oczywiście, dziś są pewne zagrożenia rywalizacji w domu, ale wierzę, iż wszyscy kibice rozumieją naszą sytuację i iż tylko razem możemy z niej wyjść - zakończył.
Mecz Legia Warszawa - Wisła Płock zaplanowano na sobotę 21 lutego. Piłkarze wyjdą na murawę o godz. 20:30. Transmisję na żywo będzie można śledzić na antenie Canal+ oraz w internecie w serwisie Canal+ Online po wykupieniu odpowiedniego pakietu. Relacja z tego, co się działo w tym starciu będzie dostępna także na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału