Panika Polki, euforia naszego zawodnika. Ratownik TOPR walczył z warunkami

2 godzin temu
Zdjęcie: Zawodnik w czerwono-białym kombinezonie z nartami na ramieniu wspina się pod śnieżną skocznię narciarską, wokół zgromadzeni kibice i inni uczestnicy zawodów, w tle zimowe miasteczko i opadający śnieg.


Jan Elantkowski zajął przedostatnie miejsce w debiutującym na zimowych igrzyskach olimpijskich skialpinizmie, licząc czasy wszystkich zawodników. Polak był jednak w zupełnie innym nastroju niż Iwona Januszyk, która ze względu na problem z fokami, dotarła na metę jako ostatnia. Nie narzekał na warunki, podczas gdy jego koleżanka z kadry straszliwie przeżywała to, co jej się przydarzyło. Można choćby chyba powiedzieć, iż byliśmy świadkami ataku paniki. euforia za to towarzyszyła zakopiańczykowi. - Podobało mi się. Uśmiech mi cały czas nie schodzi z twarzy. Może wynik nie zadowoli kibiców, ale jestem bardzo zadowolony - mówił Elantkowski po zawodach.
Idź do oryginalnego materiału