Pajari liderem po dramatycznej pierwszej pętli Rajdu Chorwacji

rallyandrace.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Pajari liderem po dramatycznej pierwszej pętli Rajdu Chorwacji


Pierwsza pętla Rajdu Chorwacji 2026 przyniosła prawdziwy chaos i zupełnie przetasowała klasyfikację. Na półmetku piątkowych zmagań sensacyjnym liderem jest Sami Pajari, który wykorzystał błędy rywali i prowadzi z przewagą 8,4 sekundy.

Poranek w Istrii okazał się niezwykle wymagający – zmienna przyczepność, zabrudzenia i liczne cięcia sprawiły, iż wielu kierowców zapłaciło wysoką cenę.

Początek należał do Elfyna Evansa. Lider mistrzostw, jadący jako pierwszy na trasie, idealnie wykorzystał czystszą nawierzchnię i wygrał dwa pierwsze odcinki specjalne. Po OS2 miał aż 15,8 sekundy przewagi i wydawało się, iż kontroluje sytuację.

Wszystko zmieniło się jednak na oesie Beram – Cerovlje. Evans popełnił błąd na prawym zakręcie i wypadł z trasy, kończąc swój udział w rajdzie. To był punkt zwrotny całej pętli.

Jeszcze wcześniej odpadł Oliver Solberg, który już na pierwszym oesie obrócił się i utknął poza drogą.

W przeciwieństwie do rywali, Pajari pojechał spokojnie i bez błędów. Fin był drugi na dwóch pierwszych odcinkach, a po wypadku Evansa objął prowadzenie, które umocnił zwycięstwem na OS4.

„Może nie jest to pozycja, której się spodziewałem po pierwszej pętli, ale nie narzekam” – przyznał. „Wciąż czuję, iż mogę się poprawić, ale mieliśmy dobry plan, szczególnie jeżeli chodzi o dobór twardych opon”.

Drugie miejsce zajmuje Takamoto Katsuta, który po ostrożnym początku stopniowo przyspieszał. Japończyk stracił nieco czasu w pierwszym oesie, widząc rozbity samochód Solberga, ale później utrzymywał solidne tempo.

Trzeci jest Thierry Neuville, zaledwie 0,3 sekundy za Katsutą. Belg wygrał OS3, choć cały czas narzeka na balans swojego Hyundaia: „Podsterowność jest ogromna. Nie mam rotacji w zakrętach, przez co trudno dobrze wyjść z łuku. Ale jesteśmy w dobrej pozycji i musimy walczyć”.

Czwarte miejsce zajmuje Hayden Paddon, który jedzie bardzo rozważnie podczas swojego powrotu do rywalizacji w Rally1. Nowozelandczyk unika błędów, choć traci już ponad 30 sekund do podium.

Piąty jest Josh McErlean, który skorzystał na problemach innych i utrzymał czysty przejazd.

Duże straty poniósł Adrien Fourmaux – przebita opona na OS2 kosztowała go ponad minutę i spadek w klasyfikacji. Jeszcze gorzej zakończył się poranek dla Jon Armstrong, który po dobrym początku wypadł z trasy na OS4 i wycofał się z rajdu.

W kategorii WRC2 prowadzi Léo Rossel, który zajmuje siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. Za nim plasują się Eric Camilli i Roope Korhonen. Także w tej klasie nie brakowało przygód i problemów. Kajetan Kajetanowicz i Maciej Szczepaniak zajmują siódme miejsce w klasyfikacji WRC2 Challenger.

Rajd dopiero się zaczyna

Pierwsza pętla pokazała, jak nieprzewidywalny potrafi być Rajd Chorwacji. Dwóch kierowców Rally1 już odpadło, kilku innych ma duże straty, a liderem jest zawodnik, który po prostu pojechał czysto i bez błędów.

Jeśli kolejne odcinki będą równie wymagające, klasyfikacja może zmieniać się jeszcze wielokrotnie. W Chorwacji nic nie jest pewne – i to już od pierwszych kilometrów.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału