Paddy Pimblett nie krył zaskoczenia po tym, co wydarzyło się w walce wieczoru UFC 327. Brytyjczyk był przekonany, iż Carlos Ulberg nie da rady kontynuować pojedynku przez kontuzję, a tymczasem „Black Jag” odwrócił losy starcia i znokautował Jiriego Prochazkę.
W main evencie gali w Miami Carlos Ulberg zmierzył się z Jirim Prochazką, a stawką pojedynku był wakujący pas mistrza UFC wagi półciężkiej. Już na początku walki doszło do dramatycznej sytuacji – Ulberg źle postawił nogę i doznał kontuzji kolana.
„Myślałem, iż to koniec”. Pimblett o niesamowitym zwrocie akcji
Szybko było widać, iż Nowozelandczyk ma problemy z poruszaniem się, co tylko utwierdziło obserwatorów w przekonaniu, iż jego szanse na zwycięstwo drastycznie spadły. W pewnym momencie jednak Ulberg trafił rywala mocnym sierpowym, posyłając Prochazkę na deski. Chwilę później dołożył uderzenia w parterze i zakończył walkę jeszcze w pierwszej rundzie.
Nagłe rozstrzygnięcie wprawiło w osłupienie kibiców na całym świecie, a jednym z nich był Paddy Pimblett. „The Baddy” relacjonował przebieg walki na swoim kanale YouTube i początkowo był przekonany, iż Ulberg za moment zostanie skończony.
– Ah, ziomek, szkoda mi Ulberga. Zaraz go skończy, prawda? – powiedział w trakcie oglądania walki.
Chwilę później sytuacja diametralnie się zmieniła, a Pimblett nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył.
Paddy Pimblett's reaction to Carlos Ulberg's win over Jiri Prochazka at #UFC327:
"I feel bad for Ulberg, he's gonna get finished."
: Paddy The Baddy pic.twitter.com/XWN2vlYc87
– O! O mój Boże! Nie spodziewałem się tego – mówił zszokowany Pimblett. – To niesamowite! Jego noga była rozwalona, a on trafił ciosem i go posłał na deski. O mój Boże. Kontrujący lewy sierpowy, niewiarygodne. Naprawdę niewiarygodne. Szacunek dla Carlosa Ulberga. Wielu zawodników w takiej sytuacji by odpuściło, złapało się za nogę, a on zrobił dokładnie odwrotnie. On po prostu walczył dalej.
Po walce Ulberg w rozmowie z Joe Roganem przyznał, iż jego kolano „się rozsypało”. Powtórki pokazały moment, w którym doszło do urazu. Na ten moment nie wiadomo jednak, jak poważna jest kontuzja nowego mistrza ani jak długo potrwa jego przerwa od startów.














