Oto konsekwencje sensacyjnej decyzji trenera Polaków. Wywołał burzę

12 godzin temu
- Boli, ale to akceptuję - powiedział Kamil Stoch, gdy dowiedział się, iż nie wystąpi w konkursie duetów w Zakopanem. Wielu kibiców denerwuje się, iż trener Maciej Maciusiak pominął mistrza, który startuje w Pucharze Świata na Wielkiej Krokwi po raz ostatni w karierze. Wielu uważa też, iż jeżeli już Maciusiak zrezygnował ze Stocha, to powinien to zrobić na rzecz Macieja Kota, a nie Dawida Kubackiego. Ale po trzecim miejscu wywalczonym przez duet złożony z Kubackiego i Kacpra Tomasiaka trenera po prostu broni wynik. Choć i sam trener ma sporo do powiedzenia.
Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki zajęli trzecie miejsce w konkursie duetów w ramach Pucharu Świata w skokach w Zakopanem. To najlepszy wynik naszej kadry w bieżącym sezonie.

REKLAMA







Zobacz wideo Skandal przed PŚ w Zakopanem. Aż trudno w to uwierzyć



Pierwsze podium Polaków tej zimy cieszy, choćby jeżeli weźmiemy pod uwagę, iż okoliczności bardzo pomogły im ten sukces wywalczyć.
Liczyliśmy na ostatnie podium Stocha. Podium jest, ale Kamil nie skakał
Na Wielkiej Krokwi wystąpiły rezerwowe duety Japonii i Niemiec. W pierwszym brakowało Ryoyu Kobayashiego i Rena Nikaido, bo skoczkowie z drugiego i trzeciego miejsca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nie przyjechali do Zakopanego. U Niemców nie było Philippa Raimunda i Feliksa Hoffmanna - numer cztery i numer siedem "generalki" też mają wolny weekend po wyczerpującym Turnieju Czterech Skoczni.
Wiedząc z góry, iż tych rywali w Zakopanem nie będzie, już kilka dni temu analizowaliśmy, iż otwiera się szansa na podium dla polskiego duetu. Ale wtedy byliśmy przekonani, iż nasz duet stworzą zdecydowanie najlepsi z Polaków tej zimy Tomasiak i Stoch.
Tymczasem sobotnie skoki na Wielkiej Krokwi w treningu i w kwalifikacjach sprawiły, iż skład były inny. Widząc, iż Stoch radzi sobie gorzej niż można było się spodziewać, zaczęliśmy przeliczać.



W treningu było tak:

12. Kubacki 65,7 pkt
23. Stoch 60,7 pkt
43. Kot 49,1 pkt

A w kwalifikacjach tak:

23. Kot 112,2 pkt
27. Kubacki 111 pkt
33. Stoch 103,4 pkt

W sumie trójka walcząca o miejsce obok Tomasiaka wypadła tak:

Kubacki 176,7 pkt
Stoch 164 pkt
Kot 151,3 pkt

I Maciusiak gwałtownie podjął decyzję – wybrał Kubackiego.



Maciusiak podjął trudną decyzję. Ma tego świadomość
Niezadowolonych jest mnóstwo. Jedni uważali, iż Stochowi należało się miejsce w duecie, bo to jego pożegnanie z Pucharem Świata w Zakopanem. W swojej karierze wygrał tu aż pięć konkursów i na pewno miło by było, gdyby dostał szansę walki o kolejne podium. Inni uważali, iż Maciusiak nie powinien brać pod uwagę treningu i na podstawie wyników kwalifikacji powinien zaufać Kotowi. Zwłaszcza iż on w ostatnich konkursach był lepszy od Kubackiego.
W mediach społecznościowych sporo jest opinii czy wręcz zarzutów, iż Maciusiak foruje swojego skoczka, bo z wymienionego grona tylko Kubacki przynależy do prowadzonej przez niego kadry A.
Szczerze mówiąc, my raczej nie postawilibyśmy na Kubackiego. Jeden z nas - Jachimiak - wybrałby Stocha. Drugi - Balcerski – wskazałby na Kota, bo sugerowałby się kwalifikacjami. Wygląda na to, iż byłaby to pomyłka. Bo wybór Maciusiaka się broni.
Skokami na 127,5, 121,5 i 123 m Kubacki nie zrobił w konkursie furory. Ale też niczego nie popsuł, był solidny. Tomasiak po skokach na 132,5, 133 i 136,5 m wniósł do polskiego duetu aż o 53,6 pkt więcej niż Kubacki. Tomasiak miał indywidualnie trzecią notę, a Kubacki – dwunastą. Bardzo możliwe, iż Stoch czy Kot spisałby się nie gorzej niż Kubacki. A może choćby lepiej. Ale tego nie sprawdzimy. Natomiast decyzja Maciusiaka się sprawdziła – mamy podium.



- To na pewno była dla mnie ciężka decyzja. Zdaję sobie sprawę, iż wszyscy liczyli na Kamila, wiemy ile Kamil zrobił dla tego miejsca. Ale chcieliśmy być sprawiedliwi, bo wczoraj mieliśmy zebranie i było jasne, iż Kacper miał pewny start, a reszta po prostu walczyła w treningach i w kwalifikacjach i wybór wpadł na Dawida, który był najrówniejszy. Też widzieliśmy wczorajsze skoki treningowe [czwartkowe zajęcia były zamknięte dla dziennikarzy i kibiców, Maciusiak mówi, iż Kubacki oddał na nich pięć skoków i ze skoku na skok był coraz lepszy] i dzisiaj postawiliśmy na Dawida, co było decyzją trudną, ale sprawiedliwą – tłumaczył Maciusiak.
Stoch nie kryje emocji. Zdrowych, normalnych
A jak zareagował Stoch w krótkiej rozmowie z dziennikarzami? - Zakopane jest dla mnie wyjątkowym miejscem. Bardzo chciałem wystąpić w obu konkursach, ale czasem trzeba zaakceptować to, co jest. Boli, ale to akceptuję. Takie jest życie sportowca. Trzeba myśleć o tym, co mogę zrobić, żeby w niedzielę było lepiej – powiedział.
Niedzielny konkurs w Zakopanem jest zaplanowany na godzinę 16. Transmisje w TVP i Eurosporcie, relacja na żywo na Sport.pl.
Idź do oryginalnego materiału