FC Barcelona pokonała Slavię Pragę, ale nie bez problemów. Najpierw przegrywała 0:1 i musiała odrabiać straty, a do szatni schodziła, remisując 2:2. Pod koniec pierwszej połowy samobójczą bramkę zaliczył Robert Lewandowski, który ostatecznie odkupił winy - bo w 71. minucie spotkania przypieczętował wynik, strzelając gola na 4:2. Tego, co zrobił wcześniej, wielu mu jednak nie zapomniało.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Lewandowski obiektem drwin. Oto co zrobiła Slavia Praga
Niedługo po tym, jak Lewandowski wpakował piłkę do własnej bramki, w mediach społecznościowych rozpętała się burza. Przyczynili się do niej jednak nie tylko kibice, ale Slavia Praga. Czeski klub wrzucił na portal "X" wpis, w którym poprosił sztuczną inteligencję, czyli Groka, o przerobienie zdjęcia polskiego napastnika. I umieszczenie go w koszulkę Slavii Praga.
W międzyczasie rywale FC Barcelony opublikowali na Instagrama post, w którym Lewandowski faktycznie nosi barwy czeskiej drużyny z podpisem: "Lewandowski strzela dla Pragi, kto by pomyślał". Slavia w innym wpisie przywołała też przydomek Polaka, czyli "Lewangoalski", ponownie nawiązując do tego, iż nasz piłkarz jest tak bramkostrzelny, iż aż strzela do obu bramek.
Lewandowski w żaden sposób (przynajmniej na razie) nie odpowiedział na zaczepki Slavii Praga. Po raz kolejny na boisko wyjdzie w niedzielę, 25 stycznia, kiedy jego FC Barcelona zmierzy się z Oviedo.
ZOBACZ TEŻ: Los Lewandowskiego w Barcelonie jest przesądzony. Oto co uważa Laporta

2 godzin temu














