Reprezentacja Niemiec piłkarzy ręcznych była jednym z faworytów do zdobycia medalu na tegorocznych mistrzostwach Europy, rozgrywanych w trzech państwach: Danii, Szwecji i Norwegii. Nic w tym dziwnego, w końcu to aktualni wicemistrzowie olimpijscy i czwarta drużyna Euro 2024.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak piłkarze radzą sobie z hejtem? Łukasik: Najgorsze to, gdy przypną nam łatkę
Fatalny błąd trenera przyczynił się do porażki Niemców. Byli piłkarze mocno go krytykują
Niemcy w pierwszym meczu ME pokonali Austrię 30:27 (12:8). W drugim spotkaniu zmierzyli się z Serbią i po fatalnej drugiej połowie sensacyjnie przegrali 27:30 (17:13). Winni porażki byli nie tylko zawodnicy, ale też uznany trener Alfred Gislason, który popełnił w końcówce meczu fatalny błąd. W 58. minucie, gdy Serbowie prowadzili 26:25, Niemcy mieli piłkę. Rozgrywający Juri Knorr znalazł się na świetnej pozycji na kole i zdobył bramkę. Za chwilę upadł z rozpaczy i zasłonił twarz, bo w tym samym momencie, gdy oddawał rzut, trener Gislason poprosił o czas. W efekcie trafienie nie zostało uznane. Po przerwie Gislasona Niemcy nie zdobyli gola!
Niemiecki szkoleniowiec wziął winę na siebie. - Rzucamy bramkę, gdy przegrywamy jednym golem, a ja akurat biorę przerwę. To oczywiście był fatalny błąd i tylko i wyłącznie moja wina - przyznał po meczu.
- Nie wiem, czy powinienem odpowiadać na to pytanie o ten błąd. Przerwa nie była wskazana w tym momencie. Takie rzeczy w piłce manualnej się jednak zdarzają - dodał Knorr. - To była niefortunna sytuacja, ale to nie dlatego przegraliśmy mecz - dodał Lukas Mertens.
Błąd Gislasona został zauważony nie tylko przez niemieckie, ale też media na całym świecie. "Świat huczy o szokującym ruchu trenera Niemiec! Dopuścił się bezprecedensowej głupoty i poprowadził Serbię do zwycięstwa" - to tytuł z Kurir.rs.
Gislasona mocno skrytykowali byli niemieccy piłkarze ręczni.
- Alfred prowadził drużynę fatalnie. Możecie to śmiało napisać. Myślę, iż chłopakom na boisku brakowało wsparcia z linii bocznej. Takie odniosłem wrażenie. Prawie mi ich żal. Tak niekreatywna gra w ataku nie wystarczy, by zdobyć medal. Przeraża mnie sposób, w jaki atakujemy - przyznał były rozgrywający Michael Kraus.
- jeżeli w ataku nie idzie nam najlepiej, to nie mamy planu B. jeżeli spojrzeć na inne reprezentacje, to od dawna stosują ustawienie siedmiu na sześciu w ataku pozycyjnym. U nas tak się nie dzieje. Nie mamy takiej alternatywy, kiedy w ataku nie idzie nam dobrze - dodał Pascal Hens.
Bardzo ostro skomentował też niemiecką ofensywę były znakomity lewoskrzydłowy tej reprezentacji Stefan Kretzschmar.
Zobacz także: Łomot to mało powiedziane. Oto co się stało w grupie Polaków na ME
- Szczerze mówiąc, kierowca autobusu i fizjoterapeuta mogliby dziś stać na skrzydle. Żadna piłka nie dotarła do skrzydłowych - przyznał Kretzschmar.
Niemcy mają teraz skomplikowaną sytuację do wyjścia z grupy. jeżeli w ostatniej kolejce Serbia wygra z Austrią, to nasi zachodni sąsiedzi, by awansować, będą musieli pokonać Hiszpanię więcej niż trzema golami.

1 godzina temu



![Niesamowity gol samobójczy. Obejrzysz więcej niż raz [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/696d13654644b4_80304212.jpg)








