Kamil Grabara jest jednym z najlepszych bramkarzy w Bundeslidze - tę tezę popierają oceny wystawiane przez niemiecki dziennik "Kicker". W parze z formą Polaka nie idą jednak wyniki Wolfsburga, który wygrał tylko pięć meczów w tym sezonie. W poprzedniej kolejce Wolfsburg zremisował 2:2 z RB Lipsk, a Grabara popełnił błąd, po którym padła bramka Yana Diomande. - Kamil grał znakomicie przez cały sezon. Moim zdaniem nie ma o czym tu mówić - mówił Maximilian Arnold, kapitan Wolfsburga. Teraz Grabara znów się nie popisał.
REKLAMA
Zobacz wideo Reprezentacja Polski poleci na mundial. Urban zrobił coś niezwykłego
Oto co zrobił Grabara w meczu Wolfsburga. "Nie nazwałbym tego błędem"
Wolfsburg grał u siebie z Augsburgiem w 23. kolejce Bundesligi. Po pierwszej połowie Wolfsburg wygrywał 1:0 po trafieniu Yannicka Gerhardta. Gdy zegar wybił 59. minutę, to Augsburg doprowadził do remisu. Wtedy piłka trafiła pod nogi Rodrigo Ribeiro. Portugalczyk uderzył piłkę bliżej środka bramki. W tej sytuacji nie popisał się Grabara, bo piłka przeleciała między jego nogami. "Nie nazwałbym tego błędem" - stwierdził Marcin Borzęcki, dziennikarz Eleven Sports.
W 71. minucie Wolfsburg znów prowadził, kiedy do bramki trafił Kento Shiogai. Końcówka jednak ułożyła się po myśli Augsburga. Najpierw Grabara został pokonany z rzutu karnego przez Michaela Gregoritscha, a potem Polak nie był w stanie skutecznie interweniować po strzale Elvisa Rexhbecaja. Wolfsburg przegrał 2:3 z Augsburgiem, a kibice "Wilków" za bardzo nie obwiniali Grabary za tę porażkę.
"Ribeiro ogłuszył Grabarę potężnym, niskim strzałem" - pisał dziennik "Bild". "Grabara dotknął piłki ręką, ale nie zdołał jej obronić. Bramkarz nie wyglądał w tym momencie szczególnie przekonująco" - dodawał "Kicker" w relacji na żywo.
Zobacz też: Na wynik tego meczu czekała cała Warszawa. Tak zagrała Termalica
W ten sposób Wolfsburg pozostaje na 15. miejscu z 20 punktami i może pojawić się w strefie spadkowej, o ile Werder Brema wygra w niedzielę z St. Pauli.
Co za słowa o Grabarze. Prosto z Niemiec. "Nie można niczego zarzucić"
Grabara jest bardzo chwalony przez niemieckich dziennikarzy.
- Grabarze nie można niczego zarzucić. jeżeli zespół zakończy sezon w dolnej części tabeli, nie zdziwię się, jeżeli Kamil zdecyduje się na przenosiny do lepszego ośrodka. Na pewno kilka drużyn prezentujących się zdecydowanie lepiej go obserwuje. Jest wprost skrojony do Eintrachtu Frankfurt - mówił niemiecki dziennikarz Franz Krawczyk w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

3 godzin temu
![Co on wymyślił? Niesamowity gol byłego piłkarza Chelsea [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/699a118d0af556_26050552.jpg)












