Oszustwo w biały dzień. Nagrania pokazują wszystko

2 godzin temu
Mogłoby się wydawać, żew curling to wyjątkowo spokojny sport. Na igrzyskach jeden z meczów zakończył się jednak oskarżeniami o oszustwo, łamanie zasad, a potem przepychankami słownymi. Finał spotkania może też doprowadzić do zmiany przepisów i wprowadzenie nowej technologii, która w tej chwili nie do końca podąża za tym, co dzieje się w trakcie sportowej rywalizacji.
W curlingowym meczu Kanady i Szwecji po dziewiątej rundzie doszło do sprzeczki. Zaczął ją Szwed Oskar Eriksson, który twierdził, iż Kanadyjczyk Marc Kennedy dwukrotnie dotknął swojego kamienia po wypuszczeniu go przed tzw. linią hog line. Według Toronto Star, na komentarz Erikssona Kennedy natychmiast odpowiedział: "Kto?", "Ja tego nie zrobiłem ani razu" i "Nie gadaj". Według agencji Reuters problem Szwedów polegał na tym, iż uważali, iż Kennedy i pozostali zawodnicy Kanady dotykali kamienia poza hog line, czyli linią na lodzie, za którą curlerzy muszą puścić kamień podczas rzutu. Nagranie całej sytuacji można obejrzeć poniżej. Widać na nim, iż Szwedzi mają rację, a Kanadyjczyk dotyka kamienia po tym, jak puścił rączkę.

REKLAMA







Zobacz wideo "6. miejsce polskich saneczkarzy to większy sukces niż medal skoczka!"



Wielki skandal na igrzyskach
Żeby uniknąć tego typu sporów, Światowa Federacja Curlingu wprowadziła na Zimowe Igrzyska Olimpijskich 2026 elektroniczne uchwyty na kamieniach. Jest to technologia, która poinformuje sędziów, czy doszło do podwójnego dotknięcia kamienia.






We wspomnianej sytuacji z meczu Kanada - Szwecja technologia nie rozwiązuje jednak wszystkich wątpliwości. Chodzi bowiem o dotknięcie kamienia za linią hog, jednak w miejscu, którego nie wykrywa system. Lampka zaświeci się bowiem, gdy zawodnik i zawodniczka dotkną "rączki", ale nie pozostałej części charakterystycznego, kulistego przedmiotu.
- Sędzia zapytał, kto naszym zdaniem przekroczył linię hog, a ja wskazałem osobę, która naszym zdaniem dotykała kamienia"– powiedział Eriksson po starcie i dodał: - Oczywiście nie zapaliło się czerwone światło, ale według nas niektórzy gracze dotykali kamienia. A to jest niedozwolone. Poinformowaliśmy o tym sędziów. Niestety, przyszli i błędnie zinterpretowali przepisy. Uznali, iż podwójne dotknięcie dowolnej części kamienia jest dopuszczalne. Potem zorientowali się, iż się mylili. Można dotykać tylko elektronicznej części uchwytu.


Zapytany o ten incydent po meczu, Kennedy powiedział, iż nie podoba mu się oskarżenie o oszustwo. - W porządku. To sport. To olimpiada. Obie drużyny starają się wygrać – powiedział Kennedy po meczu, według agencji Reuters. Potem dodał: - Oskar oskarżył nas o oszustwo. Nie podobało mi się to. Od 25 lat zawodowo uprawiam curling i takie zarzuty są nieuczciwe - stwierdził Kanadyjczyk.









Kanada zakończyła mecz z Szwecją wynikiem 8:6, zdobywając punkt w dziesiątej rundzie, co dało jej wynik 3:0 w tabeli rundy wstępnej. Szwedzi są złotymi medalistami w curlingu par mieszanych. W rywalizacji mężczyzn, w której doszło do opisanej sytuacji, do 13 lutego trwała faza grupowa.
Idź do oryginalnego materiału