Ostatnia runda decydowała o złocie. Historyczny Mistrz Europy

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Mistrzostwa Europy

Już po raz czwarty z rzędu Sanok gościł uczestników czempionatu Starego Kontynentu. W 2025 roku FIM Europe delikatnie zmienił format zawodów i zamiast dwóch finałów zaplanowano rozegranie tylko jednego. Po dwudziestu wyścigach najlepsza dwójka zapewniała sobie bezpośredni udział w wyścigu finałowym. Pozostałe dwa miejsca uzupełniali z kolei zawodnicy z biegu barażowego.

Miniona edycja zmagań zdecydowanie była jedną z najbardziej widowiskowych na przestrzeni ostatnich lat. Co ciekawe, lodowym gladiatorom przyszło ścigać się w dość nietypowej aurze pogodowej, bowiem termometry w trakcie trwania zawodów wskazywały aż 15 stopni na plusie. Mimo to, organizatorzy zadbali o jak najlepsze warunki torowe, a kibice, którzy zgromadzili się na trybunach, mogli być usatysfakcjonowani z poziomu ścigania, jaki zaprezentowali wszyscy uczestnicy.

Polskę niezmiennie reprezentował jedyny w tej chwili „rodzynek” w tej odmianie speedway’a – Michał Knapp. 34-latek w całym turnieju wywalczył dwa punkty, kończąc zmagania na czternastej pozycji. Popularnemu „Miszy” nie brakowało ambicji w każdym starcie, co pozwala liczyć, iż zaprocentuje to w niedalekiej przyszłości.

Jeśli natomiast chodzi o te najważniejsze rozstrzygnięcia to z triumfu mógł cieszyć się tym razem Lukáš Hutla. Dla Czecha i jego kraju jednocześnie był to historyczne złoto i w sumie drugi medal ogólnie w Indywidualnych Mistrzostwach Europy. W 2003 roku przypomnijmy trzecie miejsce zajął Antonín Klatovský. Wracając już do turnieju w Sanoku to podium uzupełnili Niemiec (z włoską licencją) Luca Bauer i Fin Max Koivula.

W klasyfikacji wszechczasów całą konkurencję miażdżą Rosjanie, którzy do tej pory zgromadzili 55 medali. Poniżej pełne zestawienie:

Lp.PaństwoZłotoSrebroBrązRazem
1Rosja22201355
2Austria4149
3Czechy112
4Włochy325
5Szwecja235
6Białoruś112
7Finlandia22
8Niemcy11
źródło: Wikipedia

Mistrzostwa Świata

Tradycją już jest, iż jedyną rundą eliminacyjną, która wyłania ostatnich stałych uczestników lodowego Grand Prix, jest ta w szwedzkim Örnsköldsvik. Stąd właśnie najlepsza ósemka uzyskiwała awans do czempionatu. Dużą euforia sobie i miejscowym kibiciom sprawił Filip Jäger. Zawodnik ten pierwotnie miał choćby nie startować, a być jedynie rezerwowym. Skorzystał jednak na absencji Brytyjczyka Paula Coopera i wskoczył do głównej listy startowej, wykorzystując daną mu szansę wyśmienicie. Z dorobkiem 10 punktów zajął wysokie szóste miejsce.

Nie brakowało niespodzianek w postaci braku kwalifikacji Martina Poscha czy Jimmy’ego Hörnella. W przypadku Austriaka szczęście jednak do niego się uśmiechnęło i otrzymał później stałą „dziką kartę”, natomiast Szwedowi przyznano rolę zawodnika oczekującego.

Finały Indywidualnych Mistrzostw Świata w 2025 roku niezmiennie rozegrano w niemieckim Inzell i holenderskim Heerenveen. Na półmetku cyklu stawce przewodził Martin Haarahiltunen, obrońca mistrzowskiego tytułu. Szwed musiał się jednak trochę napracować, ponieważ pierwszy turniej ukończył na czwartej pozycji, a wygraną odniósł dopiero drugiego dnia.

Niesamowite emocje towarzyszyły wszystkim w Holandii, gdzie kilka brakowało, a dopiero bieg dodatkowy wyłoniłby złotego medalistę anno domini 2025. Uporządkujmy najpierw pewne fakty. W wyścigu finałowym drugiego dnia zawodów prowadził Niclas Svensson, a za nim znajdował się Max Koivula. Trzeci jechał Haarahiltunen i wydawało się, iż nic już tu się nie wydarzy. Taki układ spowodowałby, iż Svensson i Haarahiltunen mieliby w klasyfikacji tyle samo punktów. Jednak tuż przed wjazdem na ostatnie okrążenie Koivula popełnił błąd i upadł, przez który został wykluczony, a wyniki zaliczono. W tej sytuacji Haarahiltunen przeskoczył o pozycję wyżej, co zagwarantowało mu czwarty złoty medal w karierze.

W klasyfikacji wszechczasów tutaj również reszta nacji stanowi tło dla Rosjan. Poniżej pełne zestawienie:

Lp.PaństwoZłotoSrebroBrązRazem
1Rosja494541135
2Szwecja85518
3Czechosłowacja2349
4Finlandia1135
5Niemcy448
6Austria235
źródło: Wikipedia
Michał Knapp
Idź do oryginalnego materiału