Jason Doyle przygotował sezon zmian. Nie dość, iż po wielu latach wraca na poziom Metalkas 2. Ekstraligi to jeszcze zrezygnował z jazdy w lidze brytyjskiej. Sam Doyle wychodził z założenia, iż im więcej jazdy tym lepiej, ale nie chciał być rozgrywanym przez promotorów. Mamy początek nowego roku, a AGM dopiero za kilka dni. Dlatego też 40-latek idzie tropem swoich kolegów, wybierając angaże w Danii i Szwecji. Jednakże to nie są jedyne zmiany, jakie zaobserwujemy wśród Australijskiego żużlowca.
Idą w swoją stronę
Firma BOLL od dziewięciu lat sponsorowała mistrza świata z sezonu 2017. Podczas zeszłorocznego Speedway Grand Prix w Warszawie, Jason Doyle pojechał choćby w specjalnym zielonym kombinezonie, aby podziękować sponsorowi za wsparcie. Oczywiście emblematów firmy BOLL nie brakowało na kaskach zawodnika. Doyle poinformował w mediach społecznościowych, iż sezon 2025 był ostatnim w gronie BOLL Speedway Team.
– Po dziewięciu wspólnych latach z firmą BOLL chciałbym podziękować za wsparcie w dążeniu do spełniania marzeń – czytamy. – Życzę im wszystkiego co najlepsze w przyszłości. Bycie częścią BOLL Speedway Team przez tyle lat to coś wyjątkowego. Dziękuję!
Wspierają innych
Oczywiście firma BOLL nie rezygnuje z pomocy kolejnym żużlowcom. W ich zespole znajdują się Mikkel Michelsen, Martin Vaculik, Brady Kurtz, Piotr Pawlicki czy młody Jakub Plutowski. Na wsparcie firmy może również liczyć młody talent z Australii – Mitchell McDiarmid.
Zawodnicy mogą liczyć na naprawdę duże wsparcie ze strony zielonogórskiej firmy. Swoistą tradycją stało się m.in. przedsezonowe zgrupowanie. Zeszłoroczna edycja miała miejsce na torze w Gorican, co było okazją na dzień filmowy oraz wspólne spotkanie się zawodników ze sponsorem. Jason Doyle przez ostatnie dziewięć lat dumnie reprezentował zielone barwy BOLL. Z pewnością tak duże nazwisko przyciągnie kolejnego sponsora, który wypełni lukę.
Jason Doyle












