W latach 90. uwaga kibiców rajdowych skupiała się głównie na rywalizacji takich marek jak Subaru, Mitsubishi czy Toyota. Za kierownicami czteronapędowych maszyn zasiadały legendy pokroju Colina McRae czy Tommiego Mäkinena.
W cieniu tej walki narodziła się jednak inna kategoria, która na asfaltowych odcinkach specjalnych potrafiła rzucić wyzwanie najszybszym samochodom świata. Mowa o FIA 2 Litre World Rally Cup, znanym szerzej jako klasa F2.
Geneza pucharowej klasy 2 litrów
Początki tej kategorii sięgają wczesnych lat 90., kiedy świat rajdów wciąż adaptował się do zmian po likwidacji Grupy B. Nowe przepisy Grupy A wymusiły przejście na wolniejsze i bardziej seryjne konstrukcje. FIA, chcąc zwiększyć różnorodność na trasach, wprowadziła klasę wspierającą dla głównych mistrzostw WRC. Zasady były proste: silniki o pojemności do 2 litrów, brak turbodoładowania i napęd wyłącznie na przednią oś.

W pierwszym sezonie, w 1993 roku, do rywalizacji przystąpiło aż 14 producentów. Wśród nich znalazły się zespoły takie jak Skoda z modelem Favorit, Renault z Clio Williams, a choćby Lada. Pierwszym triumfatorem został koncern General Motors, reprezentowany przez Opla Astrę GSI. Auto prowadzone przez Bruno Thiry’ego wygrało siedem z jedenastu rund, wypracowując znaczną przewagę nad konkurencją.
Zobacz też: Hyundai przenosi bazę testową do Francji
Ewolucja przepisów i powstanie Kit Carów
Przełom nastąpił pod koniec 1994 roku. Do tej pory samochody klasy F2 były zmodyfikowanymi autami drogowymi. FIA zmieniła jednak przepisy, zezwalając na budowę tak zwanych Kit Carów. Choć konstrukcje te przez cały czas bazowały na seryjnym nadwoziu, producenci zyskali swobodę w stosowaniu lekkich paneli poszycia i znacznym poszerzaniu nadwozia. Zwiększenie rozstawu kół drastycznie poprawiło prowadzenie, co w połączeniu z wyczynowymi silnikami kręcącymi się do 10 000 obrotów na minutę, stworzyło niezwykle sprawne maszyny.
W 1995 roku na trasach zadebiutował Peugeot 306 Maxi oraz Renault Clio Maxi. Rok później dołączył Seat z modelem Ibiza GTI 16V oraz Renault Megane Maxi. Nowe regulacje okazały się sukcesem – liczba producentów w klasie F2 dwukrotnie przewyższała liczbę marek rywalizujących w najwyższej kategorii WRC.
Dominacja Seata i specjalizacja francuskich marek
Mimo iż francuskie samochody takie jak Peugeot 306 Maxi uchodziły za najszybsze na asfalcie, to hiszpański Seat zdominował klasyfikację generalną pucharu w latach 1996–1998. Strategia zespołu opierała się na wszechstronności. Seat Ibiza Kit Car był konstrukcją radzącą sobie sprawnie zarówno na szutrze, jak i na nawierzchniach utwardzonych. W tym samym czasie Peugeot czy Renault budowały auta niemal wyłącznie pod kątem rajdów asfaltowych, co wynikało z priorytetów ich rodzimych mistrzostw.

Sygnały, iż Kit Cary stają się zagrożeniem dla aut 4×4, pojawiły się już w 1997 roku. Podczas Rajdu Katalonii Gilles Panizzi zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, pokonując niemal całą stawkę WRC w swoim Peugeocie. Rok później Francois Delecour ukończył Rajd Korsyki na drugim miejscu, tracąc do zwycięskiego Colina McRae w Subaru Impreza zaledwie 27 sekund.
Rok 1999 i historyczny sukces Citroena
Punkt kulminacyjny nastąpił w 1999 roku. Citroen, po sukcesach w mistrzostwach Francji, wystawił model Xsara Kit Car w wybranych rundach mistrzostw świata. Podczas Rajdu Katalonii Philippe Bugalski dokonał rzeczy uznawanej wcześniej za niemożliwą – wygrał rajd w klasyfikacji generalnej, prowadząc samochód z napędem na jedną oś. Był to pierwszy taki przypadek od dekady.

Potwierdzenie formy nadeszło gwałtownie w kolejnej rundzie. Podczas Rajdu Korsyki Bugalski ponownie stanął na najwyższym stopniu podium, a jego kolega z zespołu, Jesus Puras, zajął drugie miejsce. Dwa Kit Cary na czele rajdu WRC wywołały oburzenie wśród zespołów fabrycznych startujących autami z napędem na cztery koła. Lekkie, ważące około 960 kg konstrukcje na suchym asfalcie okazywały się szybsze niż zaawansowane technicznie potwory o mocy 300 KM.
Zakończenie rywalizacji i wpływ na przyszłość rajdów
Zwycięstwa Citroena wymusiły na FIA reakcję. Federacja zaczęła zmieniać przepisy, aby ograniczyć przewagę Kit Carów, co w połączeniu z rosnącymi kosztami budowy tych aut doprowadziło do wygaszenia klasy F2 pod koniec 1999 roku. Została ona zastąpiona przez kategorie Super 2000 oraz Super 1600.
Krótka, ale intensywna era Kit Carów wpłynęła na dalsze losy wielu marek i zawodników. To właśnie w tej klasie swoje kariery rozpoczynali tacy kierowcy jak Sebastien Loeb czy Harri Rovanperä. Doświadczenia zebrane przy budowie Xsary Kit Car pozwoliły Citroenowi na późniejszą dominację w mistrzostwach świata już z modelem Xsara WRC. Choć dziś Kit Cary są rzadkością na trasach, ich zdolność do walki z potężniejszymi rywalami pozostaje jednym z najbardziej specyficznych momentów w historii sportów motorowych.
















