W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.
ReklamaAntonio Milic tej wiosny jest ważnym zawodnikiem Lecha Poznań, który wczoraj wyszedł od początku, dlatego była to dobra okazja, aby Chorwat po raz drugi sezonie 2025/2026 i pierwszy raz od września był obserwowany w ramach cyklu „Oko na grę”.
OPIS GRY:
—
Antonio Milić w Finlandii opuścił murawę w trakcie drugiej połowy, ponieważ Niels Frederiksen chciał oszczędzić Chorwata właśnie na niedzielny mecz. Wczoraj od pierwszej minuty Lech Poznań prowadził grę, piłkę choćby na 40 metrze przed bramką Bartosza Mrozka rozgrywał Antonio Milić czyniąc to zwykle z dużą dokładnością i zagrywając piłki w różne sektory boiska. W pierwszej odsłonie „Koroniarze” stworzyli sobie tylko jedną groźną sytuację, gdy Marcin Cebula oddał niecelny strzał głową w naszym polu, więc już do 45 minuty można było pozytywnie ocenić występ lewonożnego stopera, który podniósł sobie notę w doliczonym czasie gry.
Antonio Milić w doliczonym czasie gry został w polu karnym Dziekońskiego po wcześniejszym rzucie wolnym, w 3 minucie doliczonego czasu znalazł się na około 5 metrze i zrobił to, co powinien w tej sytuacji zrobić napastnik, którego piłka znalazła w polu karnym. Po bilardzie futbolówka trafiła na lepszą lewą nogę Chorwata, który uderzył bez namysłu w kierunki bramki i zdobył gola na 2:0. Bramka środkowego obrońcy i to w meczu, w którym był on obserwowany w ramach cyklu „Oko na grę”? To z miejsca oznaczało zawyżenie oceny. Antonio Milić otrzymałby piątkę, gdyby po przerwie nie był zamieszany w utratę bramki i tak właśnie było.
ReklamaDruga odsłona była zupełnie inna od pierwszej, Korona Kielce zdobyła w niej bramkę, była dużo lepsza niż przed przerwą, choć jej liczby strzeleckie wcale nie były dobre. Gospodarze strzelili gola po oddaniu 5 strzałów, w tym jednego celnego (po przerwie), Antonio Milić przez cały czas był pewnym punktem solidnej defensywy Lecha Poznań, o czym świadczą również suche statystyki.
32-letni zawodnik 7 razy wybił piłkę, wygrał 2 pojedynki (wszystkie), zanotował 4 odbiory, z jednego strzału zdobył gola, wykonał 67 podań, w tym 59 celnych i miał 96% celnych zagrań na połowie gospodarzy. Do tego przebiegł 10,35 km oraz wykonał 3 sprinty. Antonio Milić dokończył mecz z Koroną Kielce pomimo zderzenia z rywalem w 71 minucie. Wtedy najprawdopodobniej ucierpiało kolano Chorwata, który przez chwilę posiedział na murawie, później był opatrywany, na moment zszedł z boiska, ale na nie wrócił.
Lech Poznań musi dmuchać i chuchać na Antonio Milicia, ten stoper już wcześniej miał problem z łydką, ciężko znosi częstą rywalizację, dlatego czwartkowy mecz jest idealną okazją do dania Chorwatowi wolnego spotkania. Nie powinno ryzykować się zdrowia tego piłkarza w takim meczu, jak z KuPS Kuopio, ponieważ Antonio Milić w rywalizacji z Rakowem Częstochowa czy Górnikiem Zabrze może okazać się kluczowym zawodnikiem. Czy na dziś warto przedłużyć kontrakt z Chorwatem wygasający 30 czerwca 2026 roku? Może sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Na razie wszyscy możemy cieszyć się z kolejnego zwycięstwa Kolejorza czy z 2 bramki 32-latka w tym sezonie i pierwszej ligowej od 6 października 2023 roku.
OCENA GRY: 5
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)















