Ogromna porażka polskich skoczków. Tylko jeden wystąpi w finale PŚ w Planicy

2 godzin temu
Piotr Żyła zajął 29. miejsce w piątkowym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy. Już wydawało się, iż "Wiewiór" wywalczy sobie prawo do rywalizacji w niedzielnym finale sezonu, ale ostatecznie przegrał rywalizację z Sandro Hauswirthem. W niedzielę obejrzymy zatem jedynie Kamila Stocha. Oto, jak prezentuje się czołowa trzydziestka PŚ po piątkowych zmaganiach.
W piątek 27 marca odbył się przedostatni konkurs indywidualny sezonu 2025/26 w Pucharze Świata w skokach narciarskich. Zawodnicy rywalizowali na obiekcie Letalnica w Planicy, gdzie tradycyjnie już cieszymy się dalekimi lotami, które pobudzają wyobraźnię kibiców na całym świecie i wieńczą kilka miesięcy skakania na nartach.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą



W Słowenii zabrakło trzech zawodników z czołowej trzydziestki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - Kacpra Tomasiaka, Felixa Hoffmanna i Jana Hoerla. To stanowiło istotną informację w kontekście niedzielnej rywalizacji, w której trzydziestu najlepszych skoczków będzie walczyć w finale sezonu. 31. miejsce zajmował Kamil Stoch, a 32. Piotr Żyła, którzy liczyli na to, iż zajmą miejsca wyżej notowanych rywali i będą mieli okazję pokazać się kibicom na przestrzeni całego weekendu.
Polacy zawiedli na całej linii. Tylko jeden wystąpi w niedzielnym finale!
W piątkowe popołudnie po pierwszej serii niekwestionowanym liderem był zwycięzca PŚ Domen Prevc, który o 11,1 punktu wyprzedzał Japończyka Rena Nikaido. Podium uzupełniał Naoki Nakamura, a w pierwszej dziesiątce uplasowali się m.in. Valentin Foubert, Andreas Wellinger czy Stephan Embacher.
Dużo mniej szczęścia mieli Polacy - Stoch skoczył zaledwie 193 metry, co okazało się być najkrótszą próbą w całym konkursie i zajął 38. miejsce. Aleksander Zniszczoł wylądował 1,5 metra dalej i w nieudany sposób zakończył sezon, plasując się na 36. lokacie. Piotr Żyła poleciał na 209. metr i rzutem na taśmę zameldował się w serii finałowej z 29. pozycji.


Biało-Czerwoni musieli spoglądać za siebie, gdyż chrapkę na udział w niedzielnym konkursie mieli także Sandro Hauswirth (33. w PŚ, 19. po pierwszej serii), Artti Aigro (37. w PŚ, 26. po pierwszej serii). Żyła odpowiedział dość udanie drugim skokiem, który wylądował na odległości równej 210,5 metra.



Niestety dla Polaków - bardzo dobrą próbą popisał się Hauswirth, który osiągnął aż 223 metry i o jeden punkt wyprzedził Piotra Żyłę w klasyfikacji generalnej, co oznaczało tylko jedno - w niedzielnym finale z Polaków oglądać będziemy tylko Kamila Stocha. Wszystko ze względu na to, iż Słoweńcy mogli dobrać czwartego skoczka spoza TOP 30 w celu wyrównania kwoty startowej.
Pod koniec piątkowej rywalizacji fatalnie wyglądający upadek po locie na 240. mer zaliczył lider Stephan Embacher, ale opuścił skocznię o własnych siłach. Musiał także uznać wyższość Anze Laniska w klasyfikacji generalnej - Słoweniec przesunął się na piątą lokatę, wyprzedzając nie tylko Austriaka, ale także Philippa Raimunda. Kacper Tomasiak spadł na 21. miejsce.
Ostatecznie konkurs padł łupem Prevca, który zwyciężył po raz 14. i przekroczył barierę 2000 punktów zdobytych w tym sezonie. Podium uzupełnili Ren Nikaido i Daniel Tschofenig, któremu udało się obronić miejsce w czołowej trójce klasyfikacji generalnej. Oto, jak prezentuje się czołowa trzydziestka PŚ, wraz z uwzględnieniem zawodników, którzy zastąpią nieobecnych Tomasiaka, Hoffmanna i Hoerla w niedzielnym finale.
TOP 30 Pucharu Świata [stan na 27 marca 2026 r.]:




1. Domen Prevc (Słowenia) - 2068 pkt
2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) - 1188 pkt
3. Daniel Tschofenig (Austria) - 1109 pkt
4. Ren Nikaido (Japonia) - 1095 pkt
5. Anze Lanisek (Słowenia) - 989 pkt
6. Stephan Embacher (Austria) - 958 pkt
7. Philipp Raimund (Niemcy) - 964 pkt
8. Jan Hoerl (Austria) - 772 pkt**
9. Felix Hoffmann (Niemcy) - 662 pkt**
10. Stefan Kraft (Austria) - 591 pkt
11. Johann Andre Forfang (Norwegia) - 562 pkt
12. Manuel Fettner (Austria) - 560 pkt
13. Naoki Nakamura (Japonia) - 543 pkt
14. Marius Lindvik (Norwegia) - 502 pkt
15. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) - 454 pkt
16. Maximilian Ortner (Austria) - 416 pkt
17. Vladimir Zografski (Bułgaria) - 410 pkt
18. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) - 403 pkt
19. Jonas Schuster (Austria) - 400 pkt
20. Valentin Foubert (Francja) - 398 pkt
21. Kacper Tomasiak - 391 pkt**
22. Tomofumi Naito (Japonia) - 379 pkt
23. Antti Aalto (Finlandia) - 377 pkt
24. Niko Kytosaho (Finlandia) - 338 pkt
25. Andreas Wellinger (Niemcy) - 307 pkt
26. Halvor Egner Granerud (Norwegia) - 270 pkt
27. Timi Zajc (Słowenia) - 253 pkt
28. Karl Geiger (Niemcy) - 223 pkt
29. Pius Paschke (Niemcy) - 219 pkt
30. Isak Andreas Langmo (Norwegia) - 198 pkt
31. Kamil Stoch - 185 pkt*
32. Sandro Hauswirth (Szwajcaria) - 163 pkt*

* - zastąpi wyżej notowanego zawodnika w niedzielnym finale

** - nie wystąpi w niedzielnym finale (absencja)
Zobacz też: Pożegnanie Stocha ze skokami. Nagle wypalił: "droga krzyżowa"
Idź do oryginalnego materiału