Są najnowsze informacje ws. stanu zdrowia Embachera po upadku w Planicy

2 godzin temu
20-letni Austriak Stephan Embacher po bardzo dalekim, pięknym skoku zaliczył fatalny upadek na skoczni mamuciej w Planicy. Dziennikarze poinformowali, jak wygląda jego stan zdrowia.
To był przykry widok na skoczni w Planicy. W drugiej serii 20-letni Stephan Embacher poszybował bardzo daleko, najdalej w całym konkursie ze wszystkich zawodników - aż 240 metrów, ale od razu po lądowaniu upadł. Na skoczni zapanowała cisza. Błyskawicznie przy nim znaleźli się ratownicy medyczni. Na szczęście, Embacher błyskawicznie wstał i opuścił skocznię o własnych siłach.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą



Fatalny upadek Embachera. Co z jego stanem zdrowia?
Wydaje się, iż ze zdrowiem Embachera jest wszystko w porządku i nie doznał poważnych obrażeń. Poinformowali o tym dziennikarze.
"Stephan Embacher czuje się dobrze. Już przeskoczył do najbliższych" - napisał w serwisie X Dominik Formela ze Skijumping.pl.






"Stephan Embacher cały i zdrowy. Lekkie otarcia. Jest już na stanowisku austriackiej tv" - dodał Damian Michałowski z TVN-u.






"Stephan Embacher właśnie przechodził przez strefę mieszaną, dając kciuk w górę, najwyraźniej nic poważnego po upadku" - dodał Kami Kozłowski ze Sportowy.Net.









Austriackie media też krótko pisały o upadku Embachera. Laola1.at przekazał, iż Austriacki Związek Narciarski poinformował, iż skoczek nie doznał poważnych obrażeń.
Upadek Embachera można zobaczyć w linku poniżej.






Austriak zajął 11. miejsce. Piątkowy konkurs wygrał zdecydowanie Słoweniec Domen Prevc, który wyprzedził Japończyka Rena Nikaido i Austriaka Daniela Tschofeniga.
W sobotę o godz. 8 rozpocznie się seria próbna, a półtorej godziny później konkurs drużynowy mężczyzn. W niedzielę o godz. 10 w Planicy ostatni konkurs tego sezonu Pucharu Świata.



Zobacz także: Rekord przetrwał sześć lat. Historyczny wyczyn w polskich skokach


Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału