Wojna na słowa i prowokacje przed Derbami Ziemi Lubuskiej osiągnęła punkt wrzenia jeszcze przed pierwszym biegiem. Wszystko za sprawą kibiców Stali Gorzów ze stowarzyszenia „STALOWCY”, którzy tuż przed piątkowym pojedynkiem postanowili bezlitośnie wyrównać rachunki z lokalnym rywalem. Pod stadionem wywieszono wymowny transparent o treści: „Wieńce stawiacie a sami 4 miliony długu macie!”. To bezpośrednia riposta na zachowanie fanów z Zielonej Góry, którzy jakiś czas temu – gdy gorzowski klub znalazł się na skraju finansowej przepaści – przynieśli pod Stadion im. Edwarda Jancarza wieniec pogrzebowy.
Złośliwości ze strony rywali zza miedzy nie wzięły się jednak znikąd, bo sytuacja finansowa przy Wrocławskiej 69 stała się pożywką dla całej żużlowej Polski. Wywołana na transparencie kwota idealnie pokrywa się ze słowami, które padły na antenie Radia Zielona Góra z ust dyrektora zarządzającego klubu, Rafała Prokopiuka. Prawdziwa dziura w budżecie Stelmet Falubazu okazała się znacznie głębsza, niż wcześniej przypuszczano.

Kłopoty wynikają ze sposobu, w jaki budowano kadrę i finanse na obecny sezon. Opierano się na nieformalnych ugodach i deklaracjach z miastem, które w praktyce okazały się nietrwałe. Jak wyjawił Rafał Prokopiuk, w klubowej kasie brakuje w tym momencie około 4 milionów złotych, co mocno komplikuje bieżące funkcjonowanie. Część z tych środków ma co prawda pokryć wsparcie z kasy miejskiej opiewające na 2 miliony złotych, jednak druga połowa wciąż pozostaje nierozwiązanym problemem.
Działacze z Zielonej Góry wdrażają już plan ratunkowy, a jego najważniejszym elementem – poza poszukiwaniem sponsora tytularnego – ma być twarda renegocjacja kontraktów z gwiazdami. Władze klubu zdążyły już zresetować wcześniejsze ustalenia z Leonem Madsenem, dając do zrozumienia, iż era budowania kadry za wszelką cenę dobiega końca. W Zielonej Górze nacisk ma być teraz kładziony na zawodników gwarantujących optymalny stosunek ceny do zdobywanych punktów.
I choć w gabinetach trwa pożar i walka z czasem, na torze żarty się skończyły. W piątek obie ekipy staną pod taśmą w rewanżowym starciu derbowym. W pierwszym meczu na własnym owalu Stal Gorzów pewnie pokonała Falubaz 52:38, wyrabiając sobie solidną zaliczkę. Wywieszony przez gorzowian transparent sprawił jednak, iż na trybunach i w parku maszyn temperatura będzie jeszcze wyższa niż przy „normalnych” derbach.















