Peter Kildemand i Belle Vue Aces mieli razem trwać w okresie 2020. Duńczyk był przygotowany do sezonu na Wyspach, ale inny plan miała pandemia. Od tego czasu, Kildemand raz próbował powrócić do ligi i parafować umowę z King’s Lynn Stars. Wtedy kontuzja zmieniła tok sezonu żużlowca, a on sam wrócił w zeszłym roku. Jednakże jego występy dla Oxford Spires uplasowały go jako solidną drugą linie, aniżeli pewnego siebie lidera. 36-latek pojechał na tyle dobrze, iż Belle Vue Aces ponownie zapukali do jego drzwi.
Solidne zaplecze
Przede wszystkim Kildemand raczej nie powróci do czasów świetności, ale odnajduje się w nowej roli. W barwach słabego Oxford Spires, Duńczyk jako rezerwa mógł liczyć na wiele startów i kilka dobrych występów. W pamięci Belle Vue Aces zostanie 12 punktów z bonusem, co prawdopodobnie przyczyniło się do tego ruchu. CMA na poziomie 5,28 jedynie pomoże przy ułożeniu składu oraz zbuduje „Pająka” jako odpowiedni numer dwa. Otwiera to również drogę dla Noricka Blodorna, który nie zdał egzaminu w tejże roli.
– Powinienem tutaj być znacznie wcześniej, ale COVID zmienił wszystko – powiedział Peter Kildemand w nagraniu. – Jestem zatem szczęśliwy, iż wreszcie tutaj pojadę. To świetny tor i ludzie wokół. Nie mogę się doczekać.
Kadra nabiera kolorytu
Daniel Bewley jako pierwszy zadeklarował przynależność do Aces na sezon 2026. Brytyjczyk prawdopodobnie pozostanie drugim liderem, o ile Brady Kurtz parafuje umowę. Norick Blodorn i William Cairns prawdopodobnie pozostaną duetem rezerw, o ile klub nie zatrzyma Tate’a Zischke. Jaimon Lidsey został pożegnany przez Aces, ponieważ klub wybrał inną budowę zespołu.
Jake Mulford również pożegnał się z Aces, ponieważ jego miejsce zajął William Cairns. Peter Kildemand to czwarte nazwisko w kadrze. Duńczyk będzie również się ścigał jako numer jeden Berwick Bandits w Cab Direct Championship.
Peter Kildemand








