Od pastwiska do lekkoatletycznej ligi mistrzów. Tak rodziła się Diamentowa Liga w Polsce

1 godzina temu
Zdjęcie: diamentowa liga


Memoriał Kamili Skolimowskiej piąty rok pisze swoją historię w prestiżowym cyklu Diamentowej Ligi. Dwa lata temu zawody na Śląsku były najlepszym mityngiem na świecie. Przypomnijmy, jak rodziło się polskie święto lekkoatletyki oraz diamentowa seria. Obie inicjatywy łączy rok 2009. Pierwsza powstała ze spontanicznej potrzeby serca, druga była przemyślanym projektem biznesowym.

Bliscy postanowili upamiętnić mistrzynię

Światowe władze lekkiej atletyki długo wstrzymywały się z wprowadzeniem damskiego rzutu młotem na salony. Dopiero w roku 2000 w Sydney kobiety zadebiutowały w tej konkurencji na igrzyskach olimpijskich. Za sprawą niespełna 18-letniej Kamili Skolimowskiej debiut ten okazał się dla nas niezwykle szczęśliwy. W trzeciej serii rzutów zawodniczka Warszawianki wynikiem 71,16 pobiła rekord świata juniorek i sięgnęła po olimpijskie złoto.

Przemek Wierzchowski/PAP

18 lutego 2009 roku krajem wstrząsnęła informacja o śmierci zaledwie 26-letniej lekkoatletki. Podczas zgrupowania w Portugalii w jej ciele miało dojść do zatoru tętnicy płucnej, który był wynikiem nierozpoznanej zakrzepicy. Kilka miesięcy późnej na boiskach rzutowych warszawskiej Skry bliscy mistrzyni olimpijskiej zorganizowali „Mityng ku czci Kamili”, podczas którego przeprowadzono jedynie konkursy rzutu młotem pań i panów.

W rozmowie z bieganie.pl Marcin Rosengarten, który od początku zajmował się organizacją Memoriału, a dziś jest dyrektorem diamentowych zawodów, wspominał, iż pierwsze zawody odbyły się w okolicznościach dalekich od ideału. – Obiekt wyglądał jak pastwisko. Trawa rosła wysoka na metr – powiedział nasz gość.

W 2010 roku zawody się nie odbyły. Memoriał wrócił w 2011 roku i od tamtego momentu organizowany jest rokrocznie.

W latach 2011-2013 miejscem rozgrywania zawodów był warszawski stadion Orła. w okresie 2014 mityng przeprowadził się na Stadion Narodowy. Obiekt z piłkarskiego przekształcono na lekkoatletyczny. Ułożono sprinterom bieżnię na 100 m, stworzono koło do rzutu dyskiem i młotem, rozbiegi do skoku w dal i wzwyż oraz pole do pchnięcia kulą.

Popisy lekkoatletów śledziło na trybunach 23 tys. widzów, a było co oglądać. Paweł Fajdek pobił rekord Polski w rzucie młotem (83.48 m), a Usain Bolt ustanowił w Warszawie swój najlepszy wynik w okresie na setkę, schodząc poniżej 10 sekund (9.98 s). Dwa lata później również na Narodowym podczas memoriału „Kamy” Anita Włodarczyk ustanowiła, obowiązujący do dziś, rekord świata w rzucie młotem, 82.98 m.

W sezonie 2018 memoriał najmłodszej polskiej złotej medalistki olimpijskiej w historii przeniósł się z Narodowego na przebudowany Stadion Śląski w Chorzowie. Obiekt wyposażono w nowoczesną infrastrukturę lekkoatletyczną i zaprojektowano z myślą o rozgrywaniu zawodów najwyższej rangi. Koszt modernizacji zamknął się kwotą ok. 650 mln zł., a trybuny zostały obliczone dla 54 tys. Kibiców.

– Startowałem w tym roku dwukrotnie w Londynie i stadion Śląski to jest ten sam europejski standard. Mówię to z pełną premedytacją: to jest stadion, na którym może odbywać się Diamentowa Liga, mistrzostwa Europy czy mistrzostwa świata – mówił w roku 2017, w przeddzień oddania zmodernizowanego Śląskiego do użytku, Adam Kszczot.

Słowa dwukrotnego wicemistrza świata na 800 m stały się faktem. Od sezonu 2022 na stadionie Śląskim realizowane są zawody Diamentowej Ligi. Mistrzostwa Europy, pierwsze w historii rozegrane na polskiej ziemi, odbędą się natomiast na chorzowskim obiekcie w 2028 roku.

Śląsk uratował Diamentową Ligę i zdał egzamin

6 maja 2022 roku organizatorzy Memoriału Kamili Skolimowskiej przekazali opinii publicznej historyczną wiadomość o włączeniu mityngu do kalendarza Diamentowej Ligi. Szansą, żeby wskoczyć do elitarnego grona okazały się restrykcje covidowe, przez które zrezygnowano z mityngów w Szanghaju i Shenzhen. Polska uratowała kalendarz diamentowego cyklu.

Wykonaliśmy jeden telefon, żeby złożyć swój akces i nie spodziewałem się, iż odpowiedź będzie pozytywna. Sądziłem, iż organizatorzy zgłoszą się do Ostrawy czy Berlina – przyznał w studiu bieganie.pl Marcin Rosengarten.

Pierwsze polskie zawody serii Diamond League odbyły się 6 sierpnia i stały na bardzo wysokim poziomie. W rankingu World Athletics w całym 2022 roku memoriał został sklasyfikowany na 6 miejscu na świecie. Zestawienie brało pod uwagę uzyskiwane rezultaty oraz obsadę (np. liczbę medalistów olimpijskim w stawce).

Natalia Bukowiecka (wtedy jeszcze Kaczmarek) zachwyciła publiczność, pierwszy raz w karierze łamiąc 50 sekund na 400 metrów (49.86). Polka musiała uznać wyższość jedynie Femke Bol, która pobiła rekord Holandii (49.75). Najlepszy wynik w okresie na świecie na 100 m osiągnęła Shelly-Ann Fraser-Pryce (10.66) a na 3000 m kobiet triumfowała multimedalistka olimpijska, Sifan Hassan. Ważnym wydarzeniem, który uświetnił debiut memoriału w diamentowym cyklu, było uroczyste pożegnanie Marcina Lewandowskiego, który po igrzyskach w Tokio postanowił zakończyć karierę.

Pod koniec 2022 roku okazało się, iż Diamentowa Liga w Polsce nie będzie jednorazowym incydentem. W głosowaniu 14 organizatorów zawodów prestiżowego cyklu zdecydowano, iż Chorzów co najmniej przez pięć lat będzie gospodarzem jednej z imprez.

Wykorzystaliśmy szansę, zdaliśmy test, determinacją i ciężką pracą zasłużyliśmy na stałe miejsce w lekkoatletycznym odpowiedniku piłkarskiej Ligi Mistrzów. Ale nie osiadamy na laurach i rozpoczynamy grę na poważnie – skomentował decyzję ówczesny marszałek województwa śląskiego, Jakub Chełstowski.

Memoriał Kamili Skolimowskiej najlepszy na świecie

Polska odsłona Diamentowej Ligi nie potrzebowała wiele czasu, żeby podbić serca sportowców i kibiców lekkoatletyki. Już podczas trzeciego sezonu w elicie Memoriał Kamili Skolimowskiej okrzyknięto najlepszym mitingiem na świecie.

W roku 2024 tylko jednego dnia padło w sumie 30 różnych rekordów, w tym dwa rekordy świata i 11 rekordów mityngu. Największe show zrobili Armand Duplantis i Jakob Ingebrigtsen. Szwed poprawił własny rekord świata, pokonując poprzeczkę na wysokości 6.26 m.

Norweg zszokował publiczność na 3000 m i poprawił 7:20.67 Daniela Komena z 1996 roku. Przez wielu wyczyn Kenijczyka uznawany był za rekord świata z serii – nie do pobicia. Tymczasem na Stadionie Śląskim Ingebrigtsen poprawił wynik legendy o ponad trzy sekundy, uzyskując 7:17.55.

Mało brakowało, a do popisu Norwega by nie doszło, ponieważ dzień przed startem pękły mu kolce. Swoje kontakty uruchomił jednak Marcin Lewandowski. Szczęśliwie okazało się, iż jedyna para w modelu i rozmiarze Jakoba w Polsce znajduje się w jednym ze sklepów w Katowicach.

W rankingu World Athletics impreza na Śląsku został oceniona na 97178 punktów i sklasyfikowana jako zwycięzca sezonu 2024. W pokonanym polu zostawiła mityngi, które swoją renomę budowały przez dekady: Memorial van Damme w Brukseli, Prefontaine Classic w Eugene czy Weltklasse w Zurychu.

– Wynik Memoriału przedstawiony przez World Athletics – 97 178 punktów – to najlepszy rezultat jednodniowego wydarzenia na świecie. Drugi w tym zestawieniu mityng w Brukseli – dwudniowe finały naszpikowane gwiazdami w każdej konkurencji – zebrały prawie 150 punktów mniej – komentował historyczne osiągnięcie Marek Plawgo, dyrektor ds. komunikacji Memoriału Kamili Skolimowskiej.

Impreza okazała się sukcesem nie tylko pod kątem wyników sportowych ale też organizacji. W 2024 roku padł rekord frekwencji. Najlepszych lekkoatletów globu z perspektywy trybun oglądało 42 357 kibiców. Memoriał w 2023 i 2024 roku zdobył tytuł Sportowego Wydarzenia Roku w plebiscycie Przeglądu Sportowego. W edycji 2025 zawody otrzymały najwyższą notę wśród sportowców (9.39/10). To właśnie na Śląsku najchętniej w całym cyklu lekkoatleci wypełniali ankiety zawodnicze. Zdecydowały się na to aż 174 osoby, a dla porównania w Londynie było ich ledwie 20.

W tym roku diamentowy Memoriał Kamili Skolimowskiej odbędzie się tydzień po Mistrzostwach Europy w Birmingham. Sportowcy znowu powinni więc przyjechać na Śląsk w znakomitej formie. Impreza wzorem poprzedniego sezonu będzie dwudniowa. Zanim 23 sierpnia sportowcy pojawią na Narodowym Stadionie Lekkoatletycznym, w sercu Katowic odbędzie się „City Event”. Tam niezwykle ciekawie zapowiada się m.in. konkurs mistrzów olimpijskich w skoku wzwyż, w którym zmierzą się Gianmarco Tamberi i Hamish Kerr.

W Kotle Czarownic awizowano już natomiast występ takich gwiazd jak: rekordziści świata Armand Duplantis i Ja’Kobe Tharp (najszybszy płotkarz w historii z wynikiem 12.75 s), mistrzowie olimpijscy w młocie Camryn Rogers i Ethan Katzberg, gwiazda 400 m Marileidy Paulino, medalista olimpijski na niskich płotkach Alison dos Santos czy król przeszkód Soufiane El Bakkali. Na 100 metrów wystartują światowe gwizdy: Shericka Jackson, Elaine Thompson-Herah, Melissa Jefferson-Wooden, Sha’Carri Richardson, Julien Alfred. Nie zabraknie też polskich mistrzów: Natalii Bukowieckiej, Ewy Swobody, Jakuba Szymańskiego, Pii Skrzyszowskiej i wielu innych.

Jak zdradził w rozmowie z bieganie.pl Marcin Rosengarten zainteresowana „grubym” pobiciem rekordu Polski na 1500 m w Chorzowie jest Klaudia Kazimierska, która poprosiła o tempo na 3:54 (RP to 3:57.31 Weroniki Lizakowskiej).

Staramy się zapewnić ludziom rozrywkę, chcemy, żeby wychodzili z mityngu z niedosytem wynikającym z tego, iż tak gwałtownie się skończył – podkreślił dyrektor mityngu.

Od sztabek złota do diamentów

Światowe władze lekkiej atletyki od lat próbują różnych rozwiązań, aby wypromować Królową Sportu. Jednym z ostatnich pomysłów na lepszą ekspozycję w mediach są Ultimate Championships, których pierwsza edycja odbędzie się tej jesieni w Budapeszcie. Wcześniej taką nowinką w kalendarzu była Złota Liga, a więc bezpośredni poprzednik diamentowego cyklu.

Wszystko zaczęło się od serii Golden Four, która była organizowana w latach 1993-1997 w Brukseli, Berlinie, Zurychu i Oslo. Zawodnicy, którzy w swoich konkurencjach triumfowali we wszystkich czterech mityngach, wygrywali do podziału sztabki złota (20 kg). Tej sztuki dokonali m.in. Maria Mutola (800 m), Michael Johnson (400 m) czy Wilson Kipketer (800 m). w okresie 1998 do złotej czwórki dołączyły inne prestiżowe europejskie mityngi, dając początek Złotej Lidze (Golden League).

W pierwszych dwóch latach cyklu najlepsi otrzymywali do podziału 1 mln dolarów. W kolejnych trzech sezonach każdorazowo pulą było 50 kilogramów złota. W roku 2002 sztabki rozdzieliło między sobą czworo lekkoatletów (po 12,5 kg na osobę): Hicham El Guerrouj (1500 m), Ana Guevara (400 m), Marion Jones (100 m) i Felix Sanchez (400 m przez płotki). W kolejnym sezonie wrócono do nagrody głównej w kwocie 1 mln zł. Całość zgarnęła Maria Mutola, która jako jedyna spełniła złote warunki.

Kiedy wiosną 2009 roku w Polsce grupa przyjaciół Kamili Skolimowskiej skrzyknęła się, żeby na sportowo upamiętnić mistrzynię olimpijską, w światowej centrali przedstawiono pierwsze założenia Diamentowej Ligi. W marcu IAAF (International Association of Athletics Federations) ogłosił, iż chce zreformować Golden League i wyjść z prestiżowymi mityngami poza Europę. Informowano, iż podpisano umowy z 12 lokalizacjami.

Pod koniec sezonu 2009 donoszono, iż diamentowych mityngów w inauguracyjnym sezonie 2010 będzie 14. Poza Europą cykl objął Amerykę Północną (Nowy Jork i Eugene) oraz Azję (Doha i Szanghaj). w okresie 2016 w DL zameldowała się Afryka i mityng w stolicy Maroka, Rabacie. Symbolem nowego projektu IAAF stało się diamentowe trofeum dla najlepszych w klasyfikacji generalnej.

– Bardzo się cieszę, iż IAAF, we ścisłej współpracy z dyrektorami mityngów, stworzył nowy profesjonalny cykl zawodów, który zaoferuje kibicom przejrzystą serię mityngów zapewniających światowej klasy widowisko, a jednocześnie stworzy maksymalną liczbę możliwości startu dla jak największej liczby zawodników w różnych konkurencjach. Dzięki wsparciu organizatorów mityngów będziemy mogli oferować imprezy najwyższej klasy, oparte na stabilnych podstawach finansowych, gwarantujące najwyższy poziom organizacyjny oraz służące promocji i rozwojowi lekkoatletyki – mówił w 2009 roku prezydent IAAF, Lamine Diack.

Zasady gry i pula nagród

W każdym z mityngów Diamentowej Ligi (od sezonu 2024 regularnie jest ich 15) dla najlepszych zawodników w 32 diamentowych konkurencjach (po 16 kobiet i mężczyzn) przyznawane są punkty. Na zakończenie sezonu organizowany jest dwudniowy finał, w którym startują tylko najlepsi zawodnicy. W tym roku gospodarzem finałowej rozgrywki będzie Bruksela (4-5 września).

W trwającej właśnie 17. Edycji Diamentowej Ligi pula nagród wynosi 9,24 mln dolarów (w inauguracyjnym sezonie 2010 było to 6,63 mln dolarów). Przez lata wprowadzano dodatkowe zachęty do osiągania przez sportowców jak najlepszych rezultatów. Pojawiły się m.in. konkurencje „Diamond+”, w których w poszczególnych mityngach obowiązują wyższe nagrody. W tym roku takich konkurencji jest osiem.

Za zwycięstwa w „wyróżnionych” konkurencjach organizator płaci po 20 tys. USD, a triumf w finałowych zawodach wyceniono na 60 tys, dolarów. Podstawowy poziom nagród indywidualnych to aktualnie 10 tys. dolarów za wygraną w mityngu i 30 tys. dla najlepszych w finale.

Tak Polacy podbijali Diamentową Ligę

Lista polskich zwycięzców prestiżowych mityngów jest długa. Adam Kszczot w latach 2012-2017 triumfował w siedmiu zawodach serii. Najbardziej upodobał sobie Brukselę, gdzie wygrywał trzykrotnie. Ponadto górą był w Rzymie, Londynie, Sztokholmie i Zurychu. Paweł Fajdek zwyciężał czterokrotnie, w tym raz podczas śląskiego debiutu w Diamentowej Lidze (2022), kiedy posłał młot na 81.27 m. Rok później w Chorzowie znowu najlepszym młociarzem był Polak, Wojciech Nowicki. Ponadto nasz mistrz olimpijski wygrywał w Oslo (2023) i Paryżu (2022).

Trzy zwycięstwa w zawodach DL ma na koncie rekordzistka Polski na 400 m, Natalia Bukowiecka. Sprinterka tylko w okresie 2023 nie miała sobie równych we Florencji, Monako i Chorzowie. Trzy razy wygrywał też Piotr Lisek: dwa razy w Monako (2019, 2017) i raz w Lozannie (2019). Właśnie z Monako (2019) pochodzi jego rekord Polski 6.02 m. Skok o tyczce przyniósł też diamentowe zwycięstwa Pawłowi Wojciechowskiemu, który wygrywał w: Glasgow (2014), Lozannie (2015) i Rabacie (2017). W rzucie dyskiem trzy razy najlepszy był Robert Urbanek. W roku 2015 świętował w Oslo i Zurychu, rok później w Rzymie.

Prawdziwym polskim królem Diamentowej Ligi jest dyskobol Piotr Małachowski. Jako jedyny triumfował w klasyfikacji generalnej cyklu i to czterokrotnie. Rekordzista kraju (71.84 m) nie miał sobie równych w sezonach: 2010, 2014, 2015 i 2016. W sumie zwyciężał w 18 mityngach. Aktualnie Małachowski jest dyrektor sportowym Memoriału Kamili Skolimowskiej.

Na tegoroczny Memoriał Kamili Skolimowskiej wciąż można kupić bilety
Zdjęcia: Materiały Archiwalne Memoriału Kamili Skolimowskiej

Idź do oryginalnego materiału