O tych słowach Świątek będzie głośno. "Tęsknię za tamtymi czasami"

19 godzin temu
Iga Świątek od sześciu lat regularnie gra w cyklu WTA. Startowała jeszcze jako nastolatka. W najbliższym starciu United Cup czeka ją powrót do przeszłości, bo po drugiej stronie kortu stanie młoda, 19-letnia Maya Joint. To skłoniło Polkę do wspomnień. Podopieczna Wima Fissette'a zdradziła, za czym najbardziej tęskni, będąc w tej chwili jedną z największych gwiazd kobiecego tenisa.
Iga Świątek rozpoczęła sezon w Sydney w drużynowej rywalizacji w United Cup. Inauguracyjny mecz był trudny - raszynianka potrzebowała trzech setów, by pokonać reprezentującą Niemcy Evę Lys. Znacznie łatwiej było w drugim pojedynku z Suzan Lamens. Polka wygrała w 74 minuty 6:3, 6:2: pieczętując zwycięstwo biało-czerwonych z Holandią.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Kolejnymi rywalami naszej drużyny będą Australijczycy. W ich barwach w singlach występują szósty aktualnie tenisista globu Alex De Minaur oraz klasyfikowana na 32. miejscu rankingu WTA Maya Joint. On jest doświadczony, ograny, ona zaś dopiero przebija się do czołówki i już może pochwalić się kilkoma znaczącymi rezultatami, jak ubiegłoroczny triumf w turnieju w Eastbourne. Do osiągnięć Igi z jej nastoletnich czasów zawodniczce gospodarzy jednak daleko.


Świątek tęskni za biciem "underdogiem"
Po meczu z Lamens, a przed konfrontacją z Joint Iga Świątek była pytana przez dziennikarzy o moment kariery, w którym w tej chwili znajduje się Maya. Australijka sukcesywnie wchodzi do czołówki, przebija się z dalszych lokat, Polka zaś niemal z miejsca stała się wielką gwiazdą. Jako 19-latka była już wielkoszlemową mistrzynią. Okres, w którym była "underdogiem", czyli zawodniczką niebędącą faworytem, był niezwykle krótki i obejmował tylko kilkanaście miesięcy. Przed spotkaniem z Joint raszynianka wróciła do początków swojej kariery w cyklu WTA.
- Starałam się grać najlepiej, jak potrafię, będąc outsiderką. Szczerze mówiąc, to była niezła zabawa. Tęsknię za tamtymi czasami - mówiła Świątek na konferencji prasowej w Sydney. - Bycie autsajderem i obiecującą zawodniczką, z tą świeżością, którą się ma, uważam za wspaniałe. To moment, w którym najbardziej poprawia się swoją grę - dodała wiceliderka zestawienia tenisistek.


- Pamiętam, jak grałam przeciwko Ash Barty [pierwszy raz 3 maja 2021 roku w Madrycie, porażka 5:7, 4:6 - red.]. Czułam, jak dobra jest, kiedy była numerem jeden, była bardzo solidna. Naprawdę mnie zainspirowała - przypomniała Polka, wskazując, iż Joint znajdzie się w podobnej pozycji jak ona podczas tamtego starcia.



Co powiedziała o najbliższej młodej rywalce? - Życzę jej wszystkiego najlepszego, ale nie za dwa dni - ucięła z uśmiechem.
Kiedy mecz Polska - Australia?
Mecz Polska - Australia odbędzie się w piątek 9 stycznia. Najpierw, od godz. 7:30, Hubert Hurkacz zagra z Alexem de Minaurem, a następnie na kort wyjdą Świątek i Joint. Lepszy z tej pary w półfinale United Cup zagra z USA.
Idź do oryginalnego materiału