Najpierw 2:0 dla Atletico, potem 4:2 dla Barcelony, a na koniec 4:4. Pierwszy mecz półfinałowy Pucharu Króla między tymi zespołami przyniósł gigantyczną dawkę emocji. Wspaniałe spotkanie, które te rozgrywki najwyraźniej przyciągają, bo we wtorkowym rewanżu 1 kwietnia między Realem Madryt a Realem Sociedad po dogrywce też było 4:4 (finalistami zostali madrytczycy).
REKLAMA
Zobacz wideo Szef KSW ostrzega: Pudzianowski tylko na tym straci
Barcelona jest w genialnej formie, a Flick ma bardzo skuteczny plan B na wszelki wypadek
Faworyt? Wydaje się, iż mimo gry na stadionie Atletico, miano to należy się Barcelonie. Katalończycy są w lepszej formie (madrytczycy wygrali tylko jedno z ostatnich pięciu spotkań), poza tym raptem dwa tygodnie temu, a konkretnie 16 marca ograli na wyjeździe zespół Diego Simeone 4:2 i to, mimo iż jeszcze w 72. minucie przegrywali 0:2. Kluczową rolę odegrali wówczas Robert Lewandowski oraz Ferran Torres, którzy przez ostatnie pół godziny meczu wyjątkowo grali obok siebie. Wypaliło to znakomicie, bo Polak strzelił na 1:2, a Hiszpan na 2:2 oraz 2:4.
Dziennik "AS" przypomina ten fakt przed środową rywalizacją i wskazuje polsko-hiszpański duet jako tajną broń Hansiego Flicka, z której korzysta on głównie wtedy, gdy mecz nie przebiega tak, jak Niemiec by tego chciał. - Hansi Flick rzadko używał Lewandowskiego i Ferrana razem w tym sezonie, ale ta dwójka okazała się bronią masowego rażenia. W desperacji wykorzystał ich razem na boisku w dwóch wielkich powrotach Barcelony w tym sezonie. Przegrywając 2:4 w Lizbonie, wygrali 5:4. Przegrywając 0:2 na Metropolitano w kluczowym meczu w marcu, "Blaugrana" wyszła na prowadzenie 4:2, a obaj zawodnicy odegrali aktywną rolę - czytamy.
jeżeli coś pójdzie źle, wtedy zjawią się ONI
Zdaniem Hiszpanów, mecz w wyjściowej jedenastce rozpocznie oczywiście Polak, jednak Ferrana również na pewno zobaczymy. Od wyniku zależy kiedy i za kogo wejdzie. - "Podwójna dziewiątka" nie znajdzie się w wyjściowym składzie w środę w Madrycie, ale nie ma wątpliwości. jeżeli sprawy potoczą się źle, Lewandowski i Ferran podzielą się boiskiem. Razem w tym sezonie strzelili już 53 gole i są kolejnym bólem głowy dla Simeone - podsumowuje "AS".
Mecz Atletico Madryt - FC Barcelona rozpocznie się w środę 2 kwietnia o 21:30. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.