O krok od gigantycznej sensacji w polskiej lidze. A potem niesamowita pogoń

2 godzin temu
Lotto Chemik Police był o krok od sensacyjnego zwycięstwa w pierwszym meczu ćwierćfinału Tauron Ligi. Policzanki prowadziły 2:0 w setach, jedną z partii wygrały do 15, a przy stanie 2:1 miały w górze piłkę meczową. Drużyna PGE Budowlanych Łódź pokazała jednak wielki hart ducha, odwracając losy spotkania. Do zwycięstwa po tie-breaku poprowadziła je Maja Storck, która zdobyła 32 punkty.
Ostatni mecz pierwszej rundy ćwierćfinałów Tauron Ligi rozegrały drużyny PGE Budowlanych Łódź oraz Lotto Chemika Police. Faworytkami były Łodzianki, które zakończyły fazę zasadniczą na drugim miejscu. Tym bardziej iż w tym sezonie Łodzianki wygrywały z Chemikiem aż trzykrotnie. W lidze dwa razy zwyciężyły 3:0, a w ćwierćfinale krajowego pucharu było 3:1.


REKLAMA


Zobacz wideo Koniec fazy zasadniczej PlusLigi. Michał Winiarski podsumowuje


Policzanki wciąż odbudowują się po wielkich problemach finansowych. Z drużyny mistrzyń Polski sprzed dwóch lat nie zostało niemal nic, ale szybka odbudowa pozwoliła na spokojną grę w play-offach zarówno w poprzednim, jak i w obecnym sezonie. O walce o podium jednak w Policach jeszcze ciężko jest marzyć.


Chemik Police o włos od sensacji
Siatkarki Chemika chciały jednak pokazać, iż mogą wejść do strefy medalowej. Pierwszy set ułożył się po ich myśli. Po wyrównanym początku, seria pięciu punktów dała prowadzenie 13:9, chwilę później powiększone do 16:10 i 19:12. Policzanki w końcówce partii musiały już tylko dowieźć wygraną w secie, ale łatwiej powiedzieć, niż uczynić. W końcówce siatkarki Budowlanych jeszcze postraszyły Chemika, ale atak Wiktorii Gierszewskiej dał wygraną do 22.
Zobacz też: Kapitalny mecz Polaków w LM! Sprali rywala na kwaśne jabłko
Drugiego seta Policzanki rozpoczęły kapitalnie, bo błyskawicznie zrobiło się 5:0 dzięki punktom Mai Koput i Julii Orzoł. Przyjezdne nie pozwoliły Łodziankom w tym secie niemalże na nic. Spokojnie powiększały swoją przewagę, a seta zakończył skuteczny atak Natalii Mędrzyk. 25:15 to był pokaz siły Chemika Police. Już tylko jednego seta brakowało do sensacyjnego zwycięstwa - i to odniesionego w kapitalnym stylu.


Wielki powrót Budowlanych Łódź!
Wtedy jednak obudziły się Łodzianki. Trzeci set rozpoczął się od prowadzenia 4:0, w czym wielki udział miała Paulina Damaske. Teraz to siatkarki Budowlanych miały partię pod wielką kontrolą. Kapitalnie w ataku spisywała się Maja Storck. Jej osiem punktów dołożone do siedmiu skutecznych akcji Damaske dało wygraną 25:19. Łodzianki pozostały w grze, ale zadanie wciąż było bardzo trudne.
Czwarty set był tym najbardziej zaciętym. Początek lepiej wyszedł przyjezdnym, które prowadziły już czterema punktami, ale znów do gry weszły Damaske i Storck. Zaimponowała zwłaszcza ta druga, bo tylko w tej partii zdobyła aż 11 punktów. Po jej ataku Łodzianki wyszły prowadzenie 15:13. Policzanki ani myślały jednak odpuścić. Wygrały sześć z następnych siedmiu akcji i teraz to one prowadziły trzema punktami. Na prowadzeniu pozostały niemal do końca. Atak Orzoł dał piłkę meczową, ale gospodynie znów uratowała Storck. Wygraną Łodzianek w secie zapewniła blokiem Alicja Grabka.
Utracona szansa na zwycięstwo podłamała zupełnie Policzanki. W tie-breaku emocji już nie było. 5:0 po paru minutach sprawiło, iż gospodyniom zostało już tylko dopilnować zwycięstwa. Spokojna gra do końca piątego seta dała wygraną do 9 i niezwykle imponujący powrót - z 0:2 na 3:2. Łodzianki pojadą na drugi mecz z wiedzą, iż druga wygrana otworzy im drzwi do walki o medale. Najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Maja Storck, która zdobyła 32 punkty.


PGE Budowlani Łódź 3:2 Lotto Chemik Police (22:25, 15:25, 25:19, 27:25, 15:9)
Tym samym jedyną niespodzianką zakończyło się spotkanie Uni Opole z ITA Tools Stalą Mielec. Opolanki zakończyły fazę zasadniczą na trzecim miejscu, ale w pierwszym meczu ćwierćfinałowym siatkarki popełniały mnóstwo błędów. Stal była wyrachowana i czekała na kolejne pomyłki rywalek. Choć Mielczanki nie pokazywały świetnej siatkówki, wygrały 3:1 i przed swoją publicznością powalczą o awans do półfinałów.


Pozostałe ćwierćfinały przebiegły zgodnie z planem. Najlepsza w fazie zasadniczej drużyna Developresu Rzeszów pewnie pokonała 3:0 Pałac Bydgoszcz, pierwszego seta wygrywając do 9. Z kolei BKS Bielsko-Biała wygrało 3:1 z ŁKS-em Commercecon Łódź. Wicemistrzynie Polski sprzed roku grają znacznie słabiej w bieżącym sezonie.
Idź do oryginalnego materiału