Arne Senstad omawia powołania na mecze ze Słowacją i Rumunią

2 godzin temu

Selekcjoner reprezentacji Polski kobiet Arne Senstad wybrał 16-osobowy zespół na zbliżające się mecze ze Słowacją i Rumunią, które zakończą fazę grupową EHF EURO Cup 2026. Wśród powołanych nie brakuje niespodzianek. “Chcę, aby konkurencja była jak największa i cieszę się, iż tak się dzieje, a zawodniczki mają motywację, aby robić kolejne kroki w rozwoju. To sprawia, iż za mną trudne wybory, ale świadczy też o rozwoju drużyny” – przekonuje Norweg.

W środę 25 marca poznaliśmy skład reprezentacji Polski kobiet na kwietniowe mecze 5. i 6. kolejki fazy grupowej EHF EURO Cup 2026 przeciwko Słowacji (8 kwietnia o godz. 18.00 na wyjeździe) oraz Rumunii (12 kwietnia o godz. 18.00 w Radomiu – BILETY). Pełna lista powołanych dostępna jest TUTAJ.

Biało-Czerwone pod wodzą Arne Senstada spotkają się w niedzielę 5 kwietnia w Szczyrku, a już we wtorek udadzą się w podróż do słowackiej Sali. Jak tłumaczy nasz selekcjoner, taki harmonogram zgrupowania spowodował pewne zmiany w powołaniach.

“Podczas najbliższego zgrupowania zdecydowałem o powołaniu 16 zawodniczek. To trochę mniej niż zazwyczaj, ponieważ przed wyjazdem na Słowację będziemy mieć tylko jeden pełny dzień wspólnych treningów. Z tego powodu od razu chcę powołać zespół, który zagra w meczu, żeby nikt nie musiał jechać na zgrupowanie na darmo” – mówi Arne Senstad.

Na liście norweskiego selekcjonera brakuje kilku bardzo dobrze znanych nam nazwisk z rozgrywającą Karoliną Kochaniak, bramkarką Barbarą Zimą, skrzydłową Natalią Janas i obrotową Aleksandrą Olek na czele, a także obecnymi na ostatnim zgrupowaniu obrotową Oliwią Kuriatą, skrzydłową Wiktorią Kostuch oraz rozgrywającymi Marceliną Polańską i Pauliną Kużmińską.

Trener Polek wyjaśnia – “W związku ze zmniejszeniem składu, zdecydowaliśmy o powołaniu dwóch bramkarek, stąd absencja Barbary Zimy. W ostatnim czasie niemal zawsze trenowaliśmy z trzema bramkarkami. Decyzja o pozostawieniu w domu jednej z nich była trudna, ale to nie oznacza, iż Basi nie będzie w zespole przy kolejnej okazji. Rozmawiałem już z każdą zawodniczką, która nie znalazła się w składzie i wyjaśniłem, skąd moja decyzja i czego wspólnie oczekujemy w kontekście przyszłości. Karolina Kochaniak, podobnie jak ostatnio, opuści zgrupowanie ze względu na sprawy prywatne”.

Norweg kontynuuje – “Zmiany nastąpiły też na prawym skrzydle i na pozycji obrotowych. Natalia Janas regularnie była z nami w ostatnim czasie i wykonywała bardzo dobrą pracę, ale mamy dużo dobrych skrzydłowych i chciałbym z powrotem sprawdzić Adriannę Górną. Aleksandra Olek również jest dla nas bardzo ważna, ale ma teraz nieco trudniejszą sytuację w klubie po transferze do chorwackiej Podravki, a z kolei Patrycja Noga pokazała się w ostatnich meczach z Norwegią z bardzo dobrej strony, więc zasłużyła na swoje miejsce w składzie. Chcę, aby konkurencja była jak największa i cieszę się, iż tak się dzieje, a zawodniczki mają motywację, aby robić kolejne kroki w rozwoju. To sprawia, iż za mną trudne wybory, ale świadczy też o rozwoju drużyny”.

Wobec decyzji Arne Senstada, do biało-czerwonego zespołu po krótszej lub dłuższej przerwie wracają wspomniana już skrzydłowa Adrianna Górna, ale także obrotowa Nikola Głębocka i rozgrywająca Joanna Granicka. Po kontuzji znów zdolna do gry jest rozgrywająca Katarzyna Cygan, a nasz selekcjoner zaskoczył nieco powołaniem doświadczonej skrzydłowej Joanny Gadziny.

“W ostatnim czasie sprawdzam wiele nowych zawodniczek. Nie ukrywam, iż to jest dla mnie adekwatny czas, aby dać szansę komuś nowemu zanim przyjdą bezpośrednie przygotowania do grudniowego EURO. Wciąż czekam na dalszy rozwój Nikoli Głębockiej, bo ma ona bardzo duży potencjał, dlatego chcę dać jej szansę na tym zgrupowaniu. jeżeli chodzi o Joannę Granicką, notuje ona bardzo dobre statystyki w Bundeslidze, rzuca dużo bramek z rzutów karnych, ale najważniejsze, iż gra regularnie na wysokim poziomie. Uważam, iż Joanna jest bardzo ciekawą zawodniczką, ma rzadkie umiejętności w ofensywie, ale wciąż musi się uczyć i zaadaptować do gry z topowymi drużynami. Będzie istotną częścią zespołu pod nieobecność Karoliny Kochaniak i kontuzji Magdaleny Drażyk, więc ma przed sobą dużą szansę na udowodnienie, iż może wnieść dużo dobrego do zespołu i zagościć w składzie na stałe” – tłumaczy Senstad.

Norweg odnosi się też do powołania Joanny Gadziny, którą ostatnim razem widzieliśmy w kadrze przeszło dziesięć lat temu. 33-letnia skrzydłowa Krasoń MKS Piotrcovi w bieżącym sezonie ORLEN Superligi Kobiet rzuciła już 78 bramek w 20 spotkaniach. W reprezentacji Polski rozegrała dotąd 15 meczów, w których rzuciła 15 bramek.

“Powołanie Joanny Gadziny to dla mnie żadna sensacja. Na pozycji lewych skrzydłowych mamy silną liderkę w postaci Darii Michalak, której przez lata towarzyszyła Dagmara Nocuń, która ma problemy klubowe, więc chcemy dać szansę nowym zawodniczkom. Ostatnio była z nami młoda Wiktoria Kostuch, która dostała dużo motywacji do dalszej pracy, a teraz chcemy postawić na większe doświadczenie w postaci Joanny. Wiem, iż choć będzie nowa w naszej drużynie, będzie gotowa do gry na 100% – zapewnia nasz selekcjoner.

Podopieczne trenera Senstada po czterech kolejkach EHF EURO Cup 2026 wciąż pozostają w grze o awans do turnieju Final4 tych rozgrywek, do którego trafią po dwie najlepsze drużyny z każdej z grup. Aby tak się stało, musi się spełnić następujący scenariusz: najpierw Polki muszą odnieść zwycięstwo na wyjeździe ze Słowacją oraz liczyć na zwycięstwo Norwegii z Rumunią (oba mecze odbędą się 8 kwietnia), a następnie wygrać z Rumunią w Radomiu minimum sześcioma golami (12 kwietnia).

“Jeśli tylko będziemy mieli szansę, będziemy chcieli awansować do turnieju Final4 EHF EURO Cup i taki jest nasz cel. Żeby tak się stało, będziemy musieli zagrać dobry mecz na wyjeździe ze Słowacją, a potem odrobić pięć bramek w meczu z Rumunią, co będzie wymagające, ale jak najbardziej możliwe. Ostatnio Rumunki były bardzo silne, z nowym trenerem i dużą motywacją. Zagraliśmy wtedy dobry mecz, ale gospodynie były bardzo mocne. Mamy duży szacunek do rywalek, ale zrobimy wszystko, żeby wygrać te dwa mecze” – przekonuje Senstad.

Norweg mówi także o dłuższym horyzoncie czasowym, czyli przygotowaniach do Mistrzostw Europy Kobiet 2026, które już w grudniu tego roku odbędą się m.in. w Polsce. Dla naszej reprezentacji będzie to absolutnie wyjątkowe wydarzenie, ponieważ taki turniej zawita do naszego kraju (a dokładniej do Katowic) po raz pierwszy w historii.

“Jeszcze ważniejsze od awansu do Final4 jest dobre przygotowanie drużyny do grudniowego EURO, więc przy okazji nadchodzących spotkań będziemy pracować też nad rozwiązaniami w dłuższej perspektywie. To będzie bardzo dobra okazja, żeby sprawdzić, na jakim jesteśmy teraz poziomie i podjąć najważniejsze decyzje co do dalszego biegu przygotowań do turnieju” – oznajmia opiekun Biało-Czerwonych.

Arne Senstad zwraca także uwagę na ogromną rolę kibiców i ich wsparcia w drodze na grudniowe EURO.

“Kiedy graliśmy ostatnio w Lubinie, można było zobaczyć, jak dużo znaczy dla nas doping polskich kibiców. Zawodniczki były bardzo zmotywowane. Była naprawdę fantastyczna atmosfera i mam nadzieję, iż w Radomiu będzie podobnie. Duże słowa uznania w kierunku polskich kibiców. Po meczu z Norwegią usłyszałem od tego zespołu bardzo wiele dobrego na temat meczu w Polsce i tego, jak mistrzynie świata odebrały całą otoczkę wokół meczu w Lubinie. Myślę, iż to bardzo ważne dla całej polskiej piłki manualnej, iż nasze mecze mogą być po prostu dobrą imprezą i sprawiać euforia kibicom i zawodniczkom. My chcemy temu pomóc poprzez jeszcze lepszą grę i będziemy nad tym ciężko pracować” – kończy Senstad.

Przypominamy, iż bilety na mecz Polska – Rumunia są dostępne w sprzedaży w dwóch kategoriach cenowych (TUTAJ). Wejściówki w Kategorii 1 kosztują 49 (bilet normalny) oraz 24,5 zł (bilet ulgowy), natomiast w Kategorii 2 – odpowiednio 39 zł i 19,5 zł. Z ulgowych cen mogą skorzystać uczniowie, studenci, emeryci i renciści po okazaniu odpowiedniego dokumentu. Dzieci do lat 3 mają zapewniony bezpłatny wstęp (bez gwarancji miejsca siedzącego). Osoby z niepełnosprawnościami mogą nabyć bilet ulgowy wraz z darmową wejściówką dla opiekuna. Przygotowano także specjalną ofertę dla grup zorganizowanych – bilety w cenie 10 zł za osobę, a na każde 10 dzieci przysługuje jeden bezpłatny bilet dla opiekuna.

Więcej o meczu Polska – Rumunia w Radomiu można przeczytać TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału