Nurmagomedov uderza w bohaterów main eventu UFC 324: To wyglądało jak walka pijaków

mymma.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Nurmagomedov uderza w bohaterów main eventu UFC 324 To wyglądało jak walka pijaków


Usman Nurmagomedov znów dolał oliwy do ognia w świecie MMA. Niepokonany mistrz wagi lekkiej Bellatora w bardzo ostrych słowach odniósł się do jednego z ostatnich pojedynków w UFC, bezlitośnie oceniając poziom sportowy zawodników.

Usman Nurmagomedov, kuzyn legendarnego Khabiba, od dłuższego czasu uchodzi za jednego z najbardziej pewnych siebie zawodników w kategorii lekkiej poza UFC. Dagestańczyk regularnie podkreśla, iż bez kompleksów mógłby rywalizować z czołówką najlepszej ligi MMA na świecie. Tym razem postanowił to udowodnić słowami, które trudno uznać za dyplomatyczne.

Usman Nurmagomedov brutalnie ocenił walkę wieczoru UFC 324

W rozmowie z serwisem Ushatayka, Nurmagomedov odniósł się do jednego z głośnych zestawień w UFC. Jego zdaniem poziom zaprezentowany przez zawodników pozostawiał wiele do życzenia, a on sam bez większych problemów poradziłby sobie z każdym z nich.

– Wydaje mi się, iż ja bym to skończył przed czasem. Na 100%, przeciwko któremukolwiek z nich. To, jak oni walczyli… Nie wiem, to wyglądało, jak walka dwóch pijaków.

Tak bezpośrednia opinia natychmiast zwróciła uwagę fanów i ekspertów. Nurmagomedov znany jest z technicznego, metodycznego stylu walki, opartego na zapasach i kontroli w parterze. Jego słowa można więc odczytywać nie tylko jako prowokację, ale również jako wyraźny sygnał ambicji i chęci konfrontacji z zawodnikami UFC.

Szczególnie mocno oberwało się Paddy’emu Pimblettowi, który od lat wzbudza skrajne emocje wśród kibiców. Anglik cieszy się ogromną popularnością, ale jego sportowy poziom bywa regularnie podważany przez rywali i komentatorów.

– Pimblett nigdy nie był dla mnie zawodnikiem z TOP 10 w UFC.

To zdanie tylko dolało paliwa do trwającej od dawna dyskusji na temat realnej pozycji Pimbletta w wadze lekkiej. Choć „The Baddy” notuje kolejne zwycięstwa i jest wyraźnie promowany przez organizację, wielu obserwatorów zwraca uwagę na to, iż unikał dotąd starć z absolutną czołówką dywizji.

Wypowiedź Nurmagomedova wpisuje się w narrację, która coraz częściej pojawia się w kontekście UFC — zestawienie medialności z rzeczywistym poziomem sportowym. Dagestańczyk nie kryje, iż dla niego liczy się wyłącznie jakość rywalizacji, a nie popularność czy marketingowy potencjał zawodnika.

Sam Usman pozostaje niepokonany i konsekwentnie buduje swoją pozycję jako jeden z najlepszych lekkich na świecie poza UFC. Jego dominujące występy sprawiają, iż coraz częściej pojawiają się pytania o ewentualną przyszłość w największej organizacji MMA. Jego menedżer, Ali Abdelaziz, podkreślał niedawno, iż Nurmagomedov dobrze zarabia w PFL. Gdy jednak jego umowa wygaśnie, na pewno spotkają się z przedstawicielami UFC.

Czy Usman Nurmagomedov rzeczywiście poradziłby sobie z czołówką UFC tak łatwo, jak twierdzi? Na razie pozostaje to w sferze spekulacji, ale jedno jest pewne — pewności siebie i odwagi w formułowaniu opinii absolutnie mu nie brakuje.

Idź do oryginalnego materiału