Od kolejnego sezonu zmianie ulegnie format baraży Championship. Na czwartkowym walnym zgromadzeniu kluby EFL zdecydowały o powiększeniu liczby drużyn, które wezmą udział w play-offach o awans do Premier League.
Rozgrywki Championship należą do najbardziej wymagających spośród wszystkich europejskich lig. Biorą w nich udział aż 24 drużyny, co wiąże się z 46 kolejkami sezonu zasadniczego. A przecież po jego zakończeniu drużyny z miejsc 3-6 biorą jeszcze udział w barażach o awans.
Nowy format play-offów Championship
Baraże Championship często wiążą się z wielkimi emocjami, jeden mecz, choćby jedna chwila, jest w stanie zdecydować o przyszłości klubu.
– Od czasu ich wprowadzenia w okresie 1986/87, Play-Offy stały się najważniejszym wydarzeniem w kalendarzu krajowej piłki nożnej, odzwierciedlając dramaturgię, napięcie i niebezpieczeństwo, które sprawiają, iż EFL jest tak wyjątkowa – mówił Trevor Birch, Dyrektor naczelny EFL.
Obecny sezon będzie jednak ostatnim, w którym będziemy świadkami dotychczasowego formatu baraży. Kluby EFL zdecydowały bowiem, iż od kolejnych rozgrywek zostaną one rozszerzone z czterech do sześciu drużyn. Łącznie z dwoma najlepszymi drużynami, które wywalczą bezpośrednią promocję do Premier League, w grze o awans będzie więc 1/3 ligi. Po co rozbudowywać i tak już napełniony terminarz?
– Decyzja ta ma na celu zwiększenie liczby meczów ligowych w końcowej fazie rozgrywek, a także danie dwóm dodatkowym klubom szansy na dotarcie do finału play-off na stadionie Wembley i awans do Premier League – czytamy w komunikacie EFL.
Jak więc będą wyglądać nowe play-offy?
- drużyny z miejsc 5-8 i 6-7 zagrają ze sobą w pierwszej rundzie
- zwycięzcy meczów z pierwszej rundy trafią do półfinałów, w których zmierzą się w dwumeczu z drużynami miejsc 3-4
- zwycięzcy półfinałów zagrają na Wembley o awans do Premier League
Czy ta decyzja obroni się pod względem sportowym? W 10 poprzednich latach zdarzały się sezony, w których o miejscu w TOP6 decydował tylko bilans goli (dwa sezony), a były takie, w których różnica między szóstym a siódmym miejscem wynosiła od jednego do trzech punktów (cztery sezony). Zdarzały się też takie, w których siódma drużyna traciła pięć lub więcej oczek (cztery sezony). W tym przypadku nie ma więc reguły.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Mrozek będzie bronił w Stanach. Polski bramkarz zmienił klub
- 10 lat po bajce. Leicester walczy o przetrwanie w Championship
- Michail Antonio znalazł klub. To już ponad rok od jego wypadku
Fot. Newspix.pl

18 godzin temu
















