Gospodarze wielkimi faworytami
Na niedzielę 20 września zaplanowano kolejną edycję zmagań w ramach Long Track of Nations, czyli Drużynowych Mistrzostw Świata na długim torze. Tym razem ściganie zagości na 600 metrowym obiekcie w Roden. Przypomnijmy, iż w minionym sezonie ze złota cieszyła się reprezentacja Wielkiej Brytanii, a podium uzupełnili Holendrzy, czyli tegoroczni gospodarze oraz Niemcy. Sam turniej w Vechcie trwał wtedy co ciekawe… dwa dni. Wszystko to za sprawą ulewnego deszczu, przez który trwającą już rywalizację trzeba było przerwać i przełożyć na następny dzień. Więcej o tym TUTAJ.
W dotychczasowej historii czempionatu największą liczbę medali mają Niemcy, bo aż 16, z czego 10 jest z tego najcenniejszego kruszcu. W Roden ciężko jednak będzie upatrywać ich w roli faworytów, gdyż w kadrze nie znaleźli się Martin Smolinski, Stephan Katt (zakończył karierę) oraz Erik Riss, który tego samego dnia weźmie udział w finale Krajowej Ligi Żużlowej w Gdańsku, a więc największe gwiazdy drużyny. Co prawda, wysoki poziom zapewni Lukas Fienhage, jednak z formą Dominika Werkstettera oraz braci Timo i Fabian Wachs może być krótko mówiąc różnie.
Skład marzeń na niedzieli finał ogłosiła Holandia. Romano Hummel, Dave Meijerink i Mika Meijer to jedni z najlepszych tejże odmiany speedway’a. Nic więc dziwnego, iż oczy miejscowych kibiców będą zwrócone właśnie na nich, tym bardziej, iż szansa na wywalczenie mistrzostwa na własnym torze jest ogromna. Przed trzema laty podopiecznym Patricka Rotha w Roden udało się zatriumfować. Jak będzie teraz? Dodatkowego smaczku niech doda fakt, iż dla Hummela będą to ostatnie zawody w karierze, gdyż po tym sezonie 27-latek planuje odwiesić swój kevlar na kołek.
Ciekawa walka zapowiada się także o kolejne medale. Czy Wielka Brytania nawiąże do ubiegłorocznego sukcesu i postawi się rywalom? Chris Harris z Zachem Wajtknechtem, a także świeżo upieczonym brązowym medalistą Indywidualnych Mistrzostw Europy Jamesem Shanesem zrobią wszystko, aby uprzykrzyć życie gospodarzom. Czarnym koniem mogą być ponadto Duńczycy, czwarta siła poprzedniej edycji z Kennethem Hansenem, Patrickiem Kruse czy Jacobem Bukhave na czele.
Liderzy rezygnują
Od dłuższego czasu głośno było o potencjalnych problemach, jakie mogą dotknąć reprezentację Francji. Mówiło się bowiem, iż najważniejsze postacie drużyny rozważają rezygnację ze startu w kraju Niderlandów. I rzeczywiście, te krążące informacje znalazły swoje potwierdzenie, ponieważ z ogłoszonej listy składów zniknęli Mathias Trésarrieu oraz Jordan Dubernard. Ich miejsce zajmą Noah Urda i rezerwowy Anthony Chauffour, co również oznacza, iż Trójkolorowi łatwo mieć nie będą.
Historyczny debiut
To wielka sprawa dla long trackowego środowiska. W Drużynowych Mistrzostwach Świata zadebiutuje bowiem reprezentacja Norwegii. Zespół poprowadzi kapitan Glenn Moi, stały uczestnik tegorocznego cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata oraz finalista Indywidualnych Mistrzostw Europy. Całość uzupełnią Truls Kamhaug, Magnus Klipper – znani ze startów w klasycznej odmianie „czarnego sportu” i Robert Langeland. Warto wspomnieć z tego miejsca o Langelandzie, który będzie emanować niezwykle bogatym doświadczeniem. 65-latek ścigał się na najwyższym poziomie już w latach 80. XX wieku
Początek niedzielnego Long Track of Nations o godzinie 14.
Składy na Long Track of Nations w Roden
DANIA
1. Kenneth Hansen
2. Patrick Kruse
3. Jacob Bukhave
Menadżer: Erik Gundersen
FRANCJA
4. Noah Urda
5. Tino Bouin
6. Anthony Chauffour
Menadżer: Laurent Sambarrey
WIELKA BRYTANIA
7. Chris Harris
8. Zach Wajtknecht
9. James Shanes
24. Jake Mulford
Menadżer: Mitch Godden
FINLANDIA
10. Tero Aarnio
11. Jesse Mustonen
12. Ossi Rantala
Menadżer: Tomi Nevanperä
HOLANDIA
13. Mika Meijer
14. Romano Hummel
15. Dave Meijerink
26. William Kruit
Menadżer: Patrick Roth
NORWEGIA
16. Glenn Moi
17. Truls Kamhaug
18. Robert Langeland
27. Magnus Klipper
Menadżer: Kenneth Klipper Smith
NIEMCY
19. Lukas Fienhage
20. Timo Wachs
21. Dominik Werkstetter
28. Fabian Wachs
Menadżer: Jörg Tebbe
Holandia będzie wielkim faworytem do wywalczenia złota na domowym torze w Roden














