Po tym jak moment, w którym wprowadzony został wirtualny samochód bezpieczeństwa odebrał Lando Norrisowi wygraną w GP Hiszpanii, ponownie rozgorzała dyskusje na temat tego rozwiązania.
Po starcie z pole position, Norris jechał pewnie na prowadzeniu i patrząc na jego tempo, miał spore szanse na wygranie rywalizacji na Madring. Niestety, wirtualna neutralizacja, wprowadzona po odpadnięciu Lance Strolla, przydarzyła się w najgorszym możliwym dla niego momencie i nie mógł już zjechać do boksów.
Większość stawki skorzystała z wirtualnej neutralizacji, oszczędzając około 20 sekund w długiej alei serwisowej nowego toru F1. Po wyścigu rywale współczuli Norrisowi, a on sam nie krył złości takim a nie innym kształtem przepisów.
“Po prostu miałem pecha. Byłem jedynym z całej stawki, który nie dostał tego pit-stopu pod VSC więc straciłem 20 sekund do całej stawki. To poza moją kontrolą, poza kontrolą zespołu. To zasada, która nie powinna definiować wyścigu” – powiedział Lando Norris w rozmowie z dziennikarzami na Madring, w tym z Iwoną Hołod z powrotroberta.pl
“Wyścig powinien wygrywać gość, który ma najlepszą formę, jest najszybszy czy podejmuje ryzyko późnego zjazdu licząc na samochód bezpieczeństwa. To zawsze był jeden z ważnych czynników tu. Ale to, iż wszyscy dostali zjazd pod VSC oprócz mnie jest nie fair. Ale to zdarzało się też w przeszłości i nie jestem jedynym. Ja pewnie też kiedyś na tym skorzystałem. To po prostu frustrujące” – dodaje kierowca.
Jak widać na materiale przygotowanym przez Formułę 1, Lando brakło 5 sekund by móc zjechać. Sprytnie zachował się Andrea Kimi Antonelli, który w momencie wprowadzenia wirtualnej neutralizacji, zwolnił dość znacząco – znacznie więcej niż powinien – i dzięki temu był w stanie zjechać do boksów.
Fine margins 🤏
The crucial seconds which made all the difference for Lando and Kimi! 🤯#F1 #SpanishGP pic.twitter.com/naQ1t2ow70
— Formula 1 (@F1) September 13, 2026
Jak się okazuje, kierowcy wielokrotnie wcześniej rozmawiali o tej kwestii, ale jak dotąd ich rozważania nie przyniosły rezultatu.
Rozmawialiśmy w przeszłości kilka razy o różnych rozwiązaniach. Na przykład można utrzymywać VSC przez co najmniej jedno pełne okrążenie, tak aby każdy miał możliwość wykonania pit stopu. Albo można po prostu zamknąć wjazd do alei serwisowej i nikt nie może zjechać, chyba iż ma przebitą oponę czy coś podobnego” – mówi Norris.
“Jest więc kilka rzeczy, które można zrobić, żeby było prościej i bardziej sprawiedliwie dla wszystkich. Ale to szersza dyskusja. Nie jest to coś, czego mogę po prostu zażądać. Myślę, iż jako grupa kierowców wszyscy chcielibyśmy tego samego, ale sprawa jest bardziej skomplikowana. o ile na przykład pada, pojawia się VSC, a ty jedziesz na slickach – czy wtedy wolno ci zjechać do boksu? To skomplikowane. Ale jeżeli wszyscy kierowcy o tym porozmawiamy, to myślę, iż wszyscy chcemy tego samego: sprawiedliwości” – dodaje zawodnik McLarena.
Swojego rywala popiera Max Verstappen.
“Zgadzam się z tym, co powiedział Lando. Ja również wygrywałem wyścigi dzięki takim sytuacjom i przegrywałem przez nie. Dzisiaj dla Lando jest to wyjątkowo bolesne, ponieważ stracił zwycięstwo. Czasami tracisz kilka punktów, ale tutaj mówimy o wygranej. To naprawdę nie jest przyjemne” – mówi Holender.
“Niestety wielu kierowców miało już takie sytuacje – raz zyskujesz, raz tracisz. Czy można to poprawić? Prawdopodobnie tak. prawdopodobnie porozmawiamy o tym podczas następnej odprawy kierowców i zobaczymy, czy można coś zrobić. Ale niestety w historii zdarzało się to już wiele razy” – dodaje kierowca Red Bulla.
Z toru Madring Iwona Hołod

2 godzin temu














