Norris o zabawie yo-yo i iluzji wyścigu

4 godzin temu



Do grona bardzo ostrych krytyków nowej Formuły 1 dołączył Lando Norris. Mistrz świata zdradził brutalną prawdę na temat ścigania z perspektywy kierowcy.

Po pierwszych przedsezonowych testach Lando Norris dziwił się krytykantom Formuły 1 i twierdził, iż skoro kierowcy dostają tak ogromne pieniądze, to nie mogą narzekać na to, co robią. Wystarczyło jednak kilka rund by Anglik stał się jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników nowych regulacji technicznych.

Szczególnie głośno wyrażał on swoje wątpliwości po wyścigu na Suzuce.

“Z wyścigowego punktu widzenia mamy dwie ważna sprawy. Pierwsza to kwestie kwestie bezpieczeństwa. Dziś to mogło być przyczyną [wypadku Bearmana]. Druga to samo ściganie… Szczerze… dziś choćby nie chciałem wyprzedzić Lewisa. Po prostu bateria się uruchomiła i nie byłem w stanie tego kontrolować” – powiedział Norris po Grand Prix Japonii.

“Wyprzedziłem go, a potem nie miałem baterii więc po prostu obok mnie śmignął. To nie jest ściganie. To zabawa yo-yo, choćby o ile ktoś powie, iż tak nie jest” – dodaje kierowca McLarena.

Z wypowiedzi Norrisa wynika, iż kierowcy nie są już panami swojego losu, a są zdani zakładnikami baterii i algorytmu.

“Jesteśmy na łasce tego, co dostarcza jednostka napędowa. Powinniśmy przynajmniej móc to kontrolować, ale tak nie jest” – mówi mistrz świata Formuły 1.

Według niego to, co teraz oglądają kibice na torach i przed telewizorami to “iluzja wyścigu”.

“Oczywiście są pewne bardziej odpowiednie tory do tego i mniej odpowiednie, są też czynione poprawki, ale przez cały czas jest pole na nie. My, jako kierowcy, chcemy móc po prostu jeździć z pełnym gazem. Nie chcemy odpuszczać gazu i zwalniać o 60 km/h pomiędzy 130R a ostatnim zakrętem. Inne serie będą tam od nas szybsze. Niektóre rzeczy można poprawić i FIA o tym wie” – mówi Norris.

“Mam nadzieję, iż coś zrobią. Jasne, ściganie wygląda świetnie w telewizji, ale wewnątrz samochodu nie jest tak autentyczne, jak powinno być. Muszę odpuszczać przejeżdżając 130R, nie wolno mi przejechać go pełnym gazem bo wtedy zużyję baterię i później mnie odetnie. I nie jestem w stanie nic z tym zrobić” – dodaje kierowca.

Po GP Japonii FIA opublikowała oświadczenie dotyczące przyglądania się potencjalnym zmianom, które jednak muszą zostać dokonane po dokładnych analizach.

Wiadomo już, iż zaplanowano spotkania z przedstawicielami zespołów i kierowców w trakcie kwietniowej przerwy od ścigania. Zaproponowane zostaną rozwiązania już na GP Miami, jednak nie wiadomo, jak daleko będą one szły.

Na podstawie: F1i.com



Idź do oryginalnego materiału