„No co mam powiedzieć”. Kuberski komentuje starcie Khalidov vs. Pawlak

10 godzin temu


Piotr „Qbear” Kuberski komentuje zapowiedziane już starcie mistrzowskie Mamed Khalidov kontra Paweł Pawlak. Wymowne słowa tymczasowego mistrza.

Kwietniowa gala KSW 117 zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń tego roku w polskim MMA. Organizacja Martina Lewandowskiego oraz Macieja Kawulskiego zestawiła bowiem walkę, która elektryzuje kibiców od momentu ogłoszenia. Mianowicie legendarny Mamed Khalidov zmierzy się z aktualnym mistrzem wagi średniej, Pawłem Pawlakiem. Starcie ikony Mieszanych Sztuk Walki z panującym czempionem to klasyczny pojedynek doświadczenia z aktualną formą i jednocześnie zestawienie, które ma ogromny ciężar sportowy oraz symboliczny.

W tle tej historii pozostaje jednak sytuacja Piotra Kuberskiego, który w ostatnich miesiącach odegrał kluczową rolę w dywizji średniej. Zawodnik ten sięgnął bowiem po tymczasowy pas mistrzowski, pokonując Tomasza Romanowskiego, a następnie udanie obronił tytuł w rywalizacji z Radosławem Paczuskim. Sam fakt powołania tymczasowego mistrza nie był oczywiście przypadkowy. Był to efekt kontuzji Pawła Pawlaka, który z jej powodu musiał pauzować przed bardzo długi okres czasu. Aby nie hamować rozwoju kategorii średniej, zdecydowano się wówczas na utworzenie pasa „interim”.

Naturalnym scenariuszem po takich rozstrzygnięciach wydawała się unifikacja tytułów mistrzowskich. Kuberski posiada tymczasowy pas i ma choćby na koncie jego jedną obronę, co w standardowych realiach prowadziłoby do pojedynku z pełnoprawnym mistrzem. Tym razem tak się jednak nie stanie. Zamiast zestawienia Pawlak kontra Kuberski, KSW postawiło na konfrontację Pawlaka z Khalidovem. Po częście trudno się temu dziwić. Mamed Khalidov to nazwisko o wyjątkowym statusie, od lat budujące historię organizacji i cieszące się szczególną pozycją w oczach fanów i właścicieli polskiej federacji.

ZOBACZ TAKŻE: Wygrał walkę i nagle zamarł. Dopiero po chwili zorientował się, co sobie zrobił [WIDEO]

Kuberski komentuje Khalidov vs. Pawlak

Taki obrót spraw oznacza, iż dywizja średnia znów wchodzi w fazę sportowych napięć. Kuberski pozostaje mistrzem tymczasowym, a jego droga do bezpośredniego starcia o pełną koronę została odsunięta w czasie. Decyzja organizacji może być odbierana jako ukłon w stronę legendy, ale także jako element szerszej układanki.

Nie bez znaczenia wydają się również wydarzenia sprzed kilku miesięcy. Relacje Kuberskiego z władzami organizacji uległy wówczas wyraźnemu pogorszeniu po nieudanych negocjacjach oraz konflikcie pomiędzy jego obozem a Dyrektorem Sportowym Konfrontacji Sztuk Walki. Choć sportowo zawodnik udowodnił swoją wartość, obecny stan rzeczy sugeruje, iż czynniki pozasportowe mogły wpłynąć na kolejność mistrzowskich rozstrzygnięć. Kwietniowa gala może więc nie tylko dostarczyć wielkich emocji, ale i nadać nowy kierunek całej kategorii średniej. Co zresztą myśli o tym wszystkim sam tymczasowy czempion? Poniżej jego perspektywa pochodząca z wywiadu z Jakubem Jędryką, do którego doszło niedługo po ogłoszeniu zestawienia Khalidov vs. Pawlak:

Podejrzewałem, iż taka sytuacja będzie, iż mistrz będzie chciał się bić z legendą, ale też nie ukrywam, iż co się odwlecze, to nie uciecze – prędzej czy jednego czy drugiego drapnę. Fajna walka mistrza z Mamedem. Też wiemy, jak to wygląda, jeżeli chodzi o specyfikę walki. Paweł nie jest aż tak damage’owym zawodnikiem, który wygrywa walki w taki sposób, jak ja. Mamed jest już troszeczkę po kontuzjach i uważam, iż ta walka… no co mam powiedzieć, poczekam za wygranym. Prędzej czy później trafią w moje łapy – najpierw oczywiście będą musiał jednak wygrać daną walkę, o której zaraz pewnie powiemy.

– podsumował Piotr Kuberski na kanale „InTheCage”.

ZOBACZ TAKŻE: „Wstydziłem się”. Szczere wyznanie freak fightera o depresji

Tym samym „Qbear” odniósł się do nieogłoszonego jeszcze starcia, z którego jednak tak naprawdę każdy zdaje sobie sprawę. Oczywiście na ten moment nie zostało to oficjalnie potwierdzone, jednakże ze względu na zestawienie Pawlaka z Khalidovem, naturalnym jest, iż reprezentant Ankosu zmierzy się teraz z rozpędzonym Michałem Michalskim, który ostatnio był w świetnym humorze po negocjacjach z zarządem KSW.

Idź do oryginalnego materiału