
Bruce Buffer zabrał głos na temat swojego końca w sporcie. „Głos UFC” ujawnił, kiedy podejmie ostateczną decyzję o przejściu na emeryturę.
Ostatnio Bruce Buffer świętował swoją 30. rocznicę w UFC. Konferansjer z największą organizacją MMA na świecie związany jest praktycznie od samego początku. Po raz pierwszy za mikrofon złapał podczas UFC 8, które odbyło się w 1996 roku. Od tamtego czasu mężczyzna nieprzerwanie działa z amerykańskim gigantem.
Czas płynie jednak nieubłaganie, a Bruce Buffer z roku na rok się starzeje. Z okazji tego, iż kilka dni temu minęło mu 30 lat pracy dla amerykańskiego podmiotu, „The Veteran Voice of the Octagon” zadumał się nad swoją przyszłością.
Jak przyznał po zeszłotygodniowym wydarzeniu UFC w Houston, na razie nie zamierza przechodzić na emeryturę. Buffer zaznaczył, iż rozważy tę decyzję dopiero po UFC 400, które przy obecnym tempie organizowania gal odbędzie się prawdopodobnie w 2031 lub 2032 roku. Amerykanin nie wyklucza jednak, iż po UFC 400 będzie kontynuował swoją karierę, dopóki będzie czuł się na siłach i będzie sprawiało mu to przyjemność.
W momencie, gdy stracę tę pasję i gdy fizycznie i psychicznie nie będę w stanie robić tego tak, jak chcę, nadejdzie czas, abym przeszedł na emeryturę, ale wiecie co? Będę na UFC 400, a decyzję podejmę po tym wydarzeniu.
– Powiedział Bruce Buffer po UFC Fight Night 267.
Ponadto dodał, iż w przyszłości prawdopodobnie będzie pracował mniej niż wcześniej. Podobnie postąpił Joe Rogan, który unika zagranicznych wyjazdów, komentując jedynie gale w Stanach Zjednoczonych.
Głos, który budował UFC
Nie da się ukryć, iż Bruce Buffer to nieodłączny element UFC, a jego odejście będzie ogromną stratą dla amerykańskiego giganta. Osoba, która będzie musiała wejść w jego buty, stanie przed nie lada wyzwaniem. W końcu, jak zastąpić człowieka, który przez tyle lat był niezastąpiony?
To pytanie, przed którym już niedługo będzie musiało stanąć UFC. Choć już teraz podczas mniejszych wydarzeń rolę Buffera przejmuje Joe Martinez, to chyba każdy, kto ma sprawne uszy, przyzna, iż to nie jest ten sam poziom.
Na pewno Bruce Buffer będzie poważnym kandydatem do znalezienia się w „Galerii Sław UFC”. Właściwie to trudno sobie wyobrazić, aby mogło go tam nie być. Zdecydowanie zasługuje na to wyróżnienie za swoje zasługi oraz ogromny wpływ na rozwój MMA.
ZOBACZ TAKŻE: Kuberski zostanie pełnoprawnym mistrzem bez walki? Wszystko w rękach Khalidova
Czy w Waszym zdaniu UFC znajdzie godne zastępstwo za Bruce’a Buffera? Jak zawsze, czekamy na Wasze komentarze.

11 godzin temu














