Wokół premierowej edycji NightWave powered by Decathlon robi się coraz głośniej. Pomysł na wprowadzenie nowej energii do kalendarza polskich biegów, błyskawicznie przerodził się w setki zgłoszeń na listach startowych. Jak powstało NightWave, z jakimi wyzwaniami mierzą się organizatorzy i dlaczego 3 października 2026 roku warto spędzić właśnie w stolicy Dolnego Śląska? O kulisach projektu porozmawialiśmy z pomysłodawcą wydarzenia – Grzegorzem Błaszczykiem.
Inspiracja europejską kulturą biegową
Skąd wziął się pomysł na NightWave i jaka historia stoi za narodzinami tego projektu?
Przede wszystkim lubię biegać. A w zasadzie – uwielbiam biegać. Wspólnie z ekipą Waves Running, na co dzień biegamy głównie po wrocławskich ulicach. Zdarza nam się jednak wyjeżdżać na różne biegi – czy to w Polsce, czy za granicą. W zeszłym roku pobiegłem nocną „dychę” w Berlinie, a w tym roku wystartowałem w półmaratonie w Barcelonie. I muszę przyznać, iż te wyjazdy nieco otworzyły mi oczy. Pokazały bieganie w innej odsłonie.
Nie mam tutaj na myśli wyłącznie biegu, ale przede wszystkim klimat, atmosferę i tak naprawdę całe weekendowe doświadczenie. Sportową energię czuć niemalże na każdym rogu w mieście. W Barcelonie, biegnąc wzdłuż plaży, czułem się w pewnym sensie częścią tego wszystkiego. Ekipy biegowe pozdrawiały siebie nawzajem, szukały interakcji. W Polsce rzeczywiście trochę mi tego brakuje. Chociaż zmierzamy w dobrym kierunku.
Pomysł na stworzenie NightWave przyszedł więc bardzo naturalnie. Tym bardziej, iż Wrocław jest na chwilę obecną największym miastem w Polsce bez szybkiego biegu na dystansach 5 i 10 kilometrów z płaską, asfaltową trasą. Myślę, iż najwyższy czas to zmienić. Osobiście, ruch zawsze był mi bardzo bliski, dlatego cieszę się, iż NightWave dokłada cegiełkę do rozwoju polskiego biegania. Dla mnie to naprawdę ważne. Ludzie, zabawa i sport – o tym właśnie jest ten projekt.

Coś więcej niż sam start i nowa przestrzeń dla Run Clubów.
Mówicie, iż NightWave to coś więcej niż bieg. Jakie doświadczenie chcecie stworzyć uczestnikom i czym ten event będzie różnił się od innych imprez biegowych w kraju?
Myślę, iż NightWave to nie jest jedynie sobotni bieg. My widzimy to tak, iż biegacz przyjeżdża do Wrocławia już w piątek, może pobiec shake out, pójść na pasta party, poczuć tę energię, ten klimat już dzień przed startem. W sobotę pobiec w zawodach, a w niedzielę wziąć udział w jednym z wydarzeń towarzyszących albo po prostu pozwiedzać Wrocław. Tak więc patrzymy na to jak na całościowe wydarzenie weekendowe.
Ważne są też dla nas społeczności biegowe, run cluby. Widzimy, iż w ostatnim czasie rosną niemalże jak grzyby po deszczu i to nie tylko we Wrocławiu, ale tak naprawdę w całej Polsce. Mam odczucie, iż dotychczas przy polskich biegach nie było przestrzeni do tego, aby grupy biegowe opowiedziały o tym, jak funkcjonują, co robią, czym tak naprawdę przyciągają do siebie ludzi. Wydaje mi się też, iż brakuje przestrzeni, aby biegacze run clubów wchodzili ze sobą w interakcje. A przyjazd na bieg do innego miasta nie musi ograniczać się wyłącznie do startu. Podczas weekendu, można nawiązać wiele wartościowych znajomości, czy po prostu wymienić się doświadczeniami z innymi biegaczami. Chcemy stworzyć wydarzenie towarzyszące dedykowane ekipom biegowym. Od biegaczy, dla biegaczy.
Rozmawiając z biegaczami, widzimy też, iż dla wielu istotna jest również estetyka wokół wydarzenia. Nasz branding jest odważny i wyróżniający. Staramy się również komunikować na swój sposób.
Setki nazwisk pierwszego dnia. Oraz równie wiele wyzwań.
Od uruchomienia zapisów zainteresowanie jest bardzo duże. Co was najbardziej zaskoczyło w reakcji biegaczy i czy już dziś myślicie o kolejnych edycjach?
Na pewno bardzo zaskoczyło nas tempo zapisów, bo już pierwszego dnia, pomimo iż wydarzenie jest kompletnie nowe, na liście startowej pojawiły się nazwiska kilkuset biegaczy. Jesteśmy wdzięczni za tak pozytywny odbiór, a jednocześnie mamy wrażenie, iż biegacze rzeczywiście są ciekawi tego, jak event finalnie będzie wyglądał. Kolejne karty odsłonimy już niebawem!
Czy już dziś myślimy o kolejnych edycjach? Na dzień dzisiejszy, skupiamy się przede wszystkim na pierwszej edycji. W eventach jest tak, iż pierwsza edycja zwykle niesie ze sobą najwięcej wyzwań. Każda kolejna jest już łatwiejsza ze względu na pewne schematy, które można powtarzać. Znamy lepiej przestrzeń, realia rynku, marka ma bardziej ugruntowaną pozycję. Po pierwszej edycji, jest też grupa osób, która zaufała rok wcześniej. To solidne fundamenty. Na samym początku jest wiele niewiadomych, dlatego skupiamy się przede wszystkim na tym, aby w tym roku zapewnić jak najlepszą zabawę dla naszych biegaczy. Myśl o kolejnych edycjach, czy o rozwoju koncepcji jest kusząca, ale na chwilę obecną skupiamy się przede wszystkim na tym, aby pierwsza edycja wyszła możliwie najlepiej.
Za organizacją takich wydarzeń stoją miesiące pracy. Jakie były największe wyzwania i bez czyjegoś wsparcia ten projekt nie miałby szans powstać?
Dużym wyzwaniem na pewno było stworzenie konceptu, a poprzedziło to wiele rozmów, analiz, badania rynku. Dodatkowo, początkowo to praca bez gwarancji zwrotu z dużą dozą niepewności. Projekt jest zupełnie świeży i tak naprawdę nikt nie był w stanie przewidzieć, jak biegacze przyjmą taki koncept.
Połączyliśmy siły – Redakcja Bieganie.pl, społeczność Waves Running oraz agencja eventowa Compani. Ten projekt nie ujrzałby również światła dziennego bez wsparcia sponsora tytularnego – Decathlonu. Trzeba też wspomnieć, iż nad projektem pracuje na ten moment kilkanaście osób. Wchodzimy na coraz wyższe obroty i bez pracy tych ludzi na pewno NightWave nie wyglądałoby tak, jak wygląda obecnie. Nie możemy zapomnieć o biegaczach – zaufało nam już ponad tysiąc osób. Bez Was ten event po prostu się nie odbędzie.
Od amatora do zawodowca. Każdy znajdzie tu coś dla siebie
Gdybyście mieli przekonać osobę, która jeszcze się nie zapisała, dlaczego warto spędzić wieczór 3 października właśnie we Wrocławiu, co byś jej powiedział?
A to zależy!
- Dla biegacza, który przygotowuje się do swojego pierwszego startu, czymś cennym może być atmosfera, klimat czy efektowna oprawa tego eventu.
- Dla tak zwanego turysty biegowego, który przyjeżdża z różnych części Polski, atrakcyjne samo w sobie może być doświadczenie weekendowe – wyjazd połączony ze zwiedzaniem pięknego Wrocławia.
- Dla biegacza z run clubu czymś atrakcyjnym może być potencjalnie event dedykowany run clubom,
- Natomiast dla zawodowego biegacza, czymś zachęcającym na pewno będzie szybka, asfaltowa trasa.
Od samego początku, projektujemy ten event tak, aby każdy znalazł coś dla siebie – od początkującego do zawodowca.
Wyobraź sobie, iż jest 4 października rano – dzień po biegu. Co chciałbyś przeczytać w wiadomościach od uczestników?
Chciałbym, przeczytać, iż dobrze się bawili – bo o to przede wszystkim chodzi w bieganiu. Dla jednych zabawą może być życiówka, dla innych ukończenie pierwszych zawodów, a dla jeszcze innych kibicowanie na przedostatnim kilometrze. Myślę, iż bieganie ma wiele definicji i każdy może mieć swoją.
NIGHTWAVE WROCŁAW 2026 W PIGUŁCE:
- Data: 3 października 2026 (sobota, godziny wieczorne)
- Dystanse: Night Surfer 5K oraz Night Surfer 10K
- Trasa: atestowana – szybka, płaska, asfaltowa
- Koncept: Muzyka, światła, kultura miejska i run cluby
Pierwsza edycja NightWave zapowiada się na jedno z najciekawszych wydarzeń jesiennego sezonu 2026. Chcesz stać się częścią tego wydarzenia? Zapisy na NightWave Wrocław powered by Decathlon realizowane są na oficjalnej stronie wydarzenia. Ponad tysiąc biegaczy podjęło już decyzję – spakuj ekipę, zaplanuj biegowy weekend i spotkajmy się w mieście stu mostów.
[KLIKNIJ TUTAJ I ZAPISZ SIĘ NA NIGHTWAVE WROCŁAW]
Do zobaczenia po zachodzie słońca!

2 dni temu









