Adam Nejezchleba to jeden z najbardziej utalentowanych młodych zawodników z Czech. Jeszcze w ubiegłym roku walczył o medal podczas finału SGP3. Tej sztuki jednak nie udało mu się dokonać.
Od 2025 roku Nejezchleba jeździ również na motocyklach z silnikami o pojemności 500cc. Czech wziął choćby udział w zawodach cyklu MACEC, które kończyły niejako sezon na kontynencie europejskim czy także podczas rozgrywek w jego rodzimym kraju. Młodzieżowiec od sierpnia i wypadku z Bruno Belanem w Pilznie, zmagał się jednak z nietypowym dla żużlowców urazem. Mianowicie uszkodzona została błona bębenkowa w uchu.
Sam zawodnik przyznał, iż kontuzja miała się po prostu zagoić, ale pojawiły się komplikacje. – Wydawało się, iż wszystko jest w porządku. Dopiero po tygodniu, kiedy miałem zatkane ucho, dowiedziałem się, iż mam pękniętą błonę bębenkową. To miało się zagoić samo, ale w dzieciństwie miałem tam zapalenie dlatego nie było to możliwe. – mówi o swoim urazie dla portalu speedwaya-z.cz utalentowany Czech
Jeszcze 10 stycznia Nejezchleba odbył swój pierwszy w 2026 roku trening, ale… na motocyklu przystosowanym do ice speedway’a. – Byliśmy u Andreja Diviša. Chociaż spadło sporo śniegu i miał dużo pracy to udało się pojeździć, ponieważ odśnieżył on tor, a potem pożyczył mi motocykl. Za co mu dziękuję. – wspomina swój ostatni dotychczasowy kontakt z motocyklem
Na początku minionego tygodnia wiele planów, które miał na najbliższy czas Nejezchleba musiało ulec zmianie. Przyspieszono termin jego zabiegu. – W poniedziałek zadzwonili do mnie, iż zmienił się termin operacji. Że nie pójdę w połowie lutego, ale już w środę. We wtorek przyjęli mnie na oddział. – kontynuuje Czech
Dla samego żużlowca było to jednak korzystniejsze rozwiązanie. Dzięki temu szybciej wróci na tor i nie straci żadnych zawodów na początku nadchodzącego sezonu. – W połowie lutego miałoby to już wpływ na sezon, dlatego cieszyłem się, iż skontaktowali się ze mną teraz. Tak było lepiej. – kończy Nejezchleba
Adam Nejezchleba














