Niesamowite, co może spotkać Stocha na igrzyskach. Jasne słowa. "Zaszczyt"

1 godzina temu
Kamil Stoch jest jednym z trzech polskich skoczków, których trener Maciej Maciusiak postanowił powołać na zbliżające się wielkimi krokami zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie. 38-latek zanotuje swój ostatni start podczas tego typu imprezy, a jego nazwisko wiązane jest z dostąpieniem olbrzymiego zaszczytu. Mowa o roli chorążego reprezentacji Polski.
Sezon 2025/26 jest ostatnim w karierze dla Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski póki co nie ma powodów do euforii - do tej pory najwyżej uplasował się na 12. miejscu w Lillehammer, a pięciokrotnie nie przebrnął pierwszej serii konkursowej. Ten piąty raz miał miejsce w piątek 23 stycznia podczas pierwszego konkursu mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie, gdzie zajął dopiero 34. lokatę.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Po zawodach na Heini-Klopfer-Skiflugschanze 38-latek nie krył swojego rozczarowania. 34. miejsce oznaczało bowiem, iż Stoch zakończył walkę o indywidualne mistrzostwo świata w lotach, czyli jedyny tytuł, którego zabraknie w jego dorobku. W sobotę zatem ma wolne, a w niedzielę będzie miał okazję do wystąpienia w konkursie drużynowym.
- Nie było oczekiwań. Były ambicje. Przyjechałem walczyć, przyjechałem skakać najlepiej, jak potrafię. Próbowałem wszystkiego, ale to po prostu nie wystarczyło. Praktycznie na nic - mówił na łamach portalu "Skijumping.pl".


Stoch zostanie wyróżniony podczas igrzysk? "To zaszczyt dla wszystkich sportowca"
Na osłodę Kamilowi przyjść mogą igrzyska olimpijskie, na które został powołany wraz z Kacprem Tomasiakiem i Pawłem Wąskiem. Dla skoczka z Zębu będzie to piąty raz, gdy zamelduje się na tego typu imprezie. Czterokrotnie stawał na podium IO, w tym trzy razy na jego najwyższym stopniu. Brąz wywalczył z drużyną w 2018 roku w Pjongczang.
- Zakładam, iż plan przygotowań nie będzie zbyt skomplikowany, raczej to będzie standardowa procedura, jak przez ostatnich 20 lat i pięć razy, kiedy przygotowywałem się do igrzysk. Znajdziemy gdzieś dostępny obiekt, zakładam, iż to będzie Zakopane. Potrenujemy, potestujemy pewnie sprzęt, przygotujemy to, co najlepsze - zapowiedział cytowany przez Eurosport Stoch, który może na igrzyskach dostąpić olbrzymiego zaszczytu.



Mowa o roli chorążego reprezentacji Polski podczas ceremonii otwarcia IO w Mediolanie i Cortinie. 38-letni skoczek skomentował te spekulacje i przyznał, iż to byłoby naprawdę spore wyróżnienie.
- Jeszcze tej przyszłości akurat nie znam, ale o ile tak się stanie, to będzie to naprawdę zaszczyt. Dzierżyć polską flagę to jest na pewno zaszczyt dla wszystkich sportowca. Także zobaczymy - stwierdził.
Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie rozpoczną się 6 lutego i potrwają do 22 lutego. Konkursy indywidualne skoków narciarskich mężczyzn zaplanowano na dni 9 lutego na skoczni normalnej oraz 15 lutego na skoczni dużej. 10 lutego skoczkowie i skoczkinie zmierzą się w rywalizacji drużyn mieszanych, a 16 lutego panowie powalczą w konkursie duetów.
Zobacz też: Rzucił skoki i podjął decyzję życia. Teraz jest milionerem
Idź do oryginalnego materiału