Klemens Joniak w czwartek miał okazję po raz pierwszy w życiu spróbować swoich sił na skoczni mamuciej. Młody polski skoczek dość niespodziewanie dostał szansę od trenera Macieja Maciusiaka i pojechał na mistrzostwa świata w lotach. W Oberstdorfie spędził jednak zaledwie jeden dzień. Choć podczas czwartkowych treningów ustanowił rekord życiowy na 187,5 metra, to wypadł najsłabiej z Biało-Czerwonych i nie przystąpił do kwalifikacji. W sobotę pojawił się za to na Pucharze Kontynentalnym i pokazał z całkiem niezłej strony.
REKLAMA
Zobacz wideo Koncert Świątek, ale nagle stanęła! Zaskakująca rywalka Igi
Świetny skok Joniaka w PK. A jeszcze parę dni temu latał na mamucie
Rywalizacja toczyła się na dużo mniejszym obiekcie niż ten w Oberstdorfie, bo skoczni HS-109 w austriackim Eisenerz. Mimo tak dużego przeskoku Joniak nie miał problemów z adaptacją. Już w pierwszej serii skoczył 100 m, czyli najlepiej z Polaków i zajmował wysokie siódme miejsce. Do II serii awansowali także 23. Adam Niżnik (94 m) i 28. Jakub Wolny (95,5 m). Poza trzydziestką znaleźli się za to 41. Łukasz Łukaszczyk (91 m) i 42. Jarosław Krzak (86 m).
Liderem po pierwszej serii był Clemens Aigner. Austriak jako jedyny przekroczył rozmiar skoczni i uzyskał 106,5 m. Za jego plecami znaleźli się Norweg Solve Jokerud Strand (105 m) oraz drugi z Austriaków Clemens Leitner (104,5 m).
Polak w TOP 10 w Pucharze Kontynentalnym. Zwycięstwo Austriaka
Niestety po drugiej próbie wszyscy Polacy nieco spadli w klasyfikacji. Jakub Wolny lądował na zaledwie 91. metrze i przesunął się na ostatnią 30. pozycję. Z kolei Adam Niżnik skoczył tylko metr dalej, co dało mu 26. lokatę. Lepiej poszło natomiast Joniakowi, który co prawda poprawił swoją odległość względem pierwszej serii (skoczył 102 m), a w ostatecznym rozrachunku stracił jedno miejsce i zawody skończył na ósmej pozycji.
Do pewnych zmian doszło także w czołówce. Udany atak z piątego miejsca wyprowadził Luca Roth. Niemiec poszybował najdalej w drugiej serii - na 106 m, co pozwoliło mu stanąć na podium. Ostatecznie zajął drugie miejsce, bo atak zdołał odeprzeć jedynie Clemens Aigner. Skok na 103,5 m pozwolił zachować mu 3,2 punktu przewagi. Na trzecim miejscu pozostał Clemens Leitner (102 m), a Solve Jokerud Strand (101,5 m) spadł z drugiego na czwarte.
Drugi konkurs w Eisenerz planowany jest na niedzielę 25 stycznia na godz. 10:30.

1 godzina temu


