Jeremy Sochan w połowie lutego został zawodnikiem New York Knicks. Po tym, jak umowy z nim nie przedłużyło San Antonio Spurs, Polak dołączył do nowej drużyny jako wolny agent. Od tamtej pory rozegrał w NBA cztery mecze, ale specjalnie w nich nie błyszczał. Przełomu nie było także w piątym spotkaniu.
REKLAMA
Zobacz wideo Wielki Mazurek i wielka Jagiellonia. Sokołowski: Skauci zapamiętali piłkarzy
Imponujące zwycięstwo Knicks. Tak poradził sobie Sochan
W nocy z piątku na sobotę polskiego czasu jego New York Knicks odniosło efektowne wyjazdowe zwycięstwo nad Milwaukee Bucks 127:98. Pod nieobecność lidera Bucks Giannisa Antetokounmpo goście dominowali od samego początku. Wygrali wszystkie kwarty poza trzecią, w której padł remis. Bohaterem spotkania okazał się Jalen Brunson, który rzucił 27 punktów, dołożył siedem zbiórek i trzy asysty. Zaledwie trzy punkty mniej zdobył jego klubowy kolega Ogugua Anunoby. A jak wypadł Jeremy Sochan?
Cóż, nie był to zbyt imponujący występ. Trener Mike Brown pozwolił mu rozegrać niespełna sześć minut. W tym czasie Polak zdobył dwa punkty i zaliczył dwie zbiórki. Jedyną punktową akcję przeprowadził dopiero w ostatniej czwartej kwarcie. Po zbiórce w ataku i podaniu od kolegi 22-latek popisał się efektownym wsadem.
Trener powiedział wprost o Sochanie. "Dziewiąty, dziesiąty zawodnik w rotacji"
Złe informacje są takie, iż zdecydowanie dłużej od Sochana (ponad 22 minuty) zagrał jego bezpośredni rywal - 20-letni debiutant Mohamed Diawara. Swoją szansę wykorzystał, bo rzucił 10 punktów, a do tego dołożył trzy zbiórki i dwie asysty. Po spotkaniu szkoleniowiec Knicks został choćby zapytany, dlaczego postawił na Francuza, a nie na Sochana. - Ci goście to dziewiąty i dziesiąty zawodnik w rotacji, ale trzeba to przewidzieć, a ja podejmę decyzję na bieżąco. Dziś wieczorem może to być Jeremy. Jutro może to być Mo. Mo zagrał dobrze. Poprawił się. A Jeremy po prostu nie miał okazji. Ale najważniejsze jest to, iż Jeremy jest w swoim czwartym sezonie i jest trochę większy, silniejszy i zna ligę trochę lepiej - odpowiedział Brown, cytowany przez "Dailny News".
Kolejną okazję na grę Jeremy Sochan będzie miał już w niedzielę 1 marca. New York Knicks zmierzy się wtedy z jego byłą drużyną San Antonio Spurs. Początek o godz. 19:00 polskiego czasu.

2 godzin temu













