Olimpijska rywalizacja par sportowych w łyżwiarstwie figurowym padła łupem Japończyków - Riku Miura i Ryuichi Kihara pojechali efektowny program dowolny do muzyki z filmu "Gladiator" i awansowali z piątego miejsca na pierwsze. Przy okazji ustanowili nowy rekord świata w programie dowolnym, otrzymując notę 158,13 pkt. Z dobrej strony pokazała się polska para - Julia Szczecinina i Michał Woźniak zajęli 13. miejsce, bijąc własny rekord sezonu w programie dowolnym (120,63) i rekord życiowy w nocie łącznej (185,85).
REKLAMA
Zobacz wideo Kaja Ziomek-Nogal: Jechałam tu po medal, ale za jakiś czas docenię szóstą lokatę, bo zrobiłam wszystko, co mogłam
Gruzja z historycznym medalem, który budzi kontrowersje
Drugie miejsce zajęła para reprezentująca Gruzję. Anastasija Mietołkina i Łuka Bieruława stracili do Japończyków niecałe dziesięć punktów. Ale napisali historię, bowiem zdobyli pierwszy w historii Gruzji medal zimowych igrzysk olimpijskich. Gruzja jest obecna na ZIO od 1994 r., kiedy impreza odbyła się w norweskim Lillehammer.
Gruzińska para miała minimalną przewagę nad Japończykami po programie krótkim, bo ok. 1,5 punktu. W programie dowolnym również zaprezentowała wysoki poziom, ale musiała uznać wyższość perfekcyjnie jeżdżącej pary Miura/Kihara.
Z jednej strony srebro olimpijskie dla Gruzji to ogromny sukces. Z drugiej ten medal może nie cieszyć Gruzinów w pełni. Wszystko dlatego, iż zarówno Mietołkina, jak i Bieruława są powiązani z Rosją i nie odcięli się od napastniczego kraju.
Mietołkina jest Rosjanką, która zmieniła obywatelstwo na gruzińskie po ataku Rosji na Ukrainę. Chciała obejść sankcje, by móc startować na arenie międzynarodowej. Bieruława urodził się w Rosji, ale w gruzińskiej rodzinie. Jednak oboje regularnie jeżdżą do Rosji, a choćby tam trenują. To wzbudzało niesmak u gruzińskich działaczy sportowych i nie tylko. Ukraińcy, którzy rywalizowali z gruzińską parą, odmawiali im z tego powodu podania ręki.
Start i sukces Mietołkiny i Bieruława budzi kontrowersje także wśród gruzińskich polityków, co opisał szerzej w mediach społecznościowych Bartłomiej Banasiewicz, współzałożyciel Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej (PIDS).
Były prezydent Gruzji, Michaił Saakaszwili, oburzał się, iż większość gruzińskiej kadry na ZIO to sportowcy pochodzenia rosyjskiego. Nie uznaje ich za Gruzinów czy reprezentantów Gruzji, skład kadry nazwał "haniebnym". Innego zdania jest obecny prezydent, Micheil Kawelaszwili, który przede wszystkim podkreśla, iż to jest sukces Gruzji, bo to gruzińska flaga powiewała nad olimpijskim podium.
Zobacz też: Tomasiak zadziwił nie tylko na skoczni. Okazał się gigantem
Warto pamiętać, iż Kawelaszwili jest z prorosyjskiej partii Gruzińskie Marzenie, a Saakaszwili był i jest zwolennikiem integracji Gruzji z Unią Europejską i NATO, prezentował silne antyrosyjskie poglądy.
Gruzini mogą wyjechać z Mediolanu z dwoma medalami w łyżwiarstwie figurowym. Szansę na olimpijskie podium wśród solistek ma Anastasija Gubanowa. Ona też jest Rosjanką, ale Gruzję reprezentuje od 2021 r., Na liście uczestniczek jest też Jekatierina Kurakowa, która reprezentuje Polskę od 2019 r. Mocno związała się z naszym krajem.

5 godzin temu




![Zapomnij o PlayStation 6. To będzie najlepszy rok dla PlayStation 5 [OPINIA]](https://static.android.com.pl/uploads/2026/02/ps5_idzie_po_swoje.png)

