Kilka dni temu Robert Wolski po poważnym wypadku samochodowym trafił do szpitala wojewódzkiego im. M.Kopernika w Łodzi na oddział intensywnej terapii i anestezjologii. Jego siostra - Oliwia - opublikowała istotny wpis w mediach społecznościowych, w których prosiła o oddanie krwi. "Apel Oliwii Wolskiej udostępnił Artur Partyka, jeden z najwybitniejszych skoczków wzwyż w naszej historii. Dwukrotny medalista olimpijski przyznał w rozmowie z "Faktem", iż modli się za swojego młodszego kolegę" - pisał Dawid Franek ze Sport.pl.
REKLAMA
Zobacz wideo Pia Skrzyszowska podsumowała sezon lekkoatletyczny. Opowiedziała o celach na przyszłość
Robert Wolski nie żyje. Miał 43 lata
Niestety w piątek nadeszły tragiczne wieści. Niestety życia Roberta Wolskiego nie udało się uratować. Zmarł w wieku 43 lat.
"Z niewyobrażalnym bólem przekazuję, iż mój brat Robert Wolski odszedł. Sport był jego życiem, a determinacja i dobroć inspirowały wielu. Na zawsze w naszych sercach. Prosimy o ciszę i zrozumienie" — napisała Oliwia, siostra zmarłego w mediach społecznościowych.
Robert Wolski był czołowym polskim skoczkiem wzwyż. W 2004 roku wziął udział choćby na igrzyskach olimpijskich w Atenach, w których zajął 26. pozycję. W tym samym roku wywalczył mistrzostwo Polski, a w 2006 roku sięgnął po halowe mistrzostwo naszego kraju. Jego największym sukcesem na mistrzostwach świata było ósme miejsce w 2006 roku.
Jego rekord życiowy to 2,31 metra. To dziewiąty rezultat w historii polskiej lekkoatletyki.
Zobacz także: Mistrz olimpijski okrył się hańbą. Kompromitacja legendy
Miało jedno z najwyższych przewyższeń. Przy wzroście 179 cm, skoczył ponad 50 centymetrów więcej. Taki polski Stefan Holm - mówił dla "Interii" Lech Leszczyński, prezes Łódzkiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki.
Rodzinie i bliskim zmarłego przekazujemy wyrazy współczucia.

2 godzin temu
















