Nie tak to miało wyglądać. Mecz Ekstraklasy musi przejść do historii

5 dni temu
W niedzielne wczesne popołudnie Motor podejmował na własnym stadionie Górnika. Kibice na stadionie w Lublinie nie zobaczyli goli, po bezbarwnym spotkaniu Motorowcy zremisowali z Górnikami 0:0. Gospodarze nie oddali żadnego celnego uderzenia na bramkę. Wszyscy powinni jak najszybciej zapomnieć o tym meczu.
W pierwszym niedzielnym spotkaniu 24. kolejki Ekstraklasy Motor Lublin podejmował Górnik Zabrze. Górnicy wiosną wygrali tylko jedno spotkanie ligowe, mimo to wciąż mają niewielką stratę do lidera i walczą o europejskie puchary. Dużo lepiej w rundzie rewanżowej prezentują się Motorowcy. Podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego wygrali już trzy spotkania, dzięki czemu mocno przybliżyli się do utrzymania w lidze.


REKLAMA


Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu


Bezbarwna pierwsza połowa. Do przerwy bez goli w Lublinie
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Górnika. W 6. minucie strzał z ostrego kąta niepilnowanego Janickiego wybronił Brkić. Swoim szans szukali też gospodarze, w 8. minucie niecelnie uderzał Stolarski. Zagrożenie pod bramką Motorowców próbował stwarzać Olkowski, jego dogrania i strzały głównie jednak mijały partnerów i bramkę rywali. Były reprezentant Polski był bliski dopięcia swego w 40. minucie, po jego dośrodkowaniu akcję próbował zamykać Kubicki, z zagrożenie pod własną bramką poradzili sobie jednak piłkarze Motoru. Górnicy wciąż próbowali stwarzać zagrożenie głównie dośrodkowaniami Olkowskiemu, ale do przerwy w Lublinie nie oglądaliśmy goli.


Emocji jak na lekarstwo. Motor podzielił się punktami z Górnikiem
Początek drugiej połowy miał dość wyrównany przebieg. W 54. minucie bliski znalezienia Czubaka był Wolski, ale pomocnik Motoru zagrał nie w tempo. Chwilę później kolejny raz dośrodkowania spróbował bardzo aktywny w tym spotkaniu Olkowski, tym razem zagrał kapitalnie Ambrosa, który zmarnował wysiłek kolegi niedokładnie podając do Lisetha. W 69. minucie bliski euforii był stadion w Lublinie, Wolski wykonał idealną centrę do Santosa, który uderzył nad bramką.
Zobacz też: Skandal na stadionie Widzewa. Kibole Lecha przekroczyli wszelkie granice
W kolejnych minutach kibice oglądali dużo niedokładności z obu stron. Przede wszystkim brakowało klarownych sytuacji. Jedną z najlepszych akcji Górnik wykreował sobie w 87. minucie, goście próbowali zaskoczyć bramkarza Motoru uderzeniem z ostrego kąta, ale ten doskonale wybił piłkę nad bramkę. Ostatecznie kibice na stadionie w Lublinie nie zobaczyli żadnego gola. Po bezbarwnym meczu Motor zremisował z Górnikiem 0:0.


W następnej kolejce Motor zagra na wyjeździe z Bruk-Bet Termalicą, Górnik w hitowym spotkaniu podejmie na własnym stadionie Raków Częstochowa.
Idź do oryginalnego materiału