Nie powalczy o obronę tytułu. Skomentował brak „dzikiej karty”

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Tematem, który w ostatnich dniach przyciągnął uwagę środowiska żużlowego, było rozdanie stałych „dzikich kart” na cykl SGP2. Po eliminacjach promotorzy nagrodzili trzech zawodników nominacjami. W gronie wyróżnionych zabrakło obrońcy tytułu. Nazar Parnicki skomentował brak możliwości walki o Indywidualne Mistrzostwo Świata Juniorów.

Parnicki brał udział w rundzie eliminacyjnej rozgrywanej na torze w czeskich Pardubicach. W mocnej stawce Ukrainiec nie dał rady zakończyć zawodów w czołowej czwórce, co oznaczało brak awansu do rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata Juniorów. przez cały czas zachowywał on jednak szansę na udział w zmaganiach, jednak aktualny mistrz musiał liczyć na przychylność ze strony promotorów.

Wśród zawodników ze stałą „dziką kartą” zabrakło jednak nazwiska 19-latka. Stawkę SGP2 uzupełnili Slater Lightcap, Rasmus Karlsson oraz Sven Cerjak. Brak ubiegłorocznego zwycięzcy rywalizacji wywołał niemałe poruszenie. O braku udziału w rywalizacji wypowiedział się Nazar Parnicki.

– Po prostu nie awansowałem w eliminacjach no i tyle. Więc niestety w tym roku nie powalczę, ale myślę, iż mam też dużo ważnych zawodów, więc na pewno pojadę w SEC-u, jeszcze do końca sezonu w Grand Prix, a w przyszłym roku zobaczymy – mówił na antenie Canal+ Sport.

Na brak jazdy Ukrainiec nie będzie mógł więc narzekać. Udział w dwóch ważnych cyklach, jakimi są FIM Speedway Grand Prix oraz Tauron Speedway Euro Championship, są dużym wyzwaniem dla utalentowanego zawodnika.

Kasprzak skomentował brak nominacji

Brak „dzikiej karty” dla Nazara Parnickiego postanowił skomentować również Krzysztof Kasprzak. Były żużlowiec nie krył rozczarowania pominięciem zawodnika w nominacjach. Jednocześnie wyraził swoje zrozumienie, jeżeli Ukrainiec zdecydował się na rezygnację z propozycji nominacji.

– jeżeli odmówił no to okej, bo ma te starty, ale jeżeli mu nie dali jako mistrzowi świata, no to już raczej przeginka, bo mistrz świata powinien jechać, mimo iż miał słabszy dzień w tych Pardubicach. Ale tak to jest z tymi flagami, bo wiem jak ja po wicemistrzostwie świata miałem słabszy rok w piętnastym, to nie dostałem dzikiej karty. Przykładowo Woffinden w tym roku po dwóch latach niejazdy dostał dziką kartę, więc to dużo zależy od flagi i z jakiego jesteś kraju – przyznał Kasprzak.

Idź do oryginalnego materiału