
Gwiazda organizacji KSW, Salahdine Parnasse po kolejnym kapitalnym występie wypowiedział się o potencjalnym dołączeniu do UFC.
W ostatnich kilkunastu miesiącach Parnasse prezentował się wyjątkowo efektownie i bezkompromisowo. Regularnie bronił mistrzowskiego pasa, kończąc rywali przed czasem i pokazując, iż jest zawodnikiem kompletnym – równie groźnym w stójce, jak i w parterze. Zwycięstwa nad takimi nazwiskami jak Marian Ziółkowski czy Wilson Varela były jasnym sygnałem, iż Francuz nie zwalnia tempa i stale rozwija swój arsenał.
Kulminacją tego okresu była wczorajsza walka z Marcinem Heldem na gali KSW 114. Dla Parnasse’a był to kolejny test z bardzo doświadczonym przeciwnikiem, znanym przede wszystkim ze znakomitego grapplingu i walki w parterze. Od pierwszych minut mistrz narzucił jednak swoje warunki. Kontrolował dystans, pracował gwałtownie na nogach i punktował Helda precyzyjnymi ciosami. Polak próbował skracać dystans i szukać obaleń, ale Parnasse świetnie neutralizował te próby, zachowując pełną kontrolę nad przebiegiem starcia.
W drugiej rundzie Francuz wyraźnie podkręcił tempo. Zamknął Helda na siatce, rozbił go serią mocnych uderzeń i nie pozwolił mu wrócić do walki. Sędzia Tomasz Bronder, widząc brak skutecznej obrony, zdecydował się przerwać pojedynek, ogłaszając zwycięstwo Parnasse’a przez techniczny nokaut. Była to kolejna pewna i przekonująca obrona pasa wagi lekkiej.
ZOBACZ TAKŻE: Jon Jones odpowiedział na wyzwanie Alexa Pereiry. „Uważaj, o co prosisz”
Styl Parnasse’a imponuje nie tylko skutecznością, ale i dojrzałością. Potrafi dostosować się do przeciwnika, nie podejmuje zbędnego ryzyka i doskonale czyta przebieg walki. W starciu z Heldem udowodnił, iż nie boi się konfrontacji z czołowymi grapplerami i potrafi neutralizować ich najmocniejsze strony. Po KSW 114 coraz ponownie pojawiają się pytania, czy w federacji jest ktokolwiek, kto w ogóle jest w stanie zagrozić Francuzowi w limicie kategorii piórkowej bądź lekkiej. Zdaje się, iż już jedną z ostatnich możliwości jest Patryk Kaczmarczyk, którzy dzierży tytuł tymczasowego mistrza KSW dywizji piórkowej.
Parnasse znajduje się na sportowym szczycie, regularnie walczy i kończy kolejne pojedynki przed czasem. Na ten moment wygląda na zawodnika niemal bezkonkurencyjnego, a jego nazwisko coraz głośniej przewija się w kontekście potencjalnego angażu do organizacji UFC.
Parnasse o potencjalnym dołączeniu do UFC
Oczywiście mowa o spekulacjach, aniżeli doniesieniach, które sugerowałaby, iż amerykańska organizacja negocjuje z Francuzem. Warto jednak odnotować, iż nie tak dawno reprezentant „Atch Academy” jasno zakomunikował, iż byłby w stanie obniżyć swojego oczekiwania finansowe, gdyby miało to zaowocować angażem w Ultimate Fighting Championship.
Podkreślić należy, iż nie tak dawno podwójny mistrz KSW nie był zbytnio zainteresowany angażem w największej organizacji MMA na świecie właśnie ze względu właśnie na finanse. Otóż UFC początkowo nie płaci za wiele, a z całą pewnością nie dałoby Salahdine’owi za pierwsze walki tyle, ile dostaje on aktualnie w Konfrontacji Sztuk Walki.
ZOBACZ TAKŻE: Topuria zabrał głos na temat powrotu do klatki. Podał przybliżoną datę i rywala
Jego wypowiedź rozniosła się szerokich echem. Po jego triumfie z Heldem zahaczyć o ten temat postanowił dziennikarz „InTheCage„, który oznajmił zawodnikowi, iż ten ma ogromny potencjał oraz iż wszyscy byliby chętni ujrzeć jego poczynania za oceanem. Spotkało się to z następującą odpowiedzią Franzuca:
Cieszę się, iż tak myślicie, ale nie mogę o tym mówić. Spotkałem się z KSW i nie chcę mieć z nimi złych relacji. Jestem tu od dawna i nie chcę, żeby ta historia skończyła się źle.
– oznajmił Salahdine Parnasse w wywiadzie dla m.in. „InTheCage”.
Niewątpliwie potencjalny angaż francuskiej gwiazdy w UFC byłby czymś wielkim. Wielu fanów jest ciekaw, jakby on sobie poradził na tle światowej czołówki i niewykluczone, iż będzie im dane się o tym przekonać.

2 godzin temu














