O Jelenie Rybakinie co rusz rozpisują się media na całym świecie. Niestety nie za sprawą jej wyników sportowych, bo te w tym sezonie nie powalają na kolana, ale przez jej skomplikowaną relację ze szkoleniowcem Stefano Vukovem. Chorwat został choćby zawieszony przez WTA i od 31 stycznia przez rok ma zakaz jej trenowania. Wszystko przez sposób, w jaki traktował swoją podopieczną.
REKLAMA
Zobacz wideo Kryzys dopadł Igę Świątek? Wesołowicz: Zacznie się bagno
Tak Vukov traktował Rybakinę. Kawa na ławę. "Znęcał się nad nią psychicznie"
Jak ujawnił "The New York Times" w trakcie śledztwa ustalono, iż Vukov stosował wobec niej agresję słowną, nękał ją i poniżał, znęcał się nad nią psychicznie i regularnie doprowadzał do płaczu. Nazywał ją głupią. Mówił, iż "bez niego wciąż byłaby w Rosji i zbierałaby ziemniaki". Wszystko to odnotowano w specjalnym raporcie.
Mimo to sama Rybakina w trakcie procesu składała liczne skargi do działaczy WTA Tour, iż uniemożliwiają jej korzystanie z wybranego przez siebie trenera. Sytuację wokół Vukova w mocny skomentowała ostatnio była austriacka gwiazda tenisa Barbara Schett. - Moim zdaniem on całkowicie wyprał Jelenie mózg. Można zobaczyć, jak ją traktuje i jak z nią rozmawia. Podczas US Open 2024 sytuacja zaostrzyła się, a jej team i rodzina próbowali usunąć go z turnieju. Wiemy, iż mentalnie przeżywa ona wzloty i upadki, prawdopodobnie z jego powodu. Z całą pewnością znęcał się nad nią psychicznie i dlatego uważam, iż słusznie został wykluczony przez WTA - powiedział w wywiadzie dla magazynu "Kicker".
Była tenisistka powiedziała to głośno o Rybakinie i jej trenerze. "To katastrofa"
Po pytaniu, dlaczego w takim razie Rybakina zawsze publicznie go broniła, nie pozostawiła żadnych wątpliwości. - Ponieważ miała wyprany mózg! Rozmawiałam na ten temat szczegółowo z Goranem Ivaniseviciem (byłym trenerem Rybakiny - red.). Powiedział, iż problemem jest to, iż w życiu prywatnym pozostają w związku. Vukov chciał się wkraść i odzyskać należne mu miejsce w teamie. To oczywiście katastrofa - skomentowała. Tym samym otwarcie potwierdziła plotki o romansie Rybakiny i jej trenera.
Wspomniany Ivanisević na krótko pojawił się w sztabie Rybakiny pod koniec zeszłego sezonu, zastępując Vukova. Ten niespodziewanie wrócił do jej teamu przed Australian Open. Miał choćby zamieszkać z nią wówczas w jednym pokoju w hotelu. W końcu w obliczu tych wydarzeń Ivanisević zrezygnował z pracy, a po nim zaczęły odchodzić kolejne osoby ze sztabu Kazaszki. Zdaniem Schett najważniejsze jest jednak to, by tenisistka w końcu na dobre pożegnała się Vukovem. - Musi zniknąć z jej życia po tym wszystkim, co zrobił. Słyszałem na własne uszy, co krzyczał z loży w Australii. Dlatego uważam, iż dobrze, iż WTA chroni swoje zawodniczki i podejmuje działania - podsumowała.