Nie do wiary, co zrobiła Polka w Australian Open! Nokaut w 63 minuty

2 godzin temu
Magdalena Fręch rozbiła Weronikę Erjavec 6:1, 6:1 w pierwszej rundzie Australian Open 2026. - Naprawdę rzetelny, dobry mecz Magdaleny. Nie ma tu żadnego przypadku - komentował Tomasz Smokowski w Eurosporcie. Polka w drugiej rundzie zmierzy się z Włoszką Jasmine Paolini.
Poniedziałek to "polski dzień" w Australian Open - w pierwszej rundzie startują Magda Linette, Kamil Majchrzak, Iga Świątek, Linda Klimovicova, a także Magdalena Fręch (57. WTA). Ta ostatnia wyszła na kort chwilę po godzinie 11:00 czasu miejscowego w Melbourne (1:00 w nocy w Polsce). Rywalizowała z 99. na świecie Słowenką Weroniką Erjavec.


REKLAMA


Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"


Otwierający set ułożył się po myśli naszej tenisistki. Co prawda już w pierwszym gemie musiała bronić trzech szans na przełamanie, ale pomógł jej wtedy serwis - raz na ciało, innym razem wyrzucający. Kłopoty powstały zaś po błędach ze strony forhendowej, których później już nie widzieliśmy.
Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić w sporcie, o czym za moment przekonała się Erjavec. Została przełamana przez Fręch do zera. Gem ułożył się idealnie - Polka przelobowała Słowenkę, która potem się pomyliła, posłała jej też wygrywający return, a na koniec Erjavec pod presją zepsuła smecz. Wcześniej Fręch świetnie się broniła i zasłużenie odskoczyła na 3:1. Po chwili było już 4:1, mimo kolejnego break pointa dla rywalki. Znów nasza zawodniczka w trudnej sytuacji ratowała się precyzyjnym podaniem do boku.


Słowenka pogubiła się w kolejnych akcjach. Wyszedł jej brak doświadczenia, bo do tej pory tylko raz przeszła do drugiej rundy wielkoszlemowej - w zeszłorocznym Wimbledonie. To Fręch z racji dotychczasowych sukcesów występowała w tym meczu w roli faworytki. Tym bardziej, iż najdalej zachodziła w karierze w Wielkim Szlemie właśnie w Melbourne - rok temu do trzeciej rundy, dwa lata temu do 1/8 finału. Australian Open to ulubiony turniej Polki.


Pod koniec pierwszej partii Magdalena Fręch poszła za ciosem, zagrała m.in. piękne uderzenie z bekhendu po linii. - Uuu, specjalność Magdaleny - chwalili ją komentatorzy Eurosportu. Wygrała po 31 minutach seta 6:1. Przy piłce setowej Weronika Erjavec przestrzeliła z forhendu, jej gra wyglądała na kompletnie rozregulowaną.


- Słowenka szarpie, bardzo chce przyspieszyć - zauważył komentujący Tomasz Smokowski. Dawid Olejniczak dodał: "Erjavec nie potrafi potwierdzić przewagi w ataku". Przeciwniczka Polki próbowała przejmować inicjatywę, ale zbyt często myliła się w decydujących momentach. Brakowało jej cierpliwości, coraz częściej pokazywała nerwowe reakcje na korcie.
Czytaj także: Niewiarygodne sceny w finale PNA!
Magdalena Fręch grała zaś z minuty na minutę swobodniej, popisywała się kolejnymi winnerami. Przy tym adekwatnie pozostawała bezbłędna i Weronika Erjavec nie miała jak zdobywać punkty. Nasza tenisistka wchodziła też kapitalnie na podanie Słowenki - co prawda wolne, bardzo czytelne, ale Fręch świetnie wykorzystywała takie okazje do ataku. Po chwili zwyciężyła 6:1, 6:1 w zaledwie 63 minuty. - Naprawdę rzetelny, dobry mecz Magdaleny. Nie ma tu żadnego przypadku - komentował Tomasz Smokowski.
Cieszy nie tylko samo zwycięstwo zawodniczki urodzonej w Łodzi, ale także brak oznak kłopotów ze zdrowiem. Zaledwie kilka dni temu wycofała się z imprezy WTA 250 w Hobart po awansie do tamtejszej drugiej rundy. W social mediach zdradziła, iż to wina kłopotów z lewym udem. W starciu z Weroniką Erjavec w Melbourne nie sprawiała wrażenia kontuzjowanej. - Wydaje się, iż wszystko jest ok. Jest szybka, zwinna, dobrze się porusza - wskazał Dawid Olejniczak.


Po tym zwycięstwie Magdalena Fręch awansowała do drugiej rundy Australian Open. Jej kolejną przeciwniczką będzie ósma w rankingu WTA Jasmine Paolini. Włoszka w pierwszym meczu rozbiła Aliaksandrę Sasnowicz z Białorusi 6:1, 6:2. Paolini będzie wyraźną faworytką rywalizacji z Fręch, ale jeżeli Polka pokaże się z tak dobrej strony, jak z Erjavec, może postawić się czołowej tenisistce świata. Transmisje z Australian Open w Eurosporcie oraz na platformie Max. Relacje w Sport.pl.
Idź do oryginalnego materiału