Neuville kwestionuje spójność kar w WRC

rallypl.com 2 godzin temu

Thierry Neuville, kierowca zespołu Hyundai, publicznie poddał w wątpliwość konsekwencję w działaniach sędziów Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC) po tym, jak podczas Rajdu Szwecji nałożono na niego karę jednej minuty oraz grzywnę w wysokości 1500 euro. Powodem sankcji był niezapięty pasek podbródkowy kasku podczas finałowego odcinka sobotniego etapu.

Belgijski zawodnik przejechał cały odcinek OS15 Umeå Sprint 2 z odpiętym zabezpieczeniem, mimo iż uzyskał na nim najlepszy czas. Incydent ten stał się punktem wyjścia do szerszej dyskusji na temat standardów sędziowania w najwyższej klasie rajdowej.

Błąd wynikający z pośpiechu i zmiana nawyków

Neuville szczegółowo opisał moment, w którym doszło do przeoczenia. Przyznał, iż stres i presja czasu odegrały kluczową rolę w tej sytuacji. Jak sam stwierdził:

Byliśmy w pośpiechu. Założyłem kask między punktem kontroli czasu a startem. Było wystarczająco dużo czasu, ale nie wiem. Kiedy zmieniasz nieco swoje nawyki… to pierwszy raz od 16 lat rajdowania [zrobiłem to]”.

Mimo popełnionego błędu, kierowca Hyundaia nie kryje irytacji sposobem, w jaki sędziowie podeszli do wymierzenia kary. Neuville uważa, iż system karania w WRC jest nieprzewidywalny i brakuje w nim jasnych wytycznych, które byłyby stosowane identycznie wobec każdego zawodnika.

Porównanie do sankcji Sébastiena Ogiera

W swojej argumentacji Neuville odwołał się do przypadku Sébastiena Ogiera z 2021 roku. Francuz za identyczne wykroczenie podczas Rajdu Finlandii otrzymał minutę kary, jednak nie została ona doliczona bezpośrednio do czasu odcinka, a wcześniej, podczas Rajdu Monte Carlo w tym samym roku, skończyło się jedynie na grzywnie w wysokości 400 euro.

Neuville podsumował to w ostrych słowach:

„Nigdy nie było żadnej konsekwencji w tym, jak nakładają kary, więc nie jestem naprawdę zaskoczony. Wiedzieliśmy, iż dostaniemy karę. Najpierw była grzywna, potem [Sébastien] Ogier dostał minutę, teraz my dostaliśmy jedno i drugie, więc tak. A następny, pewnie nie wiem, zapłaci 10 000 i dostanie 10 sekund! Nikt nie wie”.

Bezpieczeństwo a przewaga sportowa

Kierowca podkreślił również, iż niedopięcie kasku nie daje żadnej przewagi sportowej, a jest jedynie ryzykiem podjętym przez zawodnika. Zauważył, iż jako ojciec rodziny dba o swoje bezpieczeństwo, ale błędy ludzkie w ekstremalnych warunkach są nieuniknione.

„To znaczy nałożenie kary… jasne, bezpieczeństwo jest ważne, ale nie zapobiegnie to ponownemu zapomnieniu o tym przez innych w stresujących sytuacjach. Zawsze dbamy o zakładanie całego sprzętu ochronnego, to nasze własne bezpieczeństwo i ryzyko, a jestem ojcem rodziny, chcę mieć pewność, iż mam najlepszą możliwą ochronę. Ale jeżeli zapomnę, co mogę zrobić? Płacę karę, biorę minutę i jadę dalej”.

Odpowiedź FIA i przytoczone precedensy

Przedstawiciele FIA odpierają zarzuty o brak konsekwencji, wskazując na trzy konkretne przypadki z ostatnich lat, które miały stanowić precedens dla decyzji w sprawie Neuville’a. Wymieniono incydenty z udziałem Pierre-Louisa Loubeta z 2023 roku, Grégoire’a Munstera z 2024 roku. Tutaj kierowcy M-Sportu otrzymali minutę kary za wykroczenie. Dodatkowo Francuz został ukarany grzywną w wysokości 1500 euro.

Najbardziej zbliżony do sytuacji Neuville’a był przypadek Roberto Daprà z Rajdu Akropolu 2025, gdzie również doliczono minutę do czasu odcinka, choć grzywna była znacznie niższa (400 euro). Sędziowie zaznaczyli, iż istnieje wyraźne rozróżnienie między problemem zapięcia zauważonym i poprawionym natychmiast, a sytuacją, gdy samochód pokonuje cały dystans odcinka z niezabezpieczonym sprzętem.

„Podczas odpraw dotyczących bezpieczeństwa i sesji przed zawodami kierowcy są regularnie informowani o swoim obowiązku dbania o to, aby cały obowiązkowy sprzęt bezpieczeństwa był założony i prawidłowo zapięty przez cały czas, gdy samochód znajduje się w ruchu na odcinku specjalnym”. – powiedział rzecznik FIA w rozmowie z DirtFish.com


Źródło: dirtfish.com

Idź do oryginalnego materiału