NBA: Warriors poświęcą wszystko dla LeBrona?

3 godzin temu

Cały czas nie wiemy, gdzie od nadchodzącego sezonu występować będzie LeBron James. Zawodnikowi nie spieszy się z podjęciem decyzji i cały czas analizuje swoje możliwości. Głośno swego czasu mówiło się o jego potencjalnych przenosinach do Golden State Warriors, ale taki scenariusz wydaje się coraz mniej prawdopodobny. Ekipa z San Francisco musiałaby zdecydować się na szalony transfer, by w ogóle myśleć o pozyskaniu 41-latka.

LeBron James cały czas pozostaje wolnym agentem. Niezależnie od tego, kto jeszcze byłby dostępny jako zawodnik bez kontraktu, nie ulega wątpliwości, iż to właśnie 41-letni skrzydłowy cały czas pozostawałby najbardziej łakomym kąskiem. Zespoły walczą o jego względy, a kilka z nich w ostatnich dnia próbowało budować zespół tak, by przekonać go do przenosin właśnie do nich.

Przedstawmy fakty. James poinformował Los Angeles Lakers, iż nie ma zamiaru kontynuować kariery w ich barwach, więc Jeziorowcy natychmiast rozpoczęli swoje działania na rynku i skompletowali skład wokół Luki Doncicia i Austina Reavesa. To z kolei wywołało lawinę doniesień o przyszłości LBJ’a, z czego najgłośniej mówiło się przede wszystkim o dwóch opcjach.

Jedna z nich sugerowała (i robi to dalej), iż James po raz drugi wróci do Cleveland Cavaliers, gdzie występował już w latach 2003-2010 oraz 2016-2019. Nie ma nic piękniejszego niż zakończenie swojej kariery tam, gdzie to wszystko się rozpoczęło i gdzie do niś James ma status bohatera za wydarzenia z 2016 roku.

Inna opcja, momentami zdecydowanie głośniejsza i prawdopodobniej bardziej elektryzująca, sugerowała przenosiny do Golden State Warriors. Taki scenariusz stał się tematem przewodnim mediów po tym, jak z opcji zawodnika w swojej umowie zrezygnował Draymond Green. Miał to być rzekomo sygnał, iż klub szykuje miejsce na liście płac dla Jamesa.

Wojownicy, którzy wczoraj oficjalnie stracili Quentina Posta, musieliby dokonać pewnego przemeblowania kadrowego, ale zdaniem Shamsa Charanii to przede wszystkim jeden ruch powstrzymuje ich przed pozyskaniem LeBrona.

— Myślę, iż LeBron ma otwartą głowę [na wszystkie scenariusze], ale cały plan Warriors zakładał „Okej, zobaczmy, czy możemy mieć Stephena Curry’ego, Draymonda Greena, LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa” — zaczął dziennikarz.

To do pewnego stopnia może okazać się prawdą, bo jak dotąd GSW nie dokonali znaczących ruchów kadrowych. Umowę przedłużyli Al Horford, De’Anthony Melton oraz Kristaps Porzingis, z kolei w drafcie wybrany został Yaxel Lendeborg.

— Największą przynętą Warriors na LeBrona byłoby sprawdzenie, czy istnieje możliwość wymiany stworzenia oferty po Davisa. Pomijając to, wydaję mi się, iż Warriors nie są zbyt wysoko na liście [LeBrona] i iż Warriors sami wierzą, iż nie znajdą się na niej, o ile nie pozyskają Anthony’ego Davisa — dodał Charania.

To wydawało się oczywiste już od kilku tygodni, ale teraz, w obliczu coraz mniejszego prawdopodobieństwa transferu Davisa do Warriors, znika również szansa na ujrzenie LeBrona Jamesa w trykocie GSW u boku Curry’ego.

Kilka dni temu ekipa ze stolicy Stanów Zjednoczonych pozyskała Deandre Aytona, ale zdaniem Marca Steina i Jake’a Fischera nie oznacza to, iż włodarze klubu nie widzą u siebie miejsca dla Davisa. Wręcz przeciwnie, ale szczegóły poznamy dopiero po 6 sierpnia, kiedy to Wizards będą w stanie zaoferować 33-latkowi przedłużenie umowy.

Na ten moment wydaje się, iż Wizards nie słuchają ofert dla Davisa, a o ile mieliby takową rozważyć, to musiałaby zwalić ich z nóg. Czy Warriors byliby jednak w stanie zaoferować im coś, co skłoniłoby ich do tego typu transferu? Wydaje się to mało prawdopodobne, a co za tym idzie, szanse na grę LeBrona w San Francisco również maleją z dnia na dzień.

Warriors mogą wymienić jeszcze kilka przyszłych wyborów pierwszej rundy draftu (oprócz 2030), więc te po zakończeniu kariery przez Curry’ego mogą okazać się niezwykle cenne. Tutaj jednak kierownictwo klubu musi zadać sobie pytanie, czy jest skłonne poświęcić przyszłość, by zbliżyć się w ogóle do grona zespołów zdolnych walczyć o mistrzowski tytuł.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału