Los Angeles Lakers dodali kolejnego zawodnika do składu. Kontrakt na jeden sezon o wartości 3,9 miliona dolarów z kalifornijskiem klubem podpisał Kevon Looney, czyli były zawodnik m.in. Golden State Warriors, który zdobywał z Wojownikami mistrzostwo. Jak się okazuje, na celowniku Lakers cały czas jest też inny były gracz GSW.
Kolejne wzmocnienie strefy podkoszowej Los Angeles Lakers. Do pierwszego składu ściągnięty został Walker Kessler, a teraz klub z Miasta Aniołów dodał do drużyny solidnego rezerwowego. Shams Charania poinformował, iż z Lakers porozumiał się Kevon Looney:
The Lakers acquire one of the top available backup centers, and Looney, a three-time NBA champion, provides experience and pick-and-roll play for Luka Doncic and Austin Reaves after all of those years running screens for Stephen Curry, Klay Thompson, Kevin Durant, Draymond Green… https://t.co/twwzvxFuGI
— Shams Charania (@ShamsCharania) July 7, 202630-letni podkoszowy podpisze kontrakt minimalny na jeden sezon. W ubiegłych rozgrywkach rozegrał on tylko 21 spotkań dla New Orleans Pelicans, z którymi latem poprzedniego roku związał się dwuletnią umową. Drugi rok tego kontraktu to była opcja zespołu. Pelikany zdecydowały się nie przedłużać współpracy.
Looney to trzykrotny mistrz NBA z Golden State Warriors (2017, 2018 i 2022). W minionym sezonie notował średnio 2,8 punktu i 5,6 zbiórki na mecz. To przez cały czas solidny zbierający i ktoś, kto potrafi stawiać bardzo dobre zasłony. Będzie też dla Lakers przydatnym weteranem w szatni.
Jednocześnie władze Lakers starają się zrobić kolejne ruchy. Na ich celowniku pozostało jeden były gracz Golden State Warriors, a mianowicie Jonathan Kuminga. Skrzydłowy zimą trafił do Atlanta Hawks, ale Jastrzębie nie przedłużyły jego kontraktu i 23-latek został wolnym graczem.
Według informacji ESPN przedstawiciele Lakers już pierwszego dnia okienka skontaktowali się z Kumingą, próbując go przekonać do dołączenia do zespołu. Sęk w tym, iż Lakers w tej chwili nie mają już za bardzo środków. Możliwe, iż konieczne będzie porozumienie sign-and-trade z Hawks, ale Lakers musieliby w jakiś sposób „podziękować” Jastrzębiom.
A to oznaczałoby oddanie kolejnych wyborów w drafcie, których Lakers prawie już nie mają. W tej chwili mogą transferować już tylko trzema wyborami w drugiej rundzie oraz prawem do zamiany wyboru w pierwszej rundzie w 2032 roku. Kumingą interesują się też Cleveland Cavaliers, ale ekipa z Ohio najpierw czeka na to, jaką decyzję podejmie LeBron James.

1 dzień temu














