Słynny rozgrywający podziękował sztabowi klubu z Kolorado za umożliwienie mu bycia tym, kim był przez całą swoją karierę. 36-letni Westbrook notuje wyraźnie lepsze statystyki w porównaniu do zeszłego sezonu, kiedy to reprezentował barwy Los Angeles Clippers.
Początek sezonu Russella Westbrooka w ekipie z Kolorado nie należał do najłatwiejszych. Były gwiazdor Oklahoma City Thunder wchodził do gry z ławki, a w pierwszych 10 meczach tylko 3-krotnie zaliczył podwójną zdobycz punktową. Po dobrych meczach w połowie grudnia Westbrook awansował do pierwszej piątki Denver Nuggets i od tego czasu prezentuje równą formę. Weteran ligowych parkietów jest zadowolony z ostatnich wyników Samorodków, którzy pozwolili mu być sobą i grać swoje.
-Jestem wdzięczny im za to, iż chcieli, abym dla nich grał – powiedział Westbrook. –Po drugie, cieszę się, iż tu przyjechałem i pozwolono mi być tym, kim byłem przez całą karierę. Nie traktuję tej szansy jako coś oczywistego. Dziękuję […] Jestem szczęśliwy, iż mogę dzielić parkiet z Nikolą Jokiciem, który jest najlepszym koszykarzem świata – dodał.
-Uwielbiam naszą więź – powiedział Nikola Jokic. –Wystarczy, iż na niego spojrzę, a on dokładnie wie, o czym myślę. Jestem od niego wolniejszy, więc czeka, aż dotrę do swojego miejsca i podaje piłkę we adekwatnym momencie. To świetny zawodnik. Myślę, iż drużyny w których grał w przeszłości, źle go zrozumiały i nie dały mu szansy na bycie sobą – podkreślił.
Westbrook z pewnością nie miał okazji być sobą w Los Angeles Lakers. Gołym okiem było widać, iż były MVP stylem gry nie pasuje LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa. Problemy Westbrooka w Lakers nie były więc zaskoczeniem. Tymczasem w Los Angeles Clippers, rola Russa znacznie się zmniejszyła, gdy do zespołu dołączył James Harden.
W obecnym sezonie 9-krotny uczestnik meczu gwiazd trafia przy skuteczności 47%, co stanowi drugi najlepszy wynik w jego karierze. Russell Westbrook w rozgrywkach 2024-25 notuje średnio 13,1 punktu, 5 zbiórek, 6,5 asysty, 1,5 przechwytu i 0,5 bloku na mecz.