Władze NBA przyglądają się incydentowi z końcówki pierwszego meczu Finałów NBA, w którym Jalen Brunson miał być obrażany przez kibiców siedzących blisko parkietu. Sytuacja miała miejsce pod koniec czwartej kwarty, gdy wygrana New York Knicks była już niemal pewna. Wcześniej kibic, który wbiegł na parkiet, otrzymał dożywotni zakaz pojawiania się na meczach NBA we wszystkich halach.
Sytuacja miała miejsce na 20 sekund przed końcem czwartej kwarty, gdy OB Anunoby wykonywał dwa rzuty wolne. Wynik spotkania, w którym Knicks wygrali 105:95, był już wówczas niemal rozstrzygnięty. Posiadanie wcześniej Jalen Brunson trafił niezwykle trudny rzut, dając swojej drużynie 6-punktowe prowadzenie. W chwili, gdy wykonywał akcję przeciwko Devinowi Vassellowi jedna z kobiet krzyczała w kierunku rozgrywającego Knicks obraźliwe hasła.
“Brunson, you suck” pic.twitter.com/SlDk76Ryjv
— New York Basketball (@NBA_NewYork) June 4, 2026Kilka minut później, gdy Anunoby przypieczętowywał wygraną Knicks, Brunson został ponownie zaczepiony przez osobę siedzącą blisko parkietu. Krótką wymianę zdań zauważył sędzia Scott Foster, któremu Brunson zwrócił uwagę na kierowane pod jego adresem hasła.
Już po zakończeniu spotkania Brunson dalej był sfrustrowany zachowaniem kibiców i szedł w ich stronę. Wówczas pomiędzy nim a fanami pojawił się Foster, a rozgrywający zaczął rozmawiać na ten temat z arbitrem. W pomeczowych wywiadach Brunson nie chciał rozmawiać o tym, co się stało.
Nie jest jasne, co konkretnie kibice krzyczeli w kierunku Brunsona. Jak podaje Chris Haynes, jedyną informacją podaną do wiadomości publicznej jest to, iż niektórzy kibice Spurs siedzący przy parkiecie wygłaszali pod adresem Brunsona „wulgarne i obraźliwe drwiny dotyczące symulowania”. Ze słów rzecznika NBA wynika, iż mogło nie chodzić o same słowa, co o gesty, które mieli wykonać kibice w kierunku Brunsona.
Who pissed off Jalen Brunson at the end of Game 1? pic.twitter.com/VBj0HrPxM9
— New York Basketball (@NBA_NewYork) June 4, 2026Teraz Prime Video i ESPN donoszą, iż władze ligi przyjrzą się incydentowi pomiędzy Brunsonem i kibicem oraz przeprowadzą w tej sprawie dochodzenie. Jeden z kibiców już zapłacił dużą cenę za swój wybryk podczas meczu nr jeden. Fan, który wbiegł na parkiet, by zrobić sobie zdjęcie z Victorem Wembanyamą, otrzymał dożywotni zakaz pojawiania się na meczach NBA we wszystkich halach.
Hayes precyzuje, iż przedmiotem dochodzenia jest zachowanie jedynie dwóch kibiców Spurs. Na ten moment nie ma informacji na temat ewentualnych kar, które mogą spotkać wspomnianą dwójkę. Z nagrań pojawiających się w sieci można wywnioskować, iż chodzi o blondynkę siedzącą przy stoliku arbitrów. Drugą osobą może być mężczyzna siedzący obok niej w czapce z daszkiem. Nie jest jednak dokładnie jasne, czyje zachowanie bada liga.
— choćby nie widziałem, co się stało. Słyszałem o tym. Tak naprawdę tego nie widziałem. Nie wiem. On zawsze jest dość spokojny, opanowany. Jestem pewien, iż kibice pewnie powiedzieli coś szalonego, żeby go trochę zdenerować. Chciałbym móc odpowiedzieć na to pytanie nieco dokładniej, ale nie widziałem tej wymiany zdań — powiedział Josh Hart, cytowany przez „New York Post”.
Serwis ESPN przypomina, iż władze NBA w ostatnich latach kładą duży nacisk na zachowanie kibiców. Na początku tego sezonu liga wysłała notatkę do klubów, by te konsekwentnie egzekwowały zapisy kodeksu postępowania kibiców NBA, celem zapobiegania niewłaściwym zachowaniom podczas spotkań.
Brunson rzucił 30 punktów, w tym 13 w ostatniej kwarcie, prowadząc Knicks do ważnej wygranej. Teraz przed obiema drużynami mecz nr dwa, który zostanie rozegrany w nocy z piątku na sobotę o godz. 2.30 polskiego czasu. Transmisja w TVP Sport.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

10 godzin temu














